On

Ma tyle lat, co stary dziad,
który kiedyś stworzył świat
Duchem był i dinozaurem,
wielkoludem oraz karłem,
był żołnierzem i był sługą,
można o nim mówić długo
można śpiewać o nim pieśni
Jest kimś, o kim ci się nie śni…
Może zmienić myszkę w słonia, cały świat on trzyma
w dłoniach,
siwe włosy ma na skroniach,
bo należy trochę pożyć
by śmierć oraz życie
mnożyć
własnoręcznie
własną myślą
własną wolą

Jego dola jest z niedolą,
jego woda, ogień, głazy,
ludzie, kwiaty, ssaki, płazy
i powietrze i duch Święty!
Proste drogi i zakręty.

Stan jest jego nie pojęty.



Jestem

Jestem taka, a nie inna
Jestem winna i niewinna
Jestem zła i jestem dobra
moim znakiem
skorpion, kobra 
anioł, diabeł
róża, motyl
słodki cukier albo trotyl
nie znam siebie
nie znasz mnie
jest dziś dobrze
będzie źle
jest dziś marnie
będzie lepiej
sama się po plecach klepię
sama się pocieszam, smucę
sama sobie coś tam nucę
czasem sama z sobą kłócę

jestem za, a nawet przeciw
budzi to ogólny sprzeciw
budzi zrozumienia brak
gdy ktoś żyje tak i wspak

Kod da Vinci dla niektórych
to jak opium sił ponurych
sił destrukcji i sił życia
we krwi trudny do wykrycia

Sok wampirów i demonów
dobrych duchów,
żywych zgonów
zmarłych ludzi

Opium uczuć
wiecznie żywych

serc prawdziwych
serc prawdziwych

Idealna niania

😬😳😱😬🥶😳😬

itvn

Coś okropnego. Sami ludzie robią z siebie idiotów, by tylko pokazać się w telewizji i zarobić kilka groszy. To zwykle nie jest zbyt dobrze płatne (w Niemczech mało płacą).

Na dodatek wciągają w to bagno dzieci od niemowlęcia po kilkuletnie…

To jest na granicy.

Żenada, poziom dna i strasznej głupoty. Nawet nie śmieszne.

Telewizja, media

Kiedy oglądam programy polskiej tv trudno mi się czasami nadziwić, co widzę. Kłamstwa, manipulacje słowami osób. Ludzie, którzy przekręcają sens, nie tylko „przechodnie“, ale nawet politycy, kandydaci do Sejmu. Słowa Prezydenta są zmanipulowane, wycięte z kontekstu.

Okazuje się, że metody w mediach są te same, czy socjalizm, czy kapitalizm, czy kiedyś faszyzm. Kto ma media, ten ma władzę, kto ma władzę, ten ma media. Redaktorzy robią, za co im płacą. Niektórzy nawet wierzą w to, co robią, wierzą w sławę, bogactwo, matactwo.

Mam wrażenie, że toczy się nie tylko walka polityczna, lecz wojna na poziomie „nie fair“, w której wszystkie chwyty są dozwolone. Ludzie mają polityczny wybór między zbyt konserwatywnymi wartościami, lub zbyt nowoczesnymi i populistycznymi pomysłami osób bez wyobraźni, do czego te idee mogą doprowadzić.

W każdej opcji jest racja, lecz żadna opcja nie ma racji, nie jest doskonała.

Ja jednak wolę stare. Może dlatego, że jestem stara. Wolę wiarę, chociaż i ta opcja ma swoje media, swoje metody.

Odchodzenie od wartości ku manipulacjom, aby być u władzy i zarabiać na czymkolwiek, jak najwięcej.

Może Judasz i Jezus już się dogadali, a ukrzyżowanie to zwykły happening dla obu z nich?

Wiersze

Jestem zła, zła
na to, co się dzieje
na ten świat, świat
który się chwieje
na ten dom, dom
który się zawali
na ten las, las,
który ktoś podpali

Jestem zła, zła
bo kiedyś ci odwali
I nie wstaniesz już
bo cię ktoś rozwali

Nie ma tu, nie ma tu
sprawiedliwości
tylko forsa liczy się
szemranych gości

Nie ma dla zwykłych ludzi
litości, litości
tylko hajs liczy się, liczy się
dla ludzkości

Tylko Bóg, jeden Bóg
dałby temu radę
Ale Bóg, ale Bóg
nie wchodzi w paradę

Dał każdemu wolną wolę
dał każdemu wolną rękę
a my co dajemy Bogu
jaką podziękę?

