Es wundert mich. Manch eine Frau ist mit einem berühmten und wohlhabenden Ehemann verheiratet, der aber nicht gerade der XXL-Statur ist, jedoch der XXL-Bedeutung seines Amtes oder seiner Berühmtheit.
Solche Ehefrauen scheinen so blind vor Liebe zu ihren Ehemännern zu sein, dass sie den winzigen Größenunterschied zwischen ihnen und ihren Ehemännern gar nicht bemerken. Sie scheinen zu glauben, dass der Ehemann immer noch groß und außergewöhnlich gut aussieht, wenn sie neben ihnen mit Schuhen auf min. 8cm hohen Absätzen herumbalancieren… Der Ehemann ist zwar dann einen Kopf kleiner als die Ehefrau, aber das merkt doch keiner! Nein, das sieht einfach besser aus, wenn ich auf den Ehemann so elegant herabschaue!
Ich kenne das Problem nicht, weil ich nie oder ganz selten Schuhe mit Absätzen trage oder getragen habe… Ich habe bis jetzt nur die unbedeutenden und wenig wohlhabenden Männer gekannt, bei denen meine Schuhe nicht von so großer Bedeutung waren…
Nun, ich persönlich würde bei einem Ehemann, der etwa meine Größe hat, keine hohen Absätze tragen. Denn ich schaue ihm lieber in die Augen als über seinen Kopf hinweg….
Muss ein Mann sich neben seiner Ehefrau nichtig und klein fühlen, wenn er einer der bedeutendsten Köpfe der Welt ist??? Und warum? Vielleicht mag er das…
Nun geht aber so manche Ehefrau mit ihrem Ehemann auf Reisen um die Welt. Dort begegnet sie anderen großen Köpfen der Weltgeschichte, die auch nicht immer das XXL-Format in der menschlich darzustellenden Person präsentieren oder auch ganz andere Modegewohnheiten pflegen…
Muss sie denn immer noch mit ihren hohen Absätzen einen Kopf höher sein als alle anwesenden Männer vor Ort? Ich glaube nicht, dass es jedem gefällt. Hat jemand schon mal darüber nachgedacht?
Meiner Meinung nach, sollten die Damen der hohen Gesellschaft mehr darüber nachdenken, was und wo sie anziehen. Wenn man in ein Dorf in Afrika oder in Indien mit politischem Besuch fährt, oder die Begleitung eines solchen Besuches darstellt, muss man nicht die Mode aus Paris und der Modezeitschriften von Zuhause präsentieren… Denn es ist nicht immer angebracht, was man in Paris oder in London ins Theater oder in eine Modeshow anzieht, auch in Asien oder in Afrika überall anzuhaben.
Andere Länder, andere Sitten, könnte man denken… Oder?
Das ist mir schon fast zu peinlich, dass man das erklären muss.
Zusammenfassend: Mädels, falls ihr als Begleitung ihrer Ehemänner offiziell in bestimmte Länder eingeladen werden wollt, solltet ihr die richtigen Schuhe und die richtige Kleidung anziehen. Sonst muss er vielleicht allein reisen…
So kommt man nicht um die Welt! Nicht als Prinzessin und nicht als die Frau eines Königs, nicht als offizielle Persönlichkeit. Womöglich????
Sie zeigen es nicht, aber sie sind alle total empfindlich!
Man könnte auch als Ehefrau eines berühmten Mannes, eines Politikers oder Sängers einfach mal ihn fragen, was er so von der Kleidung hält? Ich denke, man muss nicht immer und überall alles zeigen, was man hat, wo man am schönsten ist, und wie viel man davon besitzt, am besten halbnackig….
Ich bin wirklich nicht prüde, wie man auf manchen Fotos unschwer erkennen kann, und manche sogar andere Fotos betrachten durften… Mhm. Ich finde, was man im Schlafzimmer zeigt, ist nicht immer das Gleiche, was man öffentlich (vor anderen und vor Kameras) und zu jeder Stunde zeigen muss… Privatfotos sind was anderes. Aber öffentlich bei offiziellen Auftritten?
