Sama nie wiem,dlaczego…

20.12.2008

Niech Pan Redaktor się na tą ździrę nie gniewa, Panie Redaktorze,
bo ona w ogóle nie wie, co pisze. Mój Boże.
Jestem z tą wariatką już 42 lata w związku pozamałżeńskim i wiem, co to znaczy. To mi nikt nie wytłumaczy, jak to jest, bo sam wiem najlepiej i już tylko może być gorzej niestety. Bo my pasujemy do siebie jak wół do karety!
Wie Pan, ale kościelny się wzięło, no bo sam Pan wie, na pochyłe drzewo itepe. Więc i ja się na to nabrałem, że pochyłe, jak się tak pochyliła… I mam. 42 lata się tak męczę.
Dobrego słowa nie usłyszę, tylko, że ja to cham a ona poetkom podobno jest. Tylko że nic się nie rymuje, co ona pisze!
Więc proszę Pana Redaktora, ona jest umysłowo chora i tak pierdoli trzy po trzy, mniejsca szuka na sprzątaczkę.
Wcześniej to w szpitalu sprzątała, podawała kaczkę, dlatego taka delikatna o te siki, jak jej się rozchodzi. Ale Pan sam jeszcze chyba do toalety chodzi? Czy też by się jej niewielka pomoc przydała (HE HE!) Ona, jak kce, to dla duszy ulży i dla ciała. Dlatego się z nią męczę te 42 lata. Mąż oraz jej czworga dzieci, tata.

List od Geni:

Plose panA. Tata wcale nie ma lacji. BO maMa jak naipse wypracowanie mi do szkoły, To mi zazdroscom inne matoły. I pani Daje 3x. A z matematyki to nawet laz ctery dostalam, jak mi wysło. Mama mi pomagała w liceniu. I muwi, baldzo ładnie Gieniu!

Gienia

Hinterlasse einen Kommentar