Texte 2023

Taka zasrana maskarada
w ogóle mi nie odpowiada,
a przyzwoitość tylko w jednej
stacji jest na usługach demokracji.

I tylko w owej stacji
przyzwoitość,
ma wzbudzać w widzach
zachwyt, miłość, litość.

W stacji tej występują
bohaterowie,
których nazwiska mamy
już od dawna w głowie.
l nam tłumaczą w każdym słowie,
czym demokracja być powinna.
Patrząc na Polskę, mówią:
Polska powinna być inna!
W tej Polsce źle się dzieje
i tylko nasza stacja niesie
Polakom dziś nadzieję!

Na tę prawdziwą Polskę i na przyzwoitość.

Głosujcie ludzie…
Miejcie dla przyzwoitości litość!

Głosujcie dziś na
„rock and roll“!

A ty się Panie Boże

od-pier-doll.

My ułożymy wam modlitwę
do Opsiakowej i Opsiaka.
Nie będzie ona byle jaka.
Dlatego módlcie ludzie się
do rock and rolla!
Czy dola wasza, czy niedola.
Bo taka rock and rolla wola.

Oraz jedynej wolnej telewizji,
o jednej słusznej Polski
(zza oceanu) wizji.

Za oceanem lepiej wiedzą,
co polskie dzieci kupią, obejrzą albo zjedzą!
A jak ktoś nie wie,
to w wolnych słowach i
w wolności słowa
nam powiedzą!



xxxxxx

Gdy patrzę w telewizor,
to myślę:
„Ja pierdole!“

Powstańcy oraz politycy
chcą nas dziś
znowu
wyprowadzić w pole!

Mówią,
że dziś ołówkiem dla nas jest, czym dla nich był karabin.

Mówią, że dla uchodźców należy przy zaporze naustawiać drabin!

Niektórzy twierdzą,
że wszystkich chętnych
należy wpuścić
do Polski z Białorusi,
a zwłaszcza młodych mężczyzn, których
zasiłek w Niemczech
bardzo kusi.




Dyktatura mniejszości
sprawy
kolorowych zażyłości
na tle Warszawy…

Sposób:
wynajem osób
o znanych nazwiskach
i o sławnych pyskach
Miejsce pracy:
SŁUP
NA SŁUPOWISKACH

Na słup można nakleić
wszystko
każdą informację
która poruszy całą nację

SŁUP to obywatel
dwa SŁUPY
to obywatele

Nie modlą się w kościele
niosą ze sobą wolność słowa
na pola rock and rolla

Taka jest kibiców wola!
Taka jest wola uczestników
rock and rollowych tańców i wybryków

Tak im: ROCK AND ROLL
DO-PO-MÓŻ!

A ty Boże?
Cóż Ty możesz?
Cóż?
Ty nie potrzebny jesteś już.
Gdzie pieniądz sam się wrzuca do skarbonki
gdzie go zbierają małe pionki…
A pionki lubią rock and roll!
Więc Panie Boże,
się od-pier-doll…


Syn policjanta z PeeReL
z eMO
dziś pokonuje całe zło
wraz z PeO
Zło – które w Boga wierzy
a przecież Bóg
dzisiaj jest nie świeży

Dziś się przebiera,
operuje
dziś się tańcuje!


xxxxx

Kiedyś szkoła uczyła o świecie, o Polsce, uczyła moralności i patriotyzmu.
Teraz ma uczyć (???), że aby zmienić swój wygląd oraz płeć, trzeba mieć forsę i bardzo chcieć.

xxxx

Polska jest moją ojczyzną.
Była dla mnie szczęściem,
była lękiem,
była rozdartą raną i blizną.
Od zawsze mieszka w moim sercu, w mojej duszy.
Każda MYŚL o Polsce,
mnie wzruszy, poruszy.
Jak o matce i dziecku.
Jak o ziemi w ogrodzie.
Jak o wielkiej przygodzie.
Jak o chlebie i wodzie.

xxxx

Narażali się dla zmiany, by wzbogaciły się tumany.

By w telewizji siedziały malowane dziewczyny i stroiły
do kamery mądre miny,
mówiąc jak
to nie ma PRAWA
ani SPRAWIEDLIWOŚCI
w telewizji innej społeczności.

Inna społeczność nie milczy przez grzeczność.
Nadaje także bzdury,
twierdząc, że przez
tamtych nadejdą czarne chmury.
Ale PO deszczu przyjdzie słońce, więc lato będzie bez wody i gorące.

Trwa nowa wojna domowa.

O tym, kto winien:
puste słowa.
Zawsze ten drugi jest winien i milczeć powinien.

Jeden z drugim nie rozmawia.
Każdy stan konta poprawia
w obliczu
szerzącego się
medialnego
i politycznego bezprawia.

Jezus na krzyżu
ze wstydu rumiany,
czeka. Udaje człowieka.
Kiedy go zdejmą ze ściany?
Myśli sprawiedliwie.
Umiera cierpliwie
i patrzy,
czekając na to,
kiedy jego dzieci wyrzucą go
wraz z krzyżem
do śmieci.

xxxxx

Na górze chmury
na dole Pałac Kultury
poniżej miejski cmentarz
ludzi,
o których zapomniałeś
i o których pamiętasz

Cmentarz
wybitego narodu
cmentarz wybitej kultury
cmentarz mniejszości
w ogromnej większości
czaszki i kości
pamiątki:
szczątki

Nad nimi tramwaje
szóstki, dziewiątki
Nad nimi życie
odrodzone

nie dla straconych
Dla nich wszystko
stracone

Przed śmiercią zostali
odarci
z prawa do życia
na jakiejkolwiek
ziemi
Nikt nie zapraszał
do kraju
wolności, marzeń
i możliwości

Zostały pamiątki:
czaszki i kości

xxxxx

Bóg
stał się człowiekiem
by porozmawiać
z ludźmi w ich języku
l zdziwił się
że tych języków
na świecie jest bez liku
Od najwyższego stwórcy
dostał dar rozumu
i tak rozumiał
wszystkie głosy
pośród głosów tłumu
co kosmos
zabawiają
rozmową, kłótnią, swarą
a czasem śpiewem
przy fortepianie
lub gdzieś z gitarą

Muzyki
Bóg chciałby
słuchać częściej
a może nawet stale,
wymyślił więc płyty
i radio
(w Opolu czy w Sopocie)
muzyczne festiwale
wymyślił telewizję
wymyślił Eurowizję

Wymyślił komputery
tablety i smartfony
by puszczać wciąż muzykę
dla żony
i od żony
by wypisywać do niej wersy
na temat ich miłości
lub czytać od niej
wysłane w złości
rozliczne wiadomości…

I gdyby Bogiem nie był sam,
by Panu Bogu pozazdrościł.

(Natchnęła mnie W. Szymborska)

xxxx

W dzisiejszych czasach nie powinno się wytykać nikomu pochodzenia, czy to niemieckiego, rosyjskiego, żydowskiego, czy innego.
Kto urodził się, czy wyrósł w Polsce, mówi i pisze po polsku, zna, współtworzył dzieje Polski, budował ją i walczył o prawa dla Polaków i Polski JEST POLSKIM PATRIOTĄ, POLAKIEM.

Kto uważa się za Polaka jest POLAKIEM.

Kto skończył polskie szkoły, uczelnie, pracował dla ojczyzny – jest POLAKIEM.

A to, że jego dziadkowie byli Żydami, Niemcami, Rosjanami czy Wietamczykami, pochodzili z Afryki czy z krajów arabskich, to nie jego/jej wina ani zasługa.

Moi dziadkowie byli chłopami na wsi, analfabetami, rolnikami.
Ale ja nie jestem ani rolnikiem, ani analfabetą.

Nawet moich dziadków nie znałam.