Was Lady Gaga auf der Bühne toll aussehen macht, oder im Videoclip, passt nicht immer im Königspalast beim offiziellen Dinner zum Beispiel.
Mnie osobiście to jest wszystko jedno, jak się kto ubiera. Ja tylko myślę, że wygląda odpowiednio lub nie. A o tym, co odpowiednie, decydują normy miejsca, czasu oraz pozycji czy roli. Mnie się wszystko podoba, niektóre rzeczy bardziej – w odpowiednim czasie i na odpowiednim miejscu…
A ja bym normalnie wolała
żeby tamte czasy wróciły
kiedy cieszył kawałek byle czego
I choć każdy był dla każdego wilkiem
każdy był dla każdego jednak miły
Gdzie mimo wyzwisk i plucia w twarz
byłeś w domu
Ja nie wiedziałam wtedy jeszcze
że było nawet gorzej…
Ale nam, dzieciom tamtych czasów
sam Bóg przecież obiecywał
że pomoże…
I wszystko było małe
i nie wiele było atrakcji
oprócz wspólnych świąt, wesel i wakacji…
Oprócz obozów i kolonii
w lesie na Mazurach
i szczęścia malowanego na niebie
słońcem w chmurach…
a lot of time
and much longer
one need to get
wiser and stronger
thousend years
sea of tears
every year
on this fear
are u here?
do you hear?
do you care
anywhere
where?
Czerwiec 2006
będziemy się kochać
od czubka włosa
przez listek ucha
do szyi
brodawkę piersi
włos na brzuchu
i łonie
zatopimy w sobie
języki
i zapachy
i dłonie
i jedno w drugim
utonie
xxx
będziemy się kochać
wiosną
z miną radosną
latem
pod róży kwiatem
jesienią
pod żółknącą zielenią
a zimową porą
będziemy sobie
podporą
a potem
nas zabiorą…
xxx
wszyscy odejdziemy
szybciej niż chcemy
czy trzeba
czy nie trzeba
won do nieba!
xxx
a po burzy
każdy motylek
zapyla
do róży
i nie tylko czas
sie dłuży
i ląduje w kałuży…
xxx
maximum erotyczne:
zagadki
lingwistyczno matematyczne
xxx
Markis de Sade rzekł do niej:
„Carpe diem!“
waląc ją w mordę kijem.
xxxx
zakochany
żołnierzyk ołowiany
nie może się ruszyć
ona
tańczy dla niego
próbuje go wzruszyć
lecz
on
stoi zamarły
pierwszy krok
upadek
w paszczę wieloryba
nie wolno się poddawać
dalej walczyć trzeba
ona
czeka na niego
by z nim pójść do nieba…
——-
Chciałabym być znowu
nikim w Warszawie
chodzić na bosaka
po skoszonej trawie
wokół fontanny z rybą
na środku
Jak wtedy, kiedy
nie wyszliśmy z biedy
a było nam dobrze
między szkołą a kinem
Miałam dom i rodzinę
i psa
Miałam wtedy naiwne wrażenie,
że spełnić może się
każde moje marzenie
któregoś dnia…
——
chodź, idź, przynieś, daj, zanieś, wyjmij, włóż, włącz, przewiń, wyłącz, połóż, postaw, wynieś, chodź, daj, siadaj, przynieś, zamknij, otwórz, daj, kup, zamów, patrz, zatrzymaj, zostaw……
———
Co jak co, ale dawna polska szkoła,
zrobiła człowieka z niejednego matoła.
———-
Czas przenosi nas w inne czasy,
z pierwszej do następnej klasy,
mija czas, mija nas.
Z przedszkola do szkoły.
Od liter alfabetu
do recenzji własnej książki,
piszemy i czytamy.
I tylko pamiętamy,
jak było kiedyś – inaczej!
I kto by to pomyślał,
że będzie tak..!?
Sami się przekonacie.
——–
Kocham te stare rudery
z kraju mojego dzieciństwa:
ślady po kulach i wybuchach.
Mama przeżyła!
I chyba też te domy lubiła.
Bazar Różyckiego
i jego zaczarowany wdzięk
wśród zgiełku tłumu.