Jestem zła, zła
na tym świecie tylko mgła
tylko mary i marzenia
nie do spełnienia

Tylko Bóg, Jeden Bóg
dałby temu radę
Ale Bóg, ale Bóg
nie wchodzi w paradę

Dał każdemu wolną wolę
dał każdemu wolną rękę
a my co dajemy Bogu
jaką podziękę?


xxxx 3.10.23

nowe idole, idole, idole
każdy gra jakąś rolę, rolę
każdy pragnie tylko
zarobić, zarobić
każdy chciałby gruby hajs
zrobić, zrobić
każdy sprzeda swoją
podobiznę
sprzeda dla forsy nawet ojczyznę
zrobi wszystko dla dobrej zabawy
zagra cokolwiek dla sławy, sławy
nie ważne, czy jest z Mławy czy z Wawy
ja pierdolę
idole, idole
każdy gra jakąś rolę, rolę …

xxxx 1.10.23

Poza Warszawą,
gdziekolwiek bym nie była,
nie jestem w domu.
Łzy ronię po kryjomu.
Tęsknię sobie.
Jakbym jeszcze żyła –
ale w grobie.
Powietrze to tylko
tlen.
Każdy dzień jak zły sen,
bez przebudzenia.
Życie od niechcenia do niechcenia.
Pogrzebane marzenia.

xxxx 30.10.23

Jestem zła na ten świat,
gdzie nas oszukują
od tysięcy lat

Gdzie kłamstwo popłaca,
gdzie bez wódki
masz moralnego kaca

Gdzie bogaci robią filmy
o wojnie, o biedzie,
a sami siedzą
na złotych tronach
przy dobrym obiedzie

Po filmie płaczą,
nigdzie więcej
biedy nie widzą
i nie zobaczą…

W ich świecie jest
exclusive all inclusive

W ich świecie
same gotują się obiady
i same wynoszą śmiecie

W ich świecie
są filmowe przygody,
festiwale i nagrody

xxxxx

Gdy deszcz leje,
słońce topi się,
a światło
zamienia się
w szarą breję.

Istnieje
możliwość burzy
i kałuży.
Człowiek moknie,
czy mały, czy duży.

Parasol udaje,
że nas chroni.

Każdy do auta,
do autobusu,
czy pod jakiś dach goni.

„Ale pada“,
mówi na powitanie
głos, który spotkałeś
przypadkiem i niespodziewanie na przystanku

tego mokrego poranku.

xxxx

Chciałabym
cofnąć czas
i chciałabym sprawić,
by głupoty, które zrobił
każdy z nas, dało się naprawić.

Chciałabym, by nasze błędy
poszły w zapomnienie

i by każdy z nas

mógł być
lepszym niż był stworzeniem.

By człowiek potrafił sam
lepiej się opanować, by nie musiał całe życie za coś pokutować i czegoś żałować.

Chciałabym.

Trauerphase

Wie lange trauert ein Mensch nach dem Verlust eines geliebten Menschen?

Das ist wahrscheinlich von Person zu Person unterschiedlich, abhängig vom Alter und der Beziehung zu dem Verstorbenen, oder wie plötzlich und unerwartet der Tod eingetreten ist.

Wenn ein geliebtes Elternteil im hohen Alter des natürlichen Todes stirbt, ist es ein sehr trauriger, schmerzhafter Verlust, jedoch aber auch ein Ereignis, das unvermeidlich ist. Der Lauf der Dinge, die Natur.

Jeder Mensch stirbt eines Tages, je älter man ist, desto näher an das Lebensende.

Es war früher üblich, ein Jahr nach dem Tod zu trauern, schwarze Kleidung zu tragen.

Jeder kann natürlich solange trauern, wie er sich traurig fühlt. Man kann und soll weinen, seine Trauer ausleben, aber es ist nicht gut, mit der eigenen Trauer die Umgebung zu belasten, andere hineinziehen, denn sie fühlen nicht dasselbe. Sie können nicht wirklich trösten und sie sind überfordert. Die Trauer braucht ihre Zeit und die Zeit heilt allmählich.

Ich habe selbst mindestens ein Jahr oder 2 Jahre gebraucht, um die Trauer nach dem Tod meiner Mutter, meiner Eltern zu überwinden. Zu meiner Trauerzeit kam der Verlust der Arbeit, Wechsel von Warschau nach Deutschland hinzu, wenig Geld zu der Zeit.

Mir haben Medikamente gegen Depression geholfen. (Mianserin abends, Sertralin morgens)

Ich habe meinen Sohn gehabt, er hat mein Leben mit Leben und Aufgaben gefüllt.

Jemand, der keine Familie hat, keine Kinder, kann sich vielleicht noch einsamer fühlen.

Es wird aber nach 1 – 2 Jahren Zeit, sich nicht mehr aktiv mit der eigenen Trauer zu beschäftigen und sie bewusst zu pflegen. Eigene Depression aktiv herbeizuzaubern ist nicht gesund, es kann das eigene Leben zerstören.

Jeder Mensch sollte sich dem Leben widmen, dem Lebendigen, nicht dem Tod. Besonders wenn man noch jung ist und viel Leben, Arbeit und Ziele vor sich haben kann.