Polak to ten, co zna Mickiewicza, Kochanowskiego, Sienkiewicza czy Prusa, zna polską kulturę, literaturę, historię, zna polską mentalność, polskie poczucie humoru, polską muzykę i kocha to wszystko całym sercem, jest POLAKIEM.

xxxxx

Jedwabne.

Miejsce zamieszkania mojej Matki Chrzestnej, Aliny Zandek, przyjaciółki mojej Mamy z czasów szkolnych od 1939 roku.
Miejsce, w którym min. dwa tygodnie w czasie wakacji spędziłam piękne dni lata w roku ok. 1977 i 1978?
Miejsce, w którym rozegrała się przerażająca zbrodnia na ludności żydowskiej.

https://pl.m.wikipedia.org/wiki/Pogrom_w_Jedwabnem

Kto był winny tej zbrodni?

Sam Bóg jeden wie.

Winne były tragiczne czasy, walka klasowa, walka między Niemcami, Polakami, Rosją, Żydami, USA, między komunizmem, kapitalizmem, faszyzmem i ludźmi, pionkami w tej zawikłanej historii dziejów na terenie Polski.

Niemieccy faszyści prawdopodobnie dali nakaz i przyzwolenie, ludność polska częściowo pod okupacją i pod naciskiem Niemców, częściowo korzystając z okazji
wzięła udział w okrutnej zbrodni na Żydach w Jedwabnem.
Okazja? Wyrównanie rachunków, biedni contra zamożni, przejęcie domów i pieniędzy, likwidacja obcej kultury i innej religii.

Nakaz Niemców?
Może część Polaków ratowała swoje życie. Może musieli bronić siebie i własnych rodzin, może chcieli mordować, by czuć się panami sytuacji i współrządzić.

Może społeczność w Jedwabnem miała swoje Polsko-Żydowskie rachunki krzywd, które w tak okrutny sposób, za przyzwoleniem faszyzmu i sytuacji wojennego teroru zostały rozwiązane.

Nie chcę umniejszać niczyjej winy, bo tragedia to była straszna i czyn okrutny.

Charakter oddający postać Anne Frank, przedstawił ją, iż powiedziała w filmie (nie wiem, czy to były faktycznie jej prawdziwe słowa):
Oddaję sens jej wypowiedzi: „Musieliśmy zrobić coś strasznego, skoro nas tak traktują czy nienawidzą“.

Tak myślała podobno, wg. reżysera filmu o Anne Frank, kilkunastoletnia dziewczynka, Żydówka.

Co strasznego było ewentualnie winą Żydów do 1939 roku?

Bo co wycierpieli, wszyscy wiedzą. Holocaust, pogromy.

Co na koniec i w wyniku wieloletnich prześladowań Żydzi osiągnęli jako naród?
Własne państwo Izrael.
Państwo bogate, ważne, liczące się w świecie.

xxxxx

Z tego, co przeczytałam, rozumiem, że tragiczny pogrom czy mord na Żydach w Kielcach 4.07.1946 był sprowokowany przez UB. Zginęło też 2 czy 3 Polaków.
To nie był oddolny pogrom zorganizowany przez polskich sąsiadów.
To była akcja polityczna, może nawet walka przeciw starym obywatelom Polski narodowości żydowskiej a żydowskimi komunistami, przybyłymi z ZSRR, czy współpracującymi z Komunistami z ZSRR.

To była może akcja na pokaz, co stanie się z tymi, co nie współpracują lub nie wyjadą z Polski.

xxxx

Przeczytałam kilka stron w książkach Adama Michnika.
Czytam narazie wybiórczo, niektóre fragmenty przelatuję wzrokiem, inne czytam dokładnie i rozmyślam o treściach, z których niektóre są dla mnie całkiem nowe, inne już trochę lub dobrze znane.
Książki są napisane ciekawie i przystępnie, nawet dla przeciętnego czytelnika, czyli dla mnie.
Co warto wg mnie szczególnie zapamiętać?

Otóż to, że żyjemy w wolnej i nowoczesnej Polsce dzięki wysiłkom, poświęceniu i walce wielu pokoleń od wielu lat.
Moją osobistą konkluzją jest myśl, iż nie wolno nam zapomnieć o tym, co się wydarzyło w ciągu polskich losów do drugiej wojny światowej, ale także w szczególności po drugiej wojnie światowej.
Okres po 1939 roku był losem naszych dziadków, rodziców, naszych rodzin. Ten okres odczuwam jako biski mej pamięci, bliski moim losom i losom mojego pokolenia oraz pokoleniom naszych rodzin.

Żyjemy w wolnej Polsce. (???)

Czy Polska w okresie okupacji niemieckiej była wolna? Nie.
Czy Armia Czerwona przyniosła Polsce wyzwolenie spod Niemieckiej okupacji? Tak.
Czy socjalizm w Polsce miał sens?
Do lat osiemdziesiątych w dużej mierze tak.
Dzięki nowemu ustrojowi stworzono nowy ład, zbudowano drogi, domy, szpitale, kliniki, szkoły, przedszkola, doprowadzono elektryczność na wieś, która zmieniała się z chat pokrytych słomą w bardziej nowoczesne gospodarstwa rolne. Polskę stworzono wspólnym wysiłkiem wszystkich ludzi pracy, po każdej stronie konfliktów politycznych oraz przy wielkiej roli Kościoła katolickiego i naszego Papieża Jana Pawła II.

Czy tzw. wieczna przyjaźń z ZSRR była tylko zniewoleniem? Uważam, że nie.
Jako dziecko urodzone w 1966 roku nie czułam się przez PRL ani ZSRR zniewolona. Moje dzieciństwo w PRL, w Warszawie do lat 80-tych uważam za bardzo fajne i szczęśliwe.
O polityce wtedy miałam znikome pojęcie.
Ale czułam się wtedy, mimo tzw. „zimnej wojny“, bardziej bezpiecznie niż dzisiaj.

Od lat 80-tych robiło się gorzej i biednie.
Zmiany były potrzebne. Ale nadal w szkole było fajnie, wśród przyjaciół było fajnie.

Zaczęły do mnie docierać informacje o strajkach, o Komitecie Obrony Robotników, słyszałam o Adamie Michniku, Jacku Kuroniu, Lechu Wałęsie.
Polityka zaczęła do mnie docierać, mój ojciec dużo mówił o polityce. W 1981 skończyłam 15 lat.
Zmiany w ustroju i w polityce były konieczne.
Cały system się walił, brakowało mieszkań, jedzenia, sprzętu, pieniędzy. Wszechobecne było kumoterstwo, korupcja, złodziejstwo i kłamstwo.

Nastąpiła kontrrewolucja, ponieważ znaleźli się ludzie odważni i mądrzy zarazem. Tacy ludzie jak Adam Michnik, Jacek Kuroń, Lech Wałęsa, Tadeusz Mazowiecki, Jarosław Kaczyński, Lech Kaczyński, Donald Tusk, Wojtek Jaroń, Mateusz Mroz oraz wielu innych walczących w opozycji, szeregi ludzi bardziej i mniej znanych z nazwiska. Także mój ojciec Wiktor Komar.

Z jednej strony ludzie gorzeli do walki przeciw kłamstwom, bezczelności władzy, przeciw marnym warunkom życia. Młodzi marzyli o podróżach poza Polskę.
Lepiej żyło się partyjnym, wojskowym, prywaciarzom.

Narazie opisuję tamte czasy w skrócie.

Doszło do przelewu krwi, do starć i walk, które na szczęście nie przerodziły się w straszną wojnę domową, a może i wojnę światową, gdyby ZSRR zechciało interweniować w Polsce w latach 1981 – 1985.