Chcę do domu!
———–
Der Tod
versucht mich zu überreden
mich auf seine Seite zu stellen…
Er singt und lockt und lacht mich an
er kann mich jetzt nur noch verstehen…
Doch wenn ich zu ihm die Seite wechsle
und gehe zu ihm hinüber
dann wird alles hier zu Ende sein
und ich wieder traurig darüber…
Von hier kann man immer dorthin…
doch kann man auch wieder zurück?
Ich bleibe erst mal, wo ich bin
und versuche hier weiter
mein Pech und mein Glück…
——–
„Der Tod ist ein Meister aus Deutschland…“
Ich lebe in dem toten Land
Ich spreche hier Deutsch
Und ich bin berüchtigt
Jedoch wenig bekannt
Ich kenne Menschen, die zählen
Dein Alter und deinen Besitz
Und wenn du nicht passt zu denen
Dann bist du schnell abgeblitzt
Sie schauen dich mit hungrigen Augen
Nach Ruhm, nach Geld und nach Gold
Und wenn du das hier nicht bietest
Dann bist du ein niemand und doll
Alle wollen nur Autos, Fernseher
und ausschließlich Freude und Spaß!
Und ich sitze hier alleine
Und frage stets:
WAS SOLL DAS????????
———-
diabeł mieszka czasami
tuż za ścianą
bije żonę i dzieci co rano
gwałci, ubliża, katuje
nikt go nie zna
nikt ich nie uratuje
diabeł mówi uprzejmie
dzień dobry
sąsiadom i pani za ladą
diabeł żyje między nami
czasami latami
czy jest na to jakaś rada
i jaka to dla nieba strata
kiedy diabeł to
mama lub tata…
———–
Dichter sind Gottes Schreiber
Sie bringen sein Wort aufs Papier
Er selbst kann nicht sprechen
wie wir
deshalb sind sie hier
Sie halten, was sie sprechen
insofern es möglich ist
Man kann sie nicht bestechen
mit einer Nacht im Hotel „Pitz“
Denn sie wissen, das alles hier
ist nur ein Spiel auf Zeit
Zeit, die man behält oder
Zeit, die man befreit…
Ein Spiel zwischen Böse und Gut
Es kommt stets darauf an,
dass man das Richtige sagt und tut…
die Schraube
der Hammer
der Schraubenzieher
die Verschraubung
aufschrauben
zuschrauben
zuziehen
lockern
heben
zumachen
aufmachen
drehen
klopfen
hauen
ziehen
drücken
montieren
schweißen
Spotykam cie
co noc w moich snach
tam zawsze ty i ja
mhmhm
zawsze ty i ja
dla ciebie
namaluje tecze
az po nieba sklon
z toba tam
slonce wschodzi wciaz
Chce dla ciebie poprzesuwac chmury
I zapalic gwiazdy w ciemna noc
Chce zakrecic ziemia tyle razy
By polaczyl nas znow los
Kazdy dzien dla ciebie bedzie pierwszym
Bo dla ciebie tylko pragne zyc
Plakac, smiac sie, tanczyc, tylko z toba
Tylko tam, gdzie ty chce byc
Codziennie wciaz za toba tesknie
I zbieram moje lzy
Tylko ty
Nakreslisz usmiech z nich
Slysze cie nawet bez slow
Wiem, gdzie jestes znow
Nawet w najciemniejsza noc
Dobre rady i cenne uwagi
Mądra mina dodaje powagi
Chociaż młodsza,
wie lepiej wszystko!
Chciałoby się jej dać po pysku…
Ale grzecznie dziękujesz i prosisz
I tłumaczysz, że się zastanowisz
Bo chwilowo boli cię kręgosłup
I chwilowo nie możesz się bronić
Don’t give up easily
Fight eagerly
And at the end
You might see me
God knows your struggle
God knows your way
So never stop
Go always forward
On the right path
Follow his word
And never stay
Du rauchst und trinkst, und singst ganz munter!
GOTT SCHAUT ZU, DAS BOOT GEHT UNTER!
