Listy do Paoli 27.02.17

27.02.2017

(http://www.radiokrakow.pl/wiadomosci/nowy-sacz/andrzej-duda-z-pis-u-przeciwko-ratyfikacji-konwencji-antyprzemocowej/od-was/)

Prezydent Duda:

Wcześniej w Gorlicach powiedział, że ratyfikacja konwencji dotyczącej przemocy wobec kobiet to bardzo zła decyzja. Dodał, że dokument jest pełen pojęć niedookreślonych, które są nowe w polskim systemie prawnym i pozwalają na dosyć swobodną wykładnie ich treści. W ten sposób odniósł się do wypowiedzi Bronisława Komorowskiego.

Urzędujacy prezydent zapowiedział, że bardzo szybko podejmie decyzję w tej sprawie, bo konwencja jest zgodna z konstytucją.

Konwencja Rady Europy ma chronić kobiety przed wszelkimi formami przemocy oraz dyskryminacji. Przeciwnicy konwencji podkreślają, że niektóre jej zapisy uderzą w tradycyjnie rozumianą rodzinę a także polską tradycję i religię.

Droga Pani Paolu,

opublikowała pani znowu kilka linijek (ile płacą za linijkę?). Na pewno mniej niż za reklamę produktu obok linijek.

Przeczytałam z zaciekawieniem, co tym razem zechce pani obwieścić światu?  Po „przekartkowaniu“ internetu doszłam ponownie do wniosku, iż:

pisze, czyta lub słucha pani raczej bez zrozumienia. Czy może rozpowszechnia pani świadomie fałszywe informacje?

We własnym artykule pisze pani (no chyba pani):

Cytat:

„Oznacza też, na przykład, stosowanie tzw. konwencji antyprzemocowej. Tymczasem (ludzki) Pan Prezydent Andrzej Duda, już jakiś czas temu oznajmił w telewizyjnym wywiadzie, że „po pierwsze – nie stosować!“. Acha. Mówimy o obowiązującym prawie?“

Ależ skąd droga Pani, Pan Prezydent wyraził niechęć wobec ratyfikacji konwencji, o której pani się tak inteligentnie wypowiada bez zrozumienia. (proszę czytać i sprawdzić link na górze) Lub proszę o podanie źródła, na jakie się pani powołuje, „jakiś czas temu“ i „w telewizyjnym wywiadzie“ to nie jest źródło! Może pani nic nie zrozumiała, a może nie dosłyszała i przekręca?

Dalej kontynuuje Pani:

„Ale Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, którego także ja, osoba niewierząca i konwencję popierająca, utrzymuję ze swoich podatków, nie ma prawa nawoływać do łamania… obowiązującego nas oboje prawa. Aby konwencji nie stosować, trzeba ją najpierw wypowiedzieć.“

Uważa pani, że utrzymuje rząd, prezydenta i polityków:

„Dziś, jak każdego miesiąca, zrobiłam Wam spory przelew, oddając w formie podatków sporą część swoich zarobków. Umowa, którą zawarłam z moim krajem, wchodząc na rynek pracy, brzmiała następująco: ty bulisz na nasze utrzymanie, a my rządzimy w ramach prawa, które obowiązuje obie strony.“

„Jednak jako poseł na Sejm Rzeczypospolitej jest winien szacunek wszystkim obywatelkom i obywatelom. Także mnie, która go nie popieram. Ponieważ na niego płacę.“

Pani Paolu, nie pani jedna płaci podatki! Może tego pani jeszcze nie wie? I nie jest to żadna łaska z pani strony, a obowiązek obywatelski.

Ani rząd, ani Państwo Polskie nie zawierało z panią umowy! Pani znowu nie rozumie. Pani ma przywilej podjęcia pracy w Polsce (pozwolenie na pracę) i obowiązek odprowadzania należnych podatków do Urzędu Skarbowego. Nie każdy ma prawo do pracy w naszym kraju (nie każdy cudzoziemiec na przykład).

A pani podatki nie są wydawane wyłącznie na utrzymanie Prezydenta i rządu. Proszę sobie wyobrazić, że z podatków finansuje się także policję, wojsko i wyposażenie armii, straż pożarną, drogi i ulice, szkoły i uczelnie państwowe, Polskie  Koleje Państwowe (?), badania naukowe, państwową służbę zdrowia, kulturę (teatry), emerytury oraz renty, służbę dyplomatyczną, obsługę długu publicznego, zasiłki socjalne i pewnie jeszcze coś…

(http://www.polskieradio.pl/9/302/Artykul/1105947,Jak-panstwo-gospodaruje-naszymi-pieniedzmi)

Cóż, akurat u władzy są osoby, z których pani sobie drwi:

„Jak dla mnie, w zaciszu własnej psychiki, Andrzej Duda – osoba prywatna, może sobie codziennie drukować i palić w kominku znienawidzony tekst konwencji, odmawiając przy tym dowolną nowennę. Ale Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej, którego także ja, osoba niewierząca i konwencję popierająca, utrzymuję ze swoich podatków, nie ma prawa nawoływać do łamania… obowiązującego nas oboje prawa.“

Ale osoby te zostały wybrane przez demokratyczną większość narodu, większość nawet wierzącą i praktykującą. Chociaż pani wysiłki w odstraszeniu ludzi od takich praktyk na pewno w jakimś stopniu poskutkują.