Doszło wreszcie do porozumienia się ówczesnej władzy, pod przywództwem Generała Jaruzelskiego z opozycją pod przywództwem Michnika, Kuronia, Wałęsy, braci Kaczyńskich, Mazowieckiego i innych.
Trochę mnie zdziwiło, że obie strony konfliktu i sporu o Polskę tak „ładnie“ się dogadały, popijając razem w Magdalence oraz podczas rozmów przy tzw. okrągłym stole.

Były też tragedie zabitych robotników, studentów, księdza Popiełuszki. Cześć ich pamięci.

Chciałabym jednak skoncentrować się na wyniku przełomu po 1989 roku.

Politycy opozycji i PZPR doszli do porozumienia i Polska, Europa i Świat uniknęły być może trzeciej potwornej wojny, która zniszczyłaby tzw. lecz niepodważalne zdobycze socjalizmu w Polsce i całym bloku socjalistycznym. Owszem, wypaczenia też były, ale ponieważ ludzie są ludźmi, wypaczenia były, są i zawsze będą.
Po 1989 roku okazało się, że
opozycja wywalczyła wiele swobód.

Na większości stanowisk pozostali jednak nadal ci sami ludzie, co od wielu lat. Ci, którym dobrze było przed 1985, partyjni, milicja, wojskowi, pracownicy radia, telewizji, w spółdzielniach mieszkaniowych, w bankach, urzędach, itp., itd. Być może to były warunki porozumienia.
Trudno byłoby też wszystkich nagle powymieniać. Mieli wiedzę i doświadczenie. Ich wymiana prowadziłaby do nowych problemów społecznych i gospodarczych, do nowej walki o władzę.

A jak świat światem zawsze istniało kumoterstwo i najbliższa jest każdemu własna rodzina oraz krąg przyjaciół i znajomych.

Tak zostali na stanowiskach ludzie, którzy z czasem pomogli swoim bliskim dostać się na lepsze pozycje, do radia, telewizji, do banków, urzędów itd.

Od 1989 roku do dziś, czyli przez ok. 34 lata wiele osób wzbogaciło się wielokrotnie ponad przeciętną i ponad miarę.

Wiele osób zapomniało, iż na stanowiska trafili dzięki temu, że ich rodzice czy znajomi BYLI TAM OD LAT SOCJALIZMU, DZIĘKI PZPR i PRZYJAŹNI Z ZSRR.

Po kilku latach osoby o wyraźnym życiorysie własnym czy rodzinnym „pro socjalistycznym“ i dawnych koneksjach dorobiły się bogactwa w warunkach kapitalizmu, o który nie walczyli. Został on im podarowany w prezencie, także kosztem tych, którzy polegli, zapłacili zdrowiem lub życiem, wyjechali, ponieważ nie dali rady dłużej żyć w takim bałaganie i nowej jakby niesprawiedliwości dziejowej.

Adam Michnik pisze, żadna rewolucja nie jest doskonała.
Doskonałe są tylko egzekucje (W poszukiwaniu utraconego sensu).

I ta kontrrewolucja nie była doskonała, ale stosunkowo pokojowa. Możemy być za to wdzięczni.

Tak jak ich bliscy korzystali wcześniej z protekcji ZSRR i PZPR, ludzie na wysokich stanowiskach zaczęli przerzucać się stopniowo na przyjaźń z kapitalizmem i USA, które są teraz ich dobrodziejami.

Nagle jest tylko jeden sojusznik i to ten za oceanem oraz jeden wróg, tuż przy granicy!

Nagle zapomina się o kościele i jego niezwykle ważnej roli w dziejach Polski, PRL i obecnie. Co gorsza obrzydza się Kościół i wiarę w Boga.

Nagle ośmiesza się wszystko, co w Rosji, z Rosji i rosyjskie. Zapomina się o pięknie rosyjskiego języka, muzyki i kultury.
Poza tym zapomina się, że dawny ZSRR był, a teraz Rosja jest w bliskiej współpracy z krajami Azji, np. z Chinami, Indiami, krajami arabskimi i afrykańskimi.

A więc to może Chiny lub Indie rządziły pośrednio w PRL i w ZSRR???

Nasuwa mi się pytanie, czy Chiny lub Indie zainteresowane są wpływami w Europie czy w USA?
Są raczej konkurentami USA i mają tam za daleko oraz nikłe szanse (narazie) na podbicie Ameryki Północnej.

Nagle przygotowujemy się jako państwo frontowe, do ewentualnej wojny z Rosją, ponieważ jesteśmy w NATO, i nas NATO uratuje….

Od czego?

Od bomby atomowej i atomowej zagłady w Europie?

USA od takiej wojny w Europie ucierpiałyby raczej stosunkowo mniej, a może nawet zyskałyby na takiej wojnie.

Czy Polsce jest na prawdę bliżej do USA czy do Europy oraz sąsiednich krajów w regionie?

xxxx

Dlaczego tu nikt do mnie nie przybywa?
Ja jestem z tego powodu nieszczęśliwa!
Nikt nie ma dla mnie czasu! Wcale!
Ja tego nie pochwalę!
Jak tu przyjdzie,
będzie gorzko żałował, że mnie
przed światem i sobą chował!!
Mam tego losu zdecydowanie dość!
Będę mu robić całą wieczność
na złość!

xxxxx

Adam Michnik pisze o osobie poety Czesława Miłosza.
Przez niektórych współczesnych mu uważanego po 1951 za zdrajcę, dla innych będącego być może synonimem wolności.

Uważam, że trzeba było mieć kontakty i znajomości, by zostać w 1951 roku attache d.s. kultury w Paryżu. Trzeba było mieć zaufanie kolegów z Partii i kolegów po piórze.

I trzeba było wiedzieć, że inni w Polsce w latach 50tych harowali, by odbudować kraj z powojennych zgliszczy.
By stworzyć nowe Państwo Polskie.
By stworzyć warunki do pokoju i rozwoju. Dla tych, co przeżyli, się rodzili i chowali dzieci, opiekowali się rodzicami, rodzinami.

Zdobycie pozycji i wyjazd do Paryża w tamtym czasie to był ogromny przywilej i ogromna odpowiedzialność.

Zdobyć paszport, pozycję, wyjechać i zdradzić to było
wg mnie na tamte czasy bardzo cwaniackie.

Trochę co innego, gdyby sam wyjechał, prywatnie.

Słonimski, Tuwim zostali w Polsce po 1946 roku.

Trudno ocenić.

Albo wybrał wygodne życie, albo był Miłosz może jakimś szpiegiem. Tylko kiedy i dla kogo?

Całkiem szczęśliwy raczej nie był, wynika z tego, co napisał.

xxxxx

A kiedy powiał
nowy wiatr
i z samolotu wysiadł
POLSKI PAPIEŻ
wiadomo było że
przez wiele lat
biało czerwony
pokłócony świat
połączy wspólny pacierz

I mimo złości
mimo smutków
będziemy głośno
albo po cichutku
wyrażać dumę
z Papieża Karola
który nas godzić
miał
Bo pojednaniem
była jego
i była Boga wola

Jan Paweł Drugi
został ojcem Polski
i został ojcem świata.

Z wielkim wzruszeniem
wspominam tamte
pełne obaw i lęków
i pełne nadziei
młodości mojej lata…

xxxx

Jestem przeciwna antysemityzmowi, podobnie jak jestem przeciwna byciu wrogim jakiejkolwiek grupie społecznej czy nacji, no chyba że grupę łączy nienawiść do innych, podżeganie do wyrządzania podłości innym.

W każdej grupie osób znajdzie się wiele osób prawych i klika szuj. Taki świat. Niektórzy są szujami z własnej woli, inni dla wygody, dla forsy, lub dlatego, że zmusiła ich sytuacja, w jakiej żyją.
Nie wszyscy Żydzi są święci, nie wszyscy Polacy są święci, nie każdy Żyd lub Polak jest szują.

Takie ogólniki zapominają o jednostce, o indywiduum w pewnych warunkach i w danym czasie.