Du kaufst und richtest dich schön ein…
BRUTAL GESCHLACHTET WERDEN:
MENSCH, HUHN, FISCH, RIND UND SCHWEIN!
Du fährst in Urlaub recht bequem…
MENSCHEN HUNGERN NEBENAN –
IST DIR DAS NICHT UNANGENEHM?
Du rauchst und trinkst, und feierst munter!
GOTT SCHAUT ZU, DAS BOOT GEHT UNTER!
dzisiaj 90 lat temu
urodził się chłopiec
mój ojciec
we wsi nad Bugiem
był synem drugim
i miał kilka sióstr
wszyscy tam mieszkali
tylko on powędrował
w szeroki świat
chociaż był dość mały
by tylko tata mógł się uczyć
przez następne dwa lata
i kupić buty nowe
dziadek sprzedał krowę
ale wybuchła wojna
i skończyły się w szkole nauki
za to do szkoły poszły później
wszystkie dziadka wnuki
w Polsce nad Bugiem
nad Wisłą, Nysą i Odrą
gdzie po wojnie
było inne zło i inne dobro
i dzieci w butach bez problemu
i dość na chleb sera, mięsa i dżemu
inne czasy
ludzie jeździli na wczasy
przez jakiś czas
wszystkiego wystarczało
później zrobiło się wszystkiego za mało
teraz mówią, że to wszystko było do kitu
bo nie było dobrobytu
że to wszystko było złe
a ja pamiętam
że było też całkiem fajnie
Eine Glatze bedeckt man mit Hut
und das ist auch sehr gut,
denn ohne die Kopfbedeckung
könnte Frau machen die Entdeckung
der Glatze unterm Hut…
Das wäre anfangs gar nicht gut…
Nur Mut!
Mit und auch ohne Hut!
Einwegmenschen
ohne Pfand
man nimmt – was man so fand
Einwegfreunde
man vergisst schnell
wo sie wohnen
und wie sie heißen
Einweglieben zum Wegschmeißen
Einwegbeziehungen zum Bescheißen
es sei denn, du brauchst sie länger
oder du hast was davon
Wenn du gebraucht wirst
keine Zeit und ein Klingelton
ein Einwegleben
eben
Es gab mal einen Sänger
der konnte ganz toll spielen
Trompete, Klavier und Gitarre
und nur im Schlafzimmer
konnte er nicht so toll musizieren
allein und auch nicht mit Paaren
Sie sagte: macht nichts,
mir reichen: du, dein Ruhm und dein Geld!
Ab jetzt tust du einfach
was ich sage und was mir gefällt
Und wenn du das nicht willst
dann must du schmerzhaft erfahren
dass alle werden dich bald
wie einen Krimnellen
oder einen Deppen anstarren!
Der Sänger im Gottes Namen
da er kein schlechter Mensch war
heiratete beinahe die Dame
und sang wie sie ihm befahl…
Es gab mal einen Sänger
der konnte ganz toll spielen
Trompete, Klavier und Gitarre
und nur im Schlafzimmer
konnte er nicht so toll musizieren
allein und auch mit Paaren
Sie sagte: macht nichts,
mir reichen: du, dein Ruhm und dein Geld!
Ab jetzt tust du einfach
was ich sage
und was mir gefällt
Und wenn du das nicht willst
dann must du schmerzhaft erfahren
dass alle werden dich bald
wie einen Krimnellen
oder einen Deppen anstarren!
Der Sänger im Gottes Namen
da er kein schlechter Mensch war
heiratete beinahe die Dame
und sang wie sie ihm befahl…
Doch was die Dame nicht wusste
der Sänger hatte ’nen Plan
mal später sich zu bedanken
wenn er mal kein Sänger mehr war…
Gdybyś kochała mnie
jak ja kiedyś Ciebie
nie byłabyś sama w piekle
byłabyś ze mną w niebie
Nie miałaś dla mnie
nigdy niczego
ani słowa, ani serca dobrego
ani pociechy w chwili załamania
Ja miałam
czas, serce i cierpliwość
tobie do oddania
i twojemu synowi
którego kochałam
i który nie zapytał
kiedy ja potrzebowałam
POMOCY
tak jak ty zdradziecko
jak się mamy: ja i moje dziecko
He loves her…
And he wants her to take…
He is not that eager to make a mistake…
So it really takes long:
Not doing any mistake
he is doing many years
everything wrong!!!