No cóż, tak między nami, w piekle starczy miejsca dla każdego chętnego.

Pan Prezydent Duda w przeciwieństwie do pani ukończył szkołę średnią maturą, zaliczył studia wyższe tytułem magistra, a nawet uzyskał stopień doktora nauk prawnych.

Może pani nie rozumie, co to oznacza, gdyż pani edukacja zakończyła się na 9 – ej klasie?

Doktor prawa, urzędujący Prezydent Polski nie jest aż takim przygłupem, za jakiego pani go ma i z pewnością nie nawoływałby (zwłaszcza publicznie) do nieszanowania prawa, które zna dużo lepiej od pani, a nawet umie czytać i pisać ze zrozumieniem.

Pisze pani:

 „Jak dla mnie, Konstanty Radziwiłł – osoba prywatna, może każdego dnia nawlekać pigułki postkoitalne na nitkę i udawać, że to różaniec, modląc się o ocalenie wszystkich niezagnieżdżonych w niegościnnych macicach złych kobiet jajeczek tego świata.“

Te sformułowania są ohydne, obleśne i poniżej szkoły podstawowej nawet. Jakim cudem pani ją ukończyła? Chyba dzięki nazwisku, choć i to mało pomagało, wspominając negatywne uwagi nauczycieli pod pani adresem, które sama pani cytuje we własnych linijkach:

Cytat z pani artykułu: „Debil! Nic z ciebie nie będzie! Siadaj, dwója. Skup się i myśl, ty cholerny durny nieuku! Skąd ty się wzięłaś u TAKICH rodziców, kretynko?“. Itd. itp.“

(http://www.grazia.pl/felietony/paulina-mlynarska/news-lolcia-krytyk-i-opiekun,nId,2194716)

Dalej – chce pani decydować, jakie opinie ma prawo wygłaszać minister:

„Jednak jako minister zdrowia, nie ma prawa opowiadać dyrdymał, które nijak mają się do obowiązującego stanu prawa i wiedzy medycznej.“

A jaki jest ten „obowiązujący stan prawa i wiedzy medycznej“? Czy to pani ustala sobie a muzom? Czy to stwierdzenie ma poparcie w faktach i jakich? Proszę o konkrety. Może pani nie ma o tym pojęcia?

Kim jest pani, żeby pisać, do czego ma prawo minister? Nawet jeżeli te „dyrdymały“ się pani nie podobają, a może nawet (nie wiem) są opinią błędną, to jednak nawet minister ma prawo się mylić. Może się pani z nim nie zgadzać, może się pani to nie podobać, ale to nie pani decyduje, do czego minister ma prawo. Może to polityczna prowokacja? Ale tego, co to jest „polityczna prowokacja“ uczą na uniwersytetach oraz w szkołach wyższych. Może to za trudne do zrozumienia, a jeśli tak, to skąd ten tupet?

Cudowne! Pan Jarosław Kaczyński dowie się nareszcie, kto na niego płaci i co może robić jako osoba prywatna!

„Sam zaś Jarosław Kaczyński – osoba prywatna może sobie w domu wystawać godzinami przed lustrem i powtarzać do upojenia, że jest wielkim Panem. Jednak jako poseł na Sejm Rzeczypospolitej jest winien szacunek wszystkim obywatelkom i obywatelom. Także mnie, która go nie popieram. Ponieważ na niego płacę.“

Pani Paolu, nie pani jedna płaci podatki. Politycy nie pobierają od pani pensji, są opłacani przez urzędy, tzn. gdzie pracują.

A poza tym pani może na kogokolwiek płacić tylko dlatego, że taki pan Kaczyński oraz wielu innych to pani 20 lat temu politycznie umożliwili! Głównie w okresie, gdy pani poświęcała czas na byciu szczęśliwą w Paryżu, przy szampanie i na planie Różowej serii!

Nie jestem wielbicielką Jarosława Kaczyńskiego, ale szanuję to, że swoich politycznych wielbicieli ma, i to znaczną grupę!

Nie powiedział, że jest WIELKIM PANEM!

A to, że powiedział trochę żartem, trochę sarkastycznie: „nie użyliśmy siły, bo jesteśmy „ludzkimi panami“, za co dostał „od swoich“ oklaski podszyte śmiechem. Ci ludzie zrozumieli kontekst żartu. Pani chyba nie. Takich przestarzałych sformułowań nie używa się dzisiaj na poważnie. Pan Jarosław Kaczyński ma ukończone studia oraz obronił doktorat. A PANI????? Trochę szacunku…

Pani pisanina rozpowszechnia wymyślone przez panią plotki… Może nie rozumie pani, co zapamiętają czytelnicy pani linijek? W dużej mierze wiele bzdur… Chociaż pisze pani te bzdury miejscami całkiem ciekawie…

A może nie raczyła pani obejrzeć tej przemowy?

(http://www.newsweek.pl/opinie/jaroslaw-kaczynski-w-sejmie-o-pis-jestesmy-ludzkimi-panami,artykuly,405727,1.html)

To jak pani pisze o innych, nie zasługuje niestety na szacunek wobec pani.

 

 

 

Hinterlasse einen Kommentar