Ten sam człowiek mógłby się w innej sytuacji, innych warunkach zachować inaczej.
Do tego dochodzą jeszcze plotki i kłamstwa, które zakłamują rzeczywistość.

Antysemityzm był i może nadal być narzędziem politycznym lub wynikiem braku wiedzy o ludziach i swiecie, braku wykształcenia.

Ale czyż Żydzi nie bywali antypolscy? Czy nie uważali się nieraz za kogoś lepszego, zwłaszcza bogaci i wykształceni.
Czy polska szlachta nie uważała się kiedyś za kogoś lepszego od polskich Żydów?

Patrzmy ludziom po prostu w serce. Wszędzie spotkamy kogoś z wielkim sercem, wszędzie możemy spotkać także Judasza, niezależnie od tego, czy to będzie Żyd, Polak, Niemiec czy ktoś innej narodowości.

xxxx

Kim ja się czuję?
Jestem i czuję się Polką. Urodziłam się w Polsce i zostałam wychowana w duchu patriotyzmu polskiego i jako chrześcijańka, katoliczka.
Kocham język niemiecki i kulturę niemiecką i mam niemiecką narodowość od 2006 roku.
Mam dwa paszporty, polski i niemiecki. Jestem obywatelką Europy i Świata.
Zależy mi na przyjaźni między Polską i Niemcami oraz między wszystkimi narodami.

Nie czuję się Żydówką, chociaż czasami zauważam więź z narodem Żydowskim.
Może więź krwi? Może ktoś z moich przodków był Żydem? Nie wiem o tym.
Żydzi asymilowali się od kilkuset lat na terenie Polski, Europy i świata.
Czuję, że kultura Żydowska jest mi bliska: muzyka, poczucie humoru, pewna mentalność. Czuję, że jestem ziarnem, które ma cechy różnych kultur czy nacji, w tym kultury żydowskiej. Ale nie tylko.
Na podstawie mojego charakteru i wyglądu, mam wrażenie, że jestem mieszańcem europejsko – arabsko – afrykańsko – azjatyckim i łączę w sobie elementy każdej z tych grup ludności i kultury.

Ale w sercu jestem Polką, język polski jest mi najbliższym i jest dla mnie jedynym ojczystym językiem.

xxxxx

Uważam, że człowiek nie rodzi się z LGBT orientacją seksualną. Może niewielki procent tak.
W dużej mierze orientacja seksualna kształtuje się poprzez wpływ układów w rodzinie, podczas dorastania, wśród przyjaciół, poprzez przeżycia erotyczne i seksualne (pozytywne lub negatywne) oraz własny wybór.
Od jakiegoś czasu wybór jest ułatwiony przez normy społeczne, zachowania społeczne, obserwacje i wychowanie.

xxxxx

Jest tragedią, kiedy umiera kobieta w ciąży. Pytanie, czy jest to spowodowane tylko polityką, czy także złą opieką medyczną ze strony pielęgniarek i lekarzy?
Jestem za prawem do legalnej aborcji, takim prawem jak w Niemczech.

Takie prawo nie naprawi jednak poziomu opieki medycznej w państwowych szpitalach. Trzeba więcej wiedzy i motywacji przez lepsze wykształcenie i lepsze wynagrodzenia dla pielęgniarek i lekarzy oraz odciążenie ich. Zwykle jest ich za mało w placówce.

Czy wg wiedzy medycznej wody płodowe mogą powrócić po leżeniu z nogami do góry????
Nie znam się, lecz mnie, laikowi, wydaje się to nonsensem. Skąd te wody mają niby napłynąć??? Tworzyły się przez wiele miesięcy.

Nie wezwano lekarza? Nie zapytano lekarza? Dlaczego???

Ciąża jest często ryzykiem dla zdrowia kobiety. Od zawsze kilka na sto/tysiąc ? kobiet z powodu ciąży umierało. Dziś zdarza się to w Europie rzadziej, ale to jest ryzyko natury biologicznej.

W życiu nie ma gwarancji na życie, każdy ma pewność, że kiedyś umrze.

Bardzo współczuję rodzinom zmarłych.

Być może legalne prawo do aborcji da szansę na podejmowanie decyzji ważnych dla życia kobiet, mężczyzn i ich dzieci, dla całych rodzin i personelu medycznego.

____

Co powiedział kolega z pracy, gej:
Każda małpa (głupia) może urodzić dziecko.
😔😔

„Jeder Affe kann ein Kind gebären „.

xxxx

Bogaci

budują mury

przed biednymi.

Biedni nie mogą

chronić się

przed bogatymi.

Bogaci bawią się

na koszt biednych.

Biedni nie mają

wyboru ani wymagań

wybrednych.

Kiedy biedny staje się bogaty,

powtarza ten sam

schemat i żyje

nie na raty.

Rzadko dzieli się

tym, co mu zbywa.

Każdy cieszy się tylko, gdy mu wszystkiego przybywa.

Sprawiedliwość

rzadko tu bywa.

xxxx

Kwadratura koła. Poważny i „wesoła“.

Smutny i „radosna“, zimą mniej, ale jak przyjdzie wiosna.

xxxx

Jednego dnia

potrzebuję ciszy,

innego dnia

marzę, że ktoś

mnie usłyszy.

A dnia następnego

chcę być niewidzialna

dla każdego.

Jaki wniosek z tego?

Kobieta zmienną bywa.

Codziennie inną rolę

grywa i odgrywa.

Raz niedostępną jest,

raz podrywa.

By poznać ją,

trzeba przeto

spędzić dużo czasu

z kobietą.

xxxxx

Coraz mniej rzeczy świętych

większość woli te opłacalne

Coraz mniej wartości duchowych

większość woli te namacalne

Coraz mniej moralności

Coraz więcej swobody

Lecz ludzie mody

wychodzą z mody…

xxxx

Who is sorry?

Who is not?

Who is my husband?

Who is God?

Who is below?

And who is above?

Who lives only for our love?

xxxx

Były między nimi

kropki

Były między nimi

kreski

I była miłość

do grobowej deski

xxxxx

Jestem jego miłością,

którą obdarza

głównie

samotnością!

Jest bardzo szczodry pod tym

względem.

Jak długo jeszcze

samotność liczyć będę?

Obdarzył mnie taką

ilością samotności, że jego miłość

starczyłaby

na kilka miłości…

xxx

Tata umierał po cichu

był smutny,

samotny,

nie żalił się głośno,

lecz wzrok miał

wilgotny.

Był do końca

hardy i dumny

i takiego

złożono go

do trumny.

Nie mogłam patrzeć

jak ten wielki

człowiek,

leżał nieżywy

nie podnosząc powiek.

Trudno było

się z tym pogodzić,

że umarł,

a przecież słońce

nadal wschodzi.

Nadzieję jednak miał

niezłomną,

że zmartwychwstanie.

l ja czekam na ponowne

z nim spotkanie

kiedy na Ziemi Raj nastanie.

xxxx

Na starość

starość przychodzi

i już nie odchodzi.

Młodzi płyną

w innej łodzi.

Dużo szybciej,

niecierpliwie,

życie pragną brać

łapczywie.

Młodzi w innej łodzi siedzą

i nie wiedzą,

że za sześćdziesiątą miedzą,

także na nich

starość czeka,

na

każdego człowieka.

Gdy doczeka…

xxxx

Syn, to ukochany człowiek, który spędza matce sen z powiek.

xxxx

Wiele osób żyje samotnie

Wiele osób samotnie odlicza

swoje oblicza

w lustrze życia

w lustrze czasu

Od dziecka

po dorosłość

po starość

w lustrze widzą

samotność

xxxx

Mąż.

Największy potwór

wszechświata,

co do mnie nocami lata

i moim sercem bije.