Hier ist das Paradies
und hier ist die Hölle!
Hier ist der Platz
für unsere Gefühle!
Hier lebst du!
Du stirbst hier!
Hier bleiben Menschen
die verstehen nicht nur: ICH!
die verstehen: WIR!
I am going for you crazy
OLD MAN!
I am going for you down…
You saw me alone in heaven
and you send me back down to this town
you don’t answer if I ask you a question
you pretending that you just don’t care
I am sitting alone
waiting lonely for the train
on this empty chair
I can soon see the end
of “beeing famous” trend…
“Beein famous” for what?
Talking any shit with any smart or any idiot?
Beeing famous cos of nice lips?
Beeing famous cos of silicon tits?
Beeing famous cos of a new nose?
Why all have to know and watch those…?
Who are they who sell us their look as “BEST”?
And why are they allowed to make fools of all the rest?
Why they are paid for cheating their “BEAUTY”, their look?
Why God knows all this shit and is not angry but good?
Or does he wait for a better moment in another place?
Where he will judge you soon face to face…
I guess
it was a long, long road
to reach the place
where you can find God
I guess
there were many people, many ways
to walk with them was better
then to stay on the same place
If you don’t go, you’ll never know
what the next day is going you to show
wich sides of life
wich sides of happiness or sorrow
The paradise is still waiting
for someone
maybe
for TOMORROW…
I knew all the time…
I am special
I wondered that
the world dsn’t care
Anythng I did was wasting time
any way leds me no where
Any love was a heart breaking experience
any struggle was a disappointing whole
Who I met always left me alone
Who I met was usually an as…
I love the youth
I love the age
I love to be at home
and
I love the people on the stage
I dnt wanna change
even for revenge
on those who
I was close too
and
I ar’(n)t more do….
…..
Morgengebet
Ich bitte dich, Herr, um die große Kraft,
diesen kleinen Tag zu bestehen,
um auf dem großen Wege zu dir
einen kleinen Schritt weiterzugehen.
If you are a famous singer
and you must do it your way
there are some women
They say: STAY!
I don’t let you go away!
You have to love me!
You are not allowed to move!
Otherwise – I’ll kill you:
I’ll say lies or I’ll say the truth!
The truth hurts – but I don’t care
If you don’t love me
and
if you don’t do what I prefere!
If you don’t let me sing a song
I will say, what’s with you wrong!
If you don’t write a song for me
you will see…
If you don’t play with me the main role…
you will lose your life or you lose control…
If you don’t like me any more
you might go to hell
and it doesn’t bother me at all…
O poetach uczymy się na lekcjach polskiego.
Gdy poetę spotkamy w życiu, uciekamy od niego!
Takie spotkanie z poetą w rzeczywistości –
przyprawia nas o mdłości!
Bo on widzi to, czego my nie chcemy pokazać!
Bo on nam chce drogę inną od naszej wskazać!
Bo on się mądrzy aż do obrzydzenia…
Poecie mówimy przeto
niechętnie: Dzień dobry!
Chętniej: Do widzenia!
No chyba, że poeta
występuje na scenie
i śpiewa piękne pieśni –
jak nasze marzenie…
Wtedy klaszczemy
często bez zrozumienia
tego, co poeta
miał do powiedzenia….
Do Radości, wg Fryderyka Schillera
1.
O Radości! Piękna Gwiazdo!
Córko, matko Bogów!
Rozpaleni przestąpimy
twej świątyni progi…
Twoje wdzięki łączą znowu
to co moda zmienia w nas
Wszyscy ludzie są znów braćmi
gdzie Radości nastał czas!
W tańcu razem znów miliony!
Pocałunek światu nieś!
Bracia ponad tęczą gdzieś
Musi dobry ojciec czuwać
Dał nam Radość – życia sens!
