Karl-Heinz

Smutek. Znałaś go od 2012 roku.
Nie bardzo blisko, ale jednak bliżej, spotykaliście się kilka razy, co jakiś czas.
Nie często, ale zauroczeni, trochę zakochani, w sytuacjach kochanków, przyjaciół, dwojga miłych sobie. 💝
Wnosił radość, uczucie, wnosił nadzieję, odrobinę szczęścia i radości.
Opowiadał trochę o sobie, trochę milczał. Był pięknym mężczyzną, porządnym człowiekiem. Był synem, bratem. Był elektrykiem, był w straży pożarnej, ochotnikiem.

Dzwoniłaś do niego i mogłaś się nagrać na pocztę głosową.
Nonsens? Trochę tak, a jednak uczucie, głównie na odległość.

Nie odzywał się często, ale co jakiś czas. Lato 2022 roku było trochę nasze. 💞 Tylko trochę.
Ostatni raz zamilkł w lipcu 2022 roku.
💔
Po jakimś czasie jego telefon przestał odpowiadać, można było usłyszeć informację, że nie ma takiego numeru. 🥺
Zmienił numer telefonu? Po tylu latach i nic nie powiedział?
Wczoraj szukasz informacji o nim w internecie.
I znajdujesz.
Znajdujesz jego zdjęcie i słowa, czytasz, nie chcesz wierzyć.
On zmarł w lipcu 2023. 😰
Nadal myślisz, że to nie prawda.
Ale przecież rodzice, rodzina, koledzy z pracy nie żartują.

Nie ma takiego numeru.
Nie ma już tego człowieka. 😰

A tu ktoś siedzi i na niego czeka.

Bez słowa pożegnania. Zmarł w wieku lat 58.

Na pogrzebie byli rodzice, brat, rodzina, inni.

Może jest w niebie?

Mogę przestać czekać na telefon.

💌

Nie mogę uwierzyć.
Ich kann nicht glauben, dass er gestorben ist.