Dla mnie i we mnie żyje.

xxxx

Każdy ma swoje wady,
ja na przykład jem za dużo czekolady.

xxxx

Jak łatwo krytykować

jak trudno zrozumieć

a przecież każdy

stara się żyć

jak umie

Każdy stara się żyć

jak może

jeden w pałacu

drugi w jakiejś norze

xxxx

Ja byłam dla niego przygodą

i on był dla mnie przygodą

lecz on był starym facetem

a ja dziewczyną młodą.

xxxx

Wszystko jest kłamstwem

Wszystko jest obłudą

i tylko w wierszach

mieszka jakieś cudo

xxxx

Chwila relaksu

przyjemna chwila

oddech spokoju

moment wytchnienia

Szkoda, że teraz

jest tylko

chwilą wspomnienia

na fotografii

do przypomnienia…

Chciałabym wrócić

w to miejsce pod niebem

i pod drzewami

w pobliżu rzeki

Maas

Ten moment

może się kiedyś powtórzy

gdy będzie tam

nie tylko jedno z nas

Gdzie krajobrazem

zachwycimy się,

gdy

odetchniemy razem.

xxxx

Ich möchte draußen

die Ruhe genießen.

Alle Sorgen sollen sich verpissen.

Vielen Dank.

xxxx

Panie Ptak,

czy Pan Kos, czy Pan Szpak?

Odpowiem Pani za chwilę.

Narazie niech pani podziwia

sikorki i gile..

Ależ jest ptaków tyle!

Czy to sroka, czy to wrona?

Czy ten ptak to „on“

czy „ona“?

Wróbel, gołąb

nazwy łatwe do

zgadnięcia.

Mówi się

„pisklęta“ czy „pisklęcia“?

Nie mam pojęcia! 😉😉

Niech pani popatrzy w internecie na zdjęcia!

xxxx

Menopauza. Starość.

Myślę, że zaczęła się krótko po moich 50tych urodzinach.

Odczuwałam ciągłe zmęczenie. Po ok. 4 godzinach pracy wracałam do domu i czułam się, jakbym przepracowała 10 godzin bez przerwy i jakbym miała lat 70, a nie 51.

Nie dotyczyły mnie napady gorąca. Mnie jest raczej zawsze za zimno poniżej 24 C.

Wcześnie chodziłam spać.

Miałam bóle kręgosłupa, biodra.

Czy to problem ortopedyczny czy stresu, a może także menopauzy?

Bóle nadal mam, ale mniejsze, po akupunkturze i gimnastyce.

Zaczęłam przybierać na wadze. Już od ok. 47 roku życia.

I tak co roku ok1-2 kg więcej. Owszem, lubię jeść, zwłaszcza słodycze, czekoladę. Kiedyś nie tyłam, a jadłam tyle samo, albo więcej.

W wieku lat 30 rozmiar 38, lat 40 rozmiar 40, lat 45 rozmiar 42, lat 54 rozmiar 44… Jeszcze się mieszczę, ale czasami pasuje rozmiar 46.

Nadal czuję się staro. Starzej niż 56… raczej jak 65.

Może dlatego, że warunki bardziej do depresji niż afirmacji życia.

Może taka osobowość. Zaczynam mieć kłopoty z pamięcią i czasami z organizacją codziennych terminów i zadań. Za kilka tygodni mam termin u neurologa. Czekam już kilka tygodni.

Może to po upadku na głowę w 2020?

A może po prostu ogólnie starość, nie radość. Stany depresji, bardziej trudne do zniesienia niż dawniej. Dzięki lekom także stany lepszego samopoczucia. Cyklotymia [F34.0] (od młodości), zaburzenia adaptacyjne, [F43.2] (bardziej od ok. 1994, mocniej od 2009).

Wolę ciszę, nie lubię być w tłumie.

xxxx

„Przytul się całym ciałem!“, poprosiła ducha.
Lecz duch się jej nie słucha…

xxxx

Piękną była jej uroda,

słoneczna była pogoda,

więc mu zrobiła loda.

Ducha o mało nie wyzionął,

lecz pochwili ochłonął.

Z miłości chciał się najpierw powiesić,

lecz utonął.

xxxx

я хочу любить тебя

в целом мире одного

от первого января

то января первого

я люблю тебя

как ты меня

скажи одно слово

я буду ждать тебя

от первого мая

до мая первого

я скучаю по тебе

каждый день

и ночью

я хочу с тобой летать

нашим самолётом

вокруг света

вокруг земли

я горячо хочу…

xxx

Adam, nie bądź samolubem. Każdy może się jąkać!

xxxx

Gdyby Adam M.

potrzebował wiersza lub piosenki na kampanię wyborczą to proszę, melodię mu już też posłałam.

Co co co co co

wy wy wy wy

tu tu tu tu

ku ku ku ku

wa wa wa wa

ro ro ro ro

bi bi bi bi

cie cie cie cie

my my my my

wo wo wo wo

li li li li

my my my my

wol wol wol wol

ną ną ną ną

POL POL POL POL

SKĘ SKĘ SKĘ SKĘ

spie spie spie spie

przaj przaj przaj przaj

cie cie cie cie

te te te te

raz raz raz raz

i i i i

dę dę dę dę

JAAAAAAAA!

A A A A

DAM DAM DAM DAM

xxxx

ACHTUNG! BERATUNG! VORSICHT!

Heute wurden ich und mein Sohn in einem Bekleidungsladen bedient. Nach einer kurzen Frage wegen der richtigen Größe, haben wir eine eingehende Beratung in Sachen Mode, Geschmack, Hosenlänge und Hosenweite, Maß richtig nehmen, beraten.

Die Einzelhandelskauffrau (auch unter dem Begriff: Verkäuferin bekannt) mit östlichem Akzent und Migrationshintergrund hat mich endlich informiert, was beim Hosenkauf für meinen Sohn wichtig und vor allem richtig ist!

Die Verkäuferin hat es zuerst versucht, mich nicht weiter zu beachten und hat auf meinen 22-jährigen Sohn eingeredet. Sie hat es versucht, ihm einzureden, dass eine zu kurze Hose genau richtig sei. „Heute trägt man die Hosen etwas kürzer. Das ist modisch, man trägt schicke Socken mit einer Aufschrift, z.B. Hugo Boss, unter der Hose als Hingucker“.

Sie hat den jungen Mann geduzt, ihn gefragt, was er studieren würde, und ob er wüsste, wie man den Umfang richtig misst, nämlich mit dem Ellenbogen in der Hoseweite. „Verstehst du? Umfang, Mathematik!“

Hier hat sich der junge Mann beherrschen können und müssen, hat aber auch gemerkt, dass er nicht weiter zuhören will.

Ich fand die Beratung jedoch erst jetzt sehr interessant, amüsant und konnte es nicht glauben, was mir da erzählt wird. Je blöder es wurde, um so freundlicher habe ich reagiert und zugehört.

Einen noch nicht verfassten Loriot-Sketch erleben und mitspielen zu dürfen, das ist doch was!

Frau Verkäuferin fand es sehr angenehm, ein so braves Publikum gefunden zu haben.

Sie setzte ihre Beratung mit ihrem charmanten östlichen Akzent fort: „Wissen Sie, früher, in unsere Generation (sie hat wohl sich selbst und mich gemeint), da hat man Sachen gekauft zu groß, Ärmel zu lang, zu weit. Wissen Sie, das haben 3 Generationen getragen, Großvater, Sohn, Enkel…. Frag Mama!“

Na, daran konnte ich mich nicht erinnern. Aber es war wohl so vielleicht in der Region Russlands oder der Ukraine, woher sie stammen musste. Sie war aber erst Ende 40, Anfang 50.

V: „Wahrscheinlich hast du Komplexe, weil du so groß bist.“

Das war nämlich so beim Bruder der gefärbten Blondine mit braunen Augen.