Eine junge, erwachsene Person sollte sich nicht zum Ziel setzen, jahrelang zu trauern.

Man könnte sich selbst damit krank machen, wenn man ständig leidet und die eigene Trauer pflegt und hegt. Auch die Umgebung wird darunter leiden, dein Partner oder deine Partnerin (oder Kinder), die nicht so wie du oder gar nicht trauern, können nicht jahrelang in deine Depression mithineingezogen werden.

Wem sollte dieses Verhalten helfen? Dem Verstorbenen hilft es nicht, und einem selbst tut es auch nicht gut.

Was würden unsere Eltern sich wünschen, wenn sie uns geliebt haben?

Wahrscheinlich, dass wir gesund, glücklich weiter leben und eine schöne, liebevolle Erinnerung an sie haben.

Das würde ich mir nach meinem Tod wünschen, dass mein Sohn glücklich und gesund ist, und dass er jemanden liebt und sich nicht einsam, und nicht lange traurig fühlt.

Das Leben ist eine tolle Sache, um es zu leben.

Czas

Codziennie w nas
umiera czas
czas dzieciństwa
czas młodości
czas miłości
i czas złości
Czas, co dał nam
uczyć się codziennie
jak wciąż zmieniać się
niezmiennie
I jak pod jednym
imieniem
być raz młodym wilkiem
a raz starca cieniem
Czas nie ma litości
dla nikogo
Wszyscy idą z czasem
wspólną drogą
do nicości
do wieczności
Nie zabiorą ciała, kości
Jednak może da im czas
inne życie
jeszcze raz!

Macierzyństwo

Nie każda kobieta chce i nie każda musi zostać matką.

Nie powinno się jednak odstraszać kobiet od zamiaru bycia mamą. Nie powinno się macierzyństwa obrzydzać.

Macierzyństwo to ryzyko, tak jak całe życie jest ryzykiem.

Kobieta powinna mieć możliwość świadomie podjąć decyzję, czy chce mieć dziecko, czy uważa, że temu podoła, by urodzić, wychować, wykarmić, kochać dziecko i o nie dbać.

Macierzyństwo uważam za wielkie wyzwanie, za duży trud, ale także za wielkie szczęście w moim przypadku. Zawsze miałam instynkt opiekuńczy, macierzyński.

Dla mnie bycie mamą to sens mojego życia, spełnienie, chociaż nie każdy dzień był łatwy i radosny.

Macierzyństwo może być także ogromnym obciążeniem, przynieść rozczarowanie i rozpacz, o ile nie będzie zdrowia, pieniędzy, pomocy, wsparcia, miłości, rodziny.

Ja, będąc w ciąży, zastanawiałam się, czy podołam być samotną matką, czy będę kochać moje dziecko, tak jak ono tego potrzebuje, czy będę miała dość sił, pieniędzy, pomocy, czy dam radę.

Udało mi się jednak, z pomocą Boga i dobrych ludzi, jakich spotkałam, teraz jestem przekonana, że nie przypadkiem.

Gdybym nie urodziła dziecka, miałabym więcej czasu i pieniędzy dla siebie. Ale ja byłam z tymi pieniędzmi i czasem dla siebie nieszczęśliwa, niespełniona, samotna. Jako kobieta miałam niższe poczucie własnej wartości w stosunku do kobiet – matek.

Dopiero po urodzeniu dziecka poczułam, że moje życie ma sens, ma cel, odchować to maleństwo, tego człowieka, mojego syna, bez którego życie byłoby pustką z szafą.

Wybrałam życie, a nie szafę z nowymi ciuchami czy drogimi butami.

Wybrałam życie przy moim dziecku, nie podróże (dla mnie) bez znaczenia. Świat mogę poznawać z książki, z telewizji, z czasopism, z internetu, z filmu, z teatru.

Dzisiaj tak wiele obrazów, filmów jest dostępnych w TV, w mediach.

Nie namawiam do bycia mamą, ale myślę, że warto się zastanowić, czego naprawdę chcesz w życiu i czy to ci wystarczy za 20 lat. Nie będziesz wiecznie młoda.

Kobieta powinna się do 30-ego roku życia zdecydować, czy chce urodzić dziecko.

Później robi się coraz trudniej, nie zawsze zachodzisz w ciążę od razu, czasami czekasz rok, dwa, trzy lub dłużej.

35, 40 lat to dość późno na urodzenie pierwszego dziecka.

Pierwszy poród po 30 roku życia może być trudniejszy, moja ciąża w wieku lat 34 była określana jako ryzykowna. Poród był bardzo bolesny.

Po urodzeniu dziecka poczułam ogromne szczęście, radość, euforię.

Od pierwszego momentu z moim synkiem byłam szczęśliwa.

Dziękuję Bogu za każdy dzień. Także za te trudne.