Bracia ponad tęczą gdzieś
Musi dobry ojciec czuwać
Dał nam Radość – życia sens!
2.
Komu w życiu się udało
przyjaciela znaleźć raz
i kto miłość znalazł w życiu
będzie także jednym z nas!
Ten kto chociaż jedną duszę
nazwie na tej ziemi swą!
Kto nie umie kochać ludzi,
niech odejdzie od nas stąd!
Tych, co w Raju pozostają
łączy łączy radość, wspólny czyn!
Stąd odchodzi nieustannie
egoista, kłamca, zły…
3.
Radość wspólna wszystkim ludziom
przecież zawsze była tu!
Radość nas napawa życiem –
lek na smutek koi ból!
Na polanach kwitną kwiaty
słońca promień dla nicht jest!
Daje miłość, łączy światy
których pojąć nie da się!
Słońca jego w rytm radości
płyną jak chce jego plan!
Idźcie bracia własną drogą
którą dał wam Bóg – nasz Pan!
4.
Radość pijmy kielichami
wino, życie – boski śpiew!
Kanibalom niech się przyśni
miłość jako życia zew!
Zrozpaczonym da nadzieję
gdzie stracony zdał się czas…
Pijmy radość kielichami
niech to wino łączy nas!
Pijmy zdrowie tego Pana
który życia radość miał!
Zdrowie Boga, już nie trwoga,
gdzie swą córkę ludziom dał!
5.
Miej odwagę znosić troski
pomoc nieś, gdzie winy brak
Niech twym mieczem będzie prawda
a dostąpisz nieba bram!
Nie chyl głowy przd królami!
Życie poświęć za ten cel:
za zasługi Bóg nagrodzi,
gdy odróżniasz czerń i biel!
Kłamstwo zaduś już w zarodku
prawda drogą słuszną jest!
Zamknij życia cyrkiel w środku
uwierz w Boski życia sens!
Obraz Matki Boskiej
Na obrazie:
kobieta i dziecko
dziecko i kobieta
Ta czy nie ta..?
Nie raz
zdradzeni zdradziecko:
kobieta i dziecko…
Ona jest zła!
Ona jest chora…..
Ona ma syna….
Może to nie jej wina,
ale jak ma się 40 lat
każdy powinien odróżnić
gdzie dobrze a gdzie źle
pomalowany jest świat!
Każdy ma rozum i ma oczy
by widzieć nie tylko siebie!
Ona jest zła!
Nikt nie chce jej tu w niebie!
2.10.06 napisane wrzesien 2006
są ludzie
po których pustki
nie wypełni długo
ni taniec
ni muzyka
ni nawet rozmowa
są ludzie
za którymi tęsknisz
zawsze
i
w każdym oddechu
wspominasz
ich
uśmiech, głos, słowa…
są ludzie
których nie zastąpisz
miłością
ni złością
są ludzie
bez nich życie
nazwiesz
samotnością
życie to bal
tańczmy razem
w cieniu słońca
życie to bal
to miłość tobą
płonąca
życie to bal
chcę być z tobą
kiedy trzeba
życie to bal
my tańczymy razem
wprost do nieba
miłość to bal
smutek znika
lustra
róże
taniec
i
muzyka…
Z kim mam rozmawiać
jeśli ta rozmowa nie ma sensu
od rana do nocy?
Jeśli sprowadza się tylko do ilości
kupionych bluzek, swetrów, kocy…
nie posprzątanych kątów…
nie umytych okien…
nie ugotowanych obiadów…
i ciast nie kupionych!
Jeśli ta rozmowa dotyczy tylko
własnych dzieci, męża albo żony…
Z kim można porozmawiać
o świecie, ludziach
i prawdziwych problemach i sprawach?