„Heute trägt man Sachen kurze Zeit.“ Und so weiter…

Die fachkompetente Dame hat uns 3 verschiedene Hosen gebracht, zu kurz, zu weit und zu kurz, zu kurz und zu eng.

Ich habe nachgefragt, ob es denn keine längere Hose in schwarz gibt. Da habe ich erfahren, dass mein Sohn 104 Länge braucht, es gibt aber nur 102 (zu kurz) oder 106. 104 wird gar nicht produziert.

Ich: Die 106er könnte man kürzen!

V: Das wird sehr teuer! Wozu so viele Probleme!

Sie würde die erste empfehlen.

Nach ca. gut 10 Minuten Quatsch, den ich mir anhören musste, wurden wir befreit, da ein nächstes Opfer zu unserem Glück eine Frage hatte.

Zum Schluss bin ich selbst hingegangen, habe die 106er Hose gefunden (es gab 2 davon! sogar mit leichtem Größenunterschied).

Die 106er Hose hat meinem Sohn im Umfang sehr gut gepasst, war immer noch etwas kürzer als erhofft, jedoch länger als alle die uns die Verkäuferin davor einreden wollte!

Sie hat und das 106er Modell völlig vorenthalten.

Es wurde dennoch gekauft.

xxxx

Nie ma tu powietrza

którego mi potrzeba

Stoję pod niebem

lecz brak tu

mojego nieba

Piję wodę

nie taką,

której jestem

spragniona

Wszystko zostało w Warszawie

wszystko na polskim niebie

i na polskiej trawie

Marzę, że kiedyś wszystko tu zostawię

Wszystko mi bliskie

tak stąd daleko

za siódmą górą

i za siódmą rzeką

xxxx

Z braku laku, dobry kit, pomyślał Julian T. całując Zuzannę G. z do mu G.

Kit wcisnął wielu po tytułem „Wiersze Zuzanny“, bo wierszy Joanny jeszcze na świecie nie było.

Może mu Zuzanna miłą była?

Albo zamiast krokodyla se w kałuży w Warszawie trzymać, poetką se zostać zamarzyła w języku geniuszy, którego się już kilka lat uczyła.

A geniusza poznała osobiście z bliska chyba. Za mąż jednak wyszła se bogato. Los podły ją jednak na śmierć młodą skazał.

Tylko wierszy Juliana pod jej nazwiskiem wydanych nie wymazał.

Może miał inne powody, by je wydać nie jako własne dla wygody.

Choćby rym słów do żeńskich końcówek i babskich słówek.

Julian przeżył i Jan przeżył.

A Zuzanna i jej mąż nie.

Dziwne. Nie pomogli jej skutecznie, chociaż lubili serdecznie?

Kilka wierszy może i sama napisała?

xxxx

Słodka rozkosz

gdzieś od środka

twojej kobiecości

rozpaja stopniowo krew przyjemnością delikatną

i mocną zarazem.

Niemoc oddania się mocy.

W ekstatycznej podniecie.

I chcesz czuć to dłużej

i chcesz jakby uciec.

Ale nie masz kontroli.

Rozlewa się powoli

RAJ w środku ciebie.

Po kilku chwilach będziesz w niebie.

Sama?

Z nim. Którego dotyk czujesz. Lecz niewidzialny on

z tobą tańcuje.

Czule pieści, całuje.

Całą duszą miłuje.

xxxx

xxxx

Kim są dziś polscy
wieszczowie?
Wychodzą z mody.
Dziś mamy
wywody pani Dody
i afirmację
jej sztucznej urody.
Panie kopiują
jej zachowanie
panów radują wzwody.
Wieszczowie
nam dzisiaj nie w głowie!

xxxx

Już jestem ciekawa,
co stworzy
Gniew Boży?
Komu bramę
zamknie,
a komu otworzy?
Niebiosa
bezkresne!
Lecz grzechy
bolesne…

xxxxx

Anna mi się dzisiaj śniła
co mnie całkiem
porzuciła,
z Alinką
zaprzyjaźniła.
Moja siostra dla niej miła???
Taka jest „przyjaźni“ siła…
Siostra siostrą
mi nie była…

A i mnie Ania
zdziwiła,
gdym ją nagle
zobaczyła
na pogrzebie
mojej mamy!

Nagle stoi Anna G. obok mojej siostry. Ze mną kontakt urwała przez ok. 2 lata, mimo, że byłam w Warszawie.
A na pogrzebie mojej mamy przyszła z Alinką.
Jakbym ducha zobaczyła, bo żem oczom nie wierzyła, siostra ją widocznie zaprosiła.

Chyba nawet do mnie podeszła, ale nie było o czym rozmawiać.

xxxxx

Może to i lepiej, że Tata nie doczekał się tylu wnuków dookoła świata.
Bo z pewnością chciałby je wszystkie ochrzcić.
To by dopiero było…

#Wiktor1922

xxxxx

Niektóre
będą mi zazdrościły.
Ale same przez
mój życiowy
dramat
nie przechodziły.
Nie wypłakały
moich łez
samotności.
Nie cierpiały
pięciu lat
bezdzietności.
Nie były
rozrywane
uczuciami
jak granatem.
Czego zazdrościć
mi zatem?

xxxx

wiersz #wiersze

Bóg #wiara

xxxxx

Dwóch starszych panów
umiera.
Pan Bóg na nich ze smutkiem
spoziera.
Przeżyli życie całe
często Panu Bogu
na chwałę.
Pan Bóg
patrzy litościwie
i ocenia
sprawiedliwie.
Ile dobrych,
ile złych uczynków?
Ile pracy, ile wypoczynku?
Ile serca, ile miłości?
Ile złości, ile radości?
Ile zaproszonych,
albo wyproszonych gości?
Ile niedziel na modlitwie,
czy w kościele?
Tych uczynków
było bardzo wiele.
Pan Bóg patrzy litościwie
i ocenia sprawiedliwie.

xxxxx

Ob Helau, Olau oder Aalaf,
ich sitze zu Hause
ganz brav.

Der Karneval zieht
an meinem Haus vorbei.

Ich sitze zu Hause gefangen
und bin selten
frei.

Was denkt sich der liebe Gott dabei????

xxxx

Jestem stara
w starości oparach
coraz bardziej się duszę
Duszę kruszę
jak ciastko powoli
schrupane
Coraz mniej siły
z każdym ranem
Zmęczenie
zwykłym stanem
Czoło zorane
Długo chyba
tu nie zostanę…

xxx

Jestem stara
no trudno
trochę smutno
trochę nudno
Jestem stara
taki los
Za życia
za ciosem cios
Jestem stara
i nieładna
zapominalska
mniej dokładna
gorzej widzę
Okulary
od lat kilku
mam do pary
W krzyżu strzyka
noga boli
wyleguję się
do woli
bo zajęcia
niby brak
Ja lenistwu
mówię: TAK!

xxxxx

Miałam kiedyś
takie marzenie
by grać w teatrze
na scenie…
I wreszcie
się doczekałam!
I statystką zostałam!
Na mojej pierwszej próbie
stałam, stałam i stałam!

Bardzo się starałam.
Podświetlona zostałam.
Sama siebie grałam.

Teatr to cudowne
widowisko!
Dla teatru
zrobię prawie wszystko!

xxxx

lch habe nachgedacht
warum habe ich lange
nicht gelacht
Warum habe ich
lange geweint
Wohl
weil wir immer noch
nicht vereint
Wohl
weil wir immer noch
nicht zusammen
auf einem Bild
in einem Rahmen
In unserer Wohnung
in unserem Garten
Wie lange muss ich noch warten?

xxxx

Zaczęła się draka
na balony oraz drony.
USA z jednej strony,
Chiny z drugiej strony.
Obiekty latające,
budzące niepokój,
zakłócają na
amerykańskim niebie
święty spokój.
Zestrzelone,
opisane są w gazetach.
Czy to żarty,
czy to wojna?
Dopytuje się poeta.

xxxx

To mój ogród,
w którym ludzie
ścieli drzewa.
I tam gdzie śpiewał ptak,
już dziś nie śpiewa.
To mój ogród!
Betonowe w nim ulice.

Jestem lisem,
lecz bażanta tu nie schwycę.
W mym ogrodzie
człowiek mieszka
w betonowym domu.

A co ze mną?
Nie przeszkadza to nikomu,
że do życia
dla nas miejsca
coraz mniej.

Pomóż nam,
serce dla nas miej.

xxxxx

Sie waren ein schönes Leben gewöhnt.
Sie haben es mir nicht gegönnt.
Es war einfach,
mich loszuwerden.
Es blieb mehr
Geld zum Erben.
Das Schicksal
von ihm und
von mir
interessierte
niemanden hier.

xxxxx

Miau.
Gdzieś ty kotku
srał?
Tam żem sobie srał i jeszcze bym chciał.

xxxxxxx

Mój narzeczony
sprzedaje gazety.
Niestety.
Sprzedał ich już miliony,
ale nie przyjeżdża do żony.
Marny chyba zarobek niestety
z tej
Wyborowej Gazety.

xxxxxxx

Aktoreczki
z drugiej półeczki
założyły sukieneczki
i stoją
i stoją
i stoją
wystąpić się nie boją
O rany!
Nagle ruszyły w tany!
Kręcą się
podskakują, wirują,
z muzyką flirtują.
Po woli muzyka
ucicha.
Każda aktoreczka
wzdycha…
Przystaje
i się kłania.
Kurtyna opada
i wszystkie zasłania.

xxxxx

Eine lebendige
Schaufensterpuppe
tritt einzeln auf
oder in einer Gruppe
Sie sagt kein Wort
sie darf nicht fort
Sie steht und steht
und steht
bis ihr die Freude vergeht
am Stehen
Sie möchte tanzen
Sie möchte gehen
Sie möchte singen
sie lässt in ihrem Kopf
Musik erklingen
und schwankt von einem
Bein zum Andern
Was tut sie da?
wundern sich die anderen?
Endlich ermüdet
knickt sie um
Andere wundern sich
„Warum?“
Das stehen tut ihm Rücken weh.
Nie wieder so was.
Danke, ich geh.

xxxxxxx

Ich habe Angst
abzusagen
Ich habe Angst
zuzusagen
Ich habe Angst
zu fragen
und nicht zu fragen
Ich habe Angst
Erfolg zu haben
und zu versagen
Ich habe Angst
allein zu sein
und auch zu zweit
Die Angst geht
manchmal einfach
viel zu weit…

xxxxx

Zapytał
czego ja bym chciała
ale nie umiałam
powiedzieć mu
czego chciałam
Zawiozłam go
do domu
i odjechałam
Był piękny i młody
wolność mu dałam
Trochę o nim
myślałam
lecz nie żałowałam
Mam nadzieję
że znalazł
szczęście
na swojej drodze
i zrozumiał
że nie było nam
po drodze

xxxxx

Był
pełen niewinnej
młodości
samotny
stęskniony
do miłości
rzucony
do rzeczywistości
całkiem nowej
nie doświadczony
nie świadomy
być może
swojej wartości

xxxxxx

Moral
ist nicht neutral
Moral
ist universal
Sie lässt einem
keine Wahl
Oft ist sie
eine Qual
Mit ihr
bleibst du im All
und
nicht für immer vergehst
wenn du die Moral
gut verstehst
Fehler kannst du nicht vermeiden
Doch versuche es
richtig zu entscheiden

xxxxx

w ciemnej piwnicy
zwiędły kwiat
stoi wiele lat
wody mało
słońca brak
nie umiera
i nie żyje
stoi tak byle jak
usycha powoli
w tej piwnicznej
niewoli
i swej niedoli
jak go dotkniesz
to cię ukłuje
niby nie żyje
a wegetuje
i się marnuje

xxxxx

mi nie zależy
czy mi ktoś wierzy
Bóg prawdę zna
od Z do A

xxxxxx

nie mam wyjścia
i się duszę
sprzedałabym
diabłu duszę
gdyby dobrze mi
zapłacił
oraz wrogom mym
odpłacił
za nadobne
równie pięknym
nie chcę losem
być niewdzięcznym
niech poczują
na swej duszy
to co serce moje kruszy
to co serce moje łamie
jako tej
niedoszłej mamie
jako tej
co nie bez grzechu
przeszła życie
brnąc w pośpiechu
aby zdążyć

jako tej
ktora zdążyła
i dlatego dalej żyła

xxxxxx

czy mam wybaczyć
że zostałam
zostawiona
sama sobie
z dzieckiem w grobie?
czy mam zapomnieć
czy o inne życie się
upomnieć?
czy mam po prostu
pełna wdzięku
nie pamiętać
tego smutku
tego lęku
tej rozpaczy

to nie było
umówione…

wziął
mnie za młodą żonę
która chciała
zostać matką

innym poszło łatwo
gładko

odchowali
swe pociechy

a ja nikim
dla nich byłam
moje serce zamroziłam
na ich myśli i marzenia

życzę im
ich niespełnienia

życie ludzi
z czasem zmienia

xxxxxx

on nadal
cały w uśmiechu
zapomniał
o swym małym grzechu
by się nie pchać
w cudze życie
by nie winić
nie oceniać
bez żadnego zrozumienia
bez empatii
bez pojęcia
co łączyło
oba zdjęcia
co się działo
w sercach obu
nie przywróci
życia z grobu
ten
kto radę dał
nie słuszną
ten kto radę dał
bezduszną

i dlaczego?

dla majątku?
dla pieniędzy?

oboje nie żyli w nędzy

rozumiana tak
moralność

prosi sama
o karalność…

xxxxx

jestem zmęczona
odgłosami życia
wciąż ktoś coś woła
dookoła
brak ciszy
człowiek ledwo własne
myśli słyszy
z braku powietrza
ledwo dyszy
wszędzie FFP2
maseczki
brak od nich ucieczki
w uszach świst
tinnitus codziennie
szepcze do ucha
nikt
oprócz mnie
go nie słucha
kręgosłup pobolewa
chcę leżeć
jak leżą ścięte drzewa
w stopie ostroga kłuje
niedługo chyba
całkiem wykituję

Fikcja

Dr.: Ma Pani dwie ręce i dwie nogi, czyli jest pani zdrowa.
Pani: Panie Doktorze, 
nie domaga mi głowa.
Mam czarne myśli i czarne nastroje.
Dr.: Proszę chodzić na spacer i pić napoje.
Pani: Ale mi jest najlepiej w domu.
Dr.: Siedzenie w domu nie pomoże nikomu.
Pani: Ale zimno i jest okropna  pogoda!
Dt.: Na rozmowę z Panią czasu szkoda…
Pani: Jestem stara i jestem zmęczona.
Dr.: W pani wieku jest moja żona. Jeszcze jest Pani dość młoda!
Pani: Na rozmowę z Panem czasu szkoda.

Emocjonalne katusze.
Czasami się cieszę,
czasami się duszę.
Czasami się wściekam.
lnnym razem
uciekam.
Czasami płaczę,
czasami czuję się źle.
A czasami
nie,
wręcz przeciwnie.

Trudno mi się
opanować.
Wolę się wtedy
przed innymi schować.

Czasami jestem w euforii,
najszczęśliwsza w całej historii.

Czasami przesadzam,
czasami ryzykuję.

Za uwagę serdecznie dziękuję.

xxxxx

Raz przybywa
raz ubywa.
Jeszcze jestem żywa,
oddycham,
jeszcze nie zdycham.
Jeszcze chodzę,
nikogo już nie urodzę,
przekwitłam,
ale nie znikłam.
Jak kaktus w piwnicy
marzę o słońcu,
o gorącu,
o tobie,
Mój nieobecny
w każdej dobie.
Szukam cię
w każdej osobie
i tylko ciebie brak…
To jedyny
od ciebie życia znak.