Z kim porozmawiać?
lade mich ein
zu einem Tanz
in einem Himmelsbett
das wir auf Wolken stützen
wir tanzen
nur zu zweit
auf blauem Hintergrund
zwischen Donnern und Blitzen
und die Musik dazu spielt uns
das Wasser, Wind und Feuer
lade mich ein dazu
schon heuer
diabeł mieszka czasami
tuż za ścianą
bije żonę i dzieci co rano
gwałci, ubliża, katuje
nikt go nie zna
nikt ich nie uratuje
diabeł mówi uprzejmie
dzień dobry
sąsiadom i pani za ladą
diabeł żyje między nami
czasami latami
czy jest na to jakaś rada
i jaka to dla nieba strata
kiedy diabeł to
mama lub tata…
Kiedyś młoda i ładna
każdy mężczyzna cię kocha!
Pada do twych stóp,
tęskni i szlocha…
Z daleka śle listy,
w których umiera z miłości…
Aż do pierwszych oznak
twojej starości
lub jego słabości…
Mówiłaś mi, że się mądrzę…
Ja się nie mądrzę,
ja wiem jak ma być!
Nie jesteśmy tu tylko,
By się stroić, żreć i pić!
By się bawić kosztem innych
i nie widzieć, gdzie jest źle…
Łatwiej zamknąć oczy
i powiedzieć w razie czego:
W domu mnie nie było
i dziś nie ma mnie..!
Na stanowisku Kopciuszka
ciągnie się za nóżką nóżka
zgniłe jabłka podaje zła wróżka
bezdomnej Śnieżce
ne jej długiej ścieżce
do samego końca
w stronę słońca
Na stanowisku Kopciuszka
nie masz wpływu na różne sprawy
i kiedy tęsknisz do Warszawy
odróżniasz, kto lewy, a kto prawy
po jednej stronie ludzi bez liku
po drugiej liczysz własne i cudze łzy
na swoim kocyku
nasze dzieci rodzą się niewinne
nie zapisane nowe strony życia
my także kształtujemy
ich los i charakter
w połowie my zrobimy z nich
potwora albo mistrza
my oddajemy je w złe albo dobre ręce
my sprawiamy, że cieszą się lub płaczą
to, co zasiejesz w nich
otrzymasz wnet w podzięce
i będziesz cieszyć się miłością
albo żyć rozpaczą
Zawdzięczasz tym
co wtedy ginęli
tym co cierpieli
tym co walczyli
tym co innych na śmierć wywozili
dzisiejsze życie w dobrobycie!
Pierwszego września
padły strzały, które
światową wojnę wywowały
i nowy po niej świat!
Kto przeżył – nie zapomniał,
kto żyje – niechby wspomniał
jak cierpiał jego ojciec,
jak cierpiał dziad!
Czy był ofiarą kata
czy był to kat…
Dziś łączy nas Europa!
Łączy nas cały świat!
życie bez miłości
samotne usychanie
kamienny brzeg morza
samotna wyspa
pusta wspomnieniami
o innych czasach
nad jeziorem w lasach
życie bez miłości
słona woda
pustynia z piachu
pustynia z brylantów
oaza próżności
do kamienia tulisz kości
słona woda
moda
wygoda
życia szkoda
zazdrość zazdrości
zawiść zawodzi
nienawiść nie pokocha
miłość nie zawodzi
przyjaźń nie zdradzi
zdrada nie pomoże
śmierć zabija życie
czasami jest lepiej
czasami jest gorzej
Z kim mam rozmawiać
jeśli ta rozmowa nie ma sensu
od rana do nocy?
Jeśli sprowadza się tylko do ilości
kupionych bluzek, swetrów, kocy…
nie posprzątanych kątów…
nie umytych okien…
nie ugotowanych obiadów…
i ciast nie kupionych!
Jeśli ta rozmowa dotyczy tylko
własnych dzieci, męża albo żony…
Z kim można porozmawiać
o świecie, ludziach
i prawdziwych problemach i sprawach?
Z kim porozmawiać?