Wszystko wspak,
byle jak…
Brak ochoty na
samotność oraz jej
wielokrotność.

Stan serca mego –
do niczego.

Zapominam o tym,
gdzie położyłam
mój pamiętnik
i co w nim było.

Może łez wszystko
zmyło,
nadzieję zabiło.

Serce bije, jak biło,
a Ciebie nie ma,
jak nie było.

xxxxx

Czasami
nie mam ochoty
być dłużej z wami
chciałabym
zniknąć, zginąć
skoczyć do oceanu
i nie wypłynąć

Gry rodzinne. Super scenariusz i pomysł.
Ale można było lepiej zmontować.
Na komedię zbyt tragiczny. Na dramat zbyt komiczny, ale nie żeby b. śmieszny.
Na kryminał zbyt powierzchowny….

Jakby jakiś sadysta ten film stworzył, żeby widza wkurzać.

Zakończenie okropne.

Emocje ambiwalentne.

Można było super zrobić, ale wyszło jakoś dziwnie.

xxxxxx

Als ich im Jahr 2001 mit Adam schwanger war, hatte ich eine Bekannte, die ich einige Wochen lang ab und zu getroffen habe.
Sie war auch schwanger. Ihr Kind kam ca. 2 Monate früher als mein Sohn zur Welt.
Sie hat mir ein wenig über sich erzählt.
Sie war verheiratet und hatte 2 Kinder mit ihrem Mann.

Vor ca. einem Jahr hat sie ein Kind zur Welt gebracht, das sofort nach der Geburt verstorben ist.
Es war ein Kind aus einer Liebesbeziehung, aber nicht das Kind ihres Ehemannes.
Sie hatte eine Beziehung außerhalb ihrer Ehe.

Nun war sie nach dem Tod ihres neugeborenen Babys so traurig und verzweifelt, dass sie wenige Wochen, oder Monate nach der Beerdigung des Babys, wieder von demselben Freund, nicht dem Ehemann, schwanger wurde. Sie erwartete das zweite Kind aus der Beziehung, das Kind nicht ihres Ehemannes.

Der Ehemann hat damals zu ihr gestanden. Er hat sie unterstützt und hat mit ihr so gelebt, wie ein liebender Ehemann es tun kann und tun würde.
Er habe wohl gesagt, er möchte sie als Ehefrau und Mutter seiner zwei Kinder nicht verlieren. Er hat es akzeptiert, dass sie noch ein Kind, nicht von ihm, bekommt und war, so viel ich weiß, auch damit einverstanden, dass das Kind seinen Namen bekommt, damit alle Kinder denselben Namen haben und eine Familie sind.

Ich war sehr beeindruckt.
Wie groß waren seine Liebe, Verantwortung, wie liebevoll sein Herz.
Er wollte eine Familie für alle Kinder, für die Frau, die er liebte und für sich.
Wo es Liebe gibt, findet man gemeinsam eine Lösung.
Man lässt einander nicht im Stich.
Meine Bekannte wollte ihre Familie auch nicht verlassen.
Nun, sie hat 2 Männer und alle ihre 4 Kinder geliebt.

Ein paar Monate früher hat sich mein deutscher Ehemann von mir scheiden lassen, weil ich schwanger war. Ca. 5 Jahre lang war es nicht möglich, von ihm schwanger zu werden. Nicht natürlich und nicht mit Hilfe von In Vitro.
5 Jahre lang habe ich alles versucht, damit wir gemeinsam ein Kind bekommen.
Es war nicht möglich. Es lag an ihm. Er war nicht mehr zeugungsfähig.

Oder lag es an Gott?

Mit Witek (Vater meines Sohnes) bin ich bei einem Versuch schwanger geworden. Es hat gereicht, dass wir einmal zum richtigen Zeitpunkt die Befruchtung möglich gemacht haben.

Mein Ehemann hat mir mitgeteilt, dass er sich nicht um mein Kind kümmern würde. Es war ihm ganz egal, was mit dem Kind oder mit mir passiert. Wichtig war bloß, was andere Leute darüber denken würden.

Ich habe den Mann meiner Bekannten auch kennengelernt. Er war ein sehr netter, vernünftiger Mann, der wusste, was er will. Es war kein Pantoffelheld, der sich unterordnen musste.
Alle drei in dieser Beziehung waren Lehrer von Beruf.
…….

tęsknoto
otrzymam
za ciebie
pieniądze i złoto
nie będę daleko
chodzić piechotą
ale nie opuścisz mnie
nigdy
bo moje miejsce
będzie nie tam
gdzie kraj rodzinny mam

xxxxxxx

Choć już nie ma Ciebie
list do ciebie piszę
By wypełnić pustkę
i po tobie ciszę
By dać tobie głos
którego ja
nigdy nie usłyszę

Pozdrawiam Cię siostro
malutka, kochana
zbyt wcześnie
w chorobie
rodzicom zabrana
Nie miałam dla Ciebie
czasu nazbyt wiele
Modlitwa przy grobie,
modlitwa w kościele
Może mnie zobaczysz
może mnie usłyszysz
moja zmarła siostro
do snu Cię kołyszę

Ewo,
byłaś kiedyś
siostrą moją, małą,
której chore serce
roczek wytrzymało

Twe imię w pamięci
tylko pozostało
małe zdjęcie i grób mały
które z rodzicami
żeśmy odwiedzali

Bardzo się męczyłaś,
słyszałam od mamy
Może mnie usłyszysz
tam między chmurami
gdzie przebywasz
w Raju
między aniołami

Kim byś była
gdybyś żyła?
Czy ja bym się wtedy
także urodziła?
Czyś Ty może dla mnie
miejsce do życia
zrobiła?

Pamiętam o Tobie
moja siostro miła.

A może ja jestem
właśnie tam
gdzie Ty?

I nadal rodzice mają
córki trzy????

xxxxxxx

Ein Bruder

Judas?
Lügner?
Verräter?
Arschloch?

oder Geisel?

xxxxxxx

2023

Już nie jestem tą osobą,
którą byłam.
Po tylu latach się
zmieniłam.
Serce stwardniało.
Myśli zgorzkniały.
Włosy posiwiały.

Tylko imiona te same pozostały.

Joanna i Urszula.

Życie przez lata znieczula.

Zwłaszcza na los nieprzyjaciół,
przez których człowiek nie raz się naciął.

……..

Choć już nie ma Ciebie
list do ciebie piszę
By wypełnić pustkę
i po tobie ciszę
By dać tobie głos
którego ja
nigdy nie usłyszę

Pozdrawiam Cię siostro
malutka, kochana
zbyt wcześnie
w chorobie
rodzicom zabrana
Nie miałam dla Ciebie
czasu nazbyt wiele
Modlitwa przy grobie,
modlitwa w kościele
Może mnie zobaczysz
może mnie usłyszysz
moja zmarła siostro
do snu Cię kołyszę

Ewo,
byłaś kiedyś
siostrą moją, małą,
której chore serce
roczek wytrzymało

Twe imię w pamięci
tylko pozostało
małe zdjęcie i grób mały
które z rodzicami
żeśmy odwiedzali

Bardzo się męczyłaś,
słyszałam od mamy
Może mnie usłyszysz
tam między chmurami
gdzie przebywasz
w Raju
między aniołami

Kim byś była
gdybyś żyła?
Czy ja bym się wtedy
także urodziła?
Czyś Ty może dla mnie
miejsce do życia
zrobiła?

Pamiętam o Tobie
moja siostro miła.

A może ja jestem
właśnie tam
gdzie Ty?

I nadal rodzice mają
córki trzy????