Wenn du als Frau anders bist
und nicht wie der ganze Rest
alle meiden dich im wahren Leben
wie die Pest
Du willst nicht mal sein: „the best“
doch was du tust – gelingt im Test
und du kriegst stets nur gute Noten
Na, wenigstens
Hast du dann keine Freundinnen
denn diese
wollen deine Noten nicht betrachten
und bevorzugen es
dich nicht zu kennen
und
dich nicht zu beachten
Wenn du dein KINGDOM in dir trägst
bist du dir selbst ein König
Du brauchst nicht danach zu schauen
ob du viel hast oder wenig
Wenn du dein KINGDOM in dir trägst
Ist das Herz auf dem richtigen Platz
Die Liebe ist
der Einzige von dir begehrte Schatz
Die Liebe gibt, die Liebe nimmt
was du brauchst und was sie braucht
Wenn du die Liebe findest
dauert ein Hauch von Glück die Ewigkeit
dauert die Ewigkeit nur einen Hauch
Was für eine Welt, alles auf den Kopf gestellt, der Reiche nennt sich König, denn er hat Geld. Und wenn es dem armen nicht gefällt, dann nimmt er die Axt und fällt.
W każdą prawie niedzielę
bywają w kościele
Samotną matkę z dzieckiem
chciały widzieć
może dwa razy na 10 lat…
Ciekawszy jest gdzie indziej świat!
Boga cieszy widocznie
widok ich nowych butów
na Mszy świętej!
Będą mogły wybrać się
w nich do piekła!
Bóg jest wściekły
i ja jestem wściekła!
To ja mam milczeć,
bo nikt mnie nie rozumie?
Bóg dał mi głos,
by mnie słyszano w tłumie!
Bóg dał mi ręce,
bym napisała, to co chcę!
A ty możesz w to wierzyć lub nie!
To smutne,
gdy nikt ci w niczym nie pomoże, Boże!
Nawet, gdy powodzi Ci się najgorzej!
Siostra nie ma pieniędzy by pożyczyć,
znajoma nie zapyta nawet,
czy dasz radę,
a inni
węszą w twym nieszczęściu
własnego szczęścia zdradę….
Więc nikt cię już nie potrzebuje
i nikt cię nie wysłucha,
do drzwi zapuka kiedyś tylko jeden gość:
kostucha…
Welcome to Hollywood
we are so beautiful and goooooood!
We have the most beautiful stars
and we drive the most beautiful women
in the most expensive cars
If we are old
we turn it back for our gold
and we look young again
This money is this worth
BEEING POOR IS PAIN
WHY WE SHOULD’NT SPENT THIS MONEY
FOR SOME NEW BRUSTS OR A NEW LIP?
WE ARE ON THE COVER OF THE MAGAZINE
WHAT GOD SEEMS TO READ!
Srebrne serca pomaluję na różowo
a szary świat na kolorowo
Nad ziemią namaluję
szczęśliwą tęczę
i złote chmury
I nie będzie już czarnej dziury…
Słońcu dam z uśmiechów
promienie
a potem się z tobą ożenię
It is sad, they didn’t know
God is not the man they know…
nie chcę już chcieć
chcę cię mieć
nie tęsknić myślami
o tobie
nie chcę wyglądać
bez sensu przez okno
sama
doba po dobie
nie chcę słuchać
o miłości innych ludzi
i patrzeć na ich
własne dzieci
mam dość czekania
w samotności
a czas leci…
są ludzie, którzy biorą
są ludzie, którzy dają
są ci, co długo śpią
i ci, co wcześnie wstają
są tacy, co na rękach cię zaniosą
i tacy, co po tobie przejdą
jedni zostaną tu na zawsze
inni na zawsze stąd odejdą
die ganze Welt ist kodiert
die ganze Welt ist anders ‚rum
wenn einer nett und lieb ist
so sagt man: Er ist dumm!
Arbeitszeugnisse lügen
den Menschen ins Gesicht
Arbeitgeber betrügen
mit netten Worten
und nur
das Personal bemerkt es nicht
doch bei der Arbeitssuche
erfährt man klipp und klar
dass das, was man für
gute Leistung hielt
taugte nichts
seit Tag und Jahr…
das Zeugnis ist kodiert
und keiner weiß, was stimmt
der Chef sagte doch:
Schreib es selbst,
ich unterschreibe es bestimmt!
doch eines Tages
das Arbeitsamt fest stellt,
dass du selbst hast
dir kein gutes Zeugnis ausgestellt
und die Superlative
stehen in falscher Reihenfolge
und sie sind bäh!