Z serii: Listy do Paoli

UWAGA! FELIETON BEZPŁATNY!

Pani Paolu, rzuciła pani szkołę, zdobyła pani doświadczenie i nauczyła się (wg własnych słów) pracowitości we Francji.

Gdzie? W filmach pornograficznych?

Akcja: pracowita masturbacja, na cztery: wystawianie pupy do kamery, pracowite granie, jak pani niby liże członka na ekranie? To jest pracowitość aktorki filmowej w softpornosach, z panią w roli nawet nie głównej..?

Najwyraźniej inne aktorki były bardziej pracowite lub umiały grać lepiej, bo jedna Penelope, podbiła nie tylko Europę i  została nawet wielką gwiazdą….

Sama pracowitość w pokazywaniu czterech liter także nie wystarcza, potrzebny najwyraźniej także talent i wdzięk… A takiego chyba żaden wielki reżyser nie zauważył? Ani uroku osobistego?

Kto i dlaczego, udzielił pani wstępu do polskich filmów, telewizji, prasy czy internetu, by wypisywać, co ślina na język przyniesie – za pieniądze?

Może reżyser Wajda, wystraszony, że zostanie drugim Polańskim?

Bo powiada pani, że nie nazwisko i nie tata…. Ciekawe…

A o pani przygodzie z filmem reż. Andrzeja Wajdy pisze pani, że było to wykorzystanie pani młodego wieku przez dorosłych.

Jednym prawie tchem wymienia pani swoje przeżycia na planie filmu Wajdy i gwałt Polańskiego na nastoletniej…

Czy ma pani dowody na ten gwałt, czy pani była tego świadkiem?  Jakim prawem pisze i powtarza pani, ot jakieś ploty, zniesławiające człowieka… Tak twierdziła nastolatka oraz jej mama, która nastolatkę na spotkanie z Polańskim posłała. Ale córka gwiazdą nie została… Gwałt trzeba najpierw udowodnić. żaden sąd nie skazał Polańskiego za gwałt. Przecież ta panna czy teraz już pani mogłaby dochodzić swej racji przed innymi sądami, nie tylko w USA. Dostała pieniądze i już nie trzeba…?

To jest dziennikarstwo, to jest książka, to jest mądrość?

A kto panienkę Młynarską wtedy do gry w filmie zmusił? Bo raczej nie reżyser Wajda. Pani rodzice? Setki dziewcząt ubiegałoby się wtedy o tę rolę, ale nie dostały takiej szansy, gdyż nie miały „paninego“ nazwiska…

A teraz z pani gorycz i fałsz tryska…?

Sama pani do wszystkiego doszła…, ale dom otrzymała od ojca… Taki drobiazg zapewne, za min. poł miliona w dzisiejszej walucie…

Ja musiałam na małe mieszkanie ciężko pracować, obsługiwać, zmywać, sprzątać, szorować. A można było takie M-2 kupić w latach 90-tych za kilka tysięcy dolarów? Tyle we Francji nie płacili? Co pani przywiozła z Francji? Gumę do żucia?

Czy ta sama pracowitość pozwoliła się pani wspiąć po szczeblach kariery, może nie do kamery, by zarabiać teraz dodatkowo na sprzedaży kosmetyków i „własnych“ pamiętników, o treści, wskazującej na brak…

Nie interesuje mnie robienie kariery „przez łóżko“, jeżeli wielki talent inaczej nie ma szansy na sukces, a i tak bywa, ale dlaczego szara mysz ma grać lwa albo orła? Bo jest fajna w łóżku?

żeby chociaż w tych pamiętnikach było co czytać, ale znowu bzdury poniżej pasa – tym razem o beztalenciu lizania pani miejsca intymnego między udami przez byłego kochanka……., może mu to nie było w smak?  A jeżeli tak, i to nawet nie było przyjemne dla nikogo, to czemu ten biedak musiał to wykonywać aż przez kilka minut?

Może to był casting do nowej Różowej serii, tym razem pani produkcji i reżyserii…? Jednak czegoś się pani na tych filmach soft porno musiała nauczyć. Takie sado – maso…?  A o tym książki nie przeczytamy?

Nic nie mam przeciwko Różowej serii, ale dlaczego się pani do niej nie przyznaje? Czy to nie było doświadczenie? Trwało to przecież kilka lat… By tam grać, wyjechała pani z kraju, porzuciła szkołę,  rodziców…  Chciała pani być aktorką…, wszystko jedno, za jaką cenę, bez wykształcenia i przygotowania…? Jeżeli „skrzywdzono“ panią jako nastolatkę  w pierwszym filmie, ponieważ  pokazała się pani topless,  dlaczego jedzie pani za rok do Francji, by kręcić następne filmy, dużo bardziej erotyczne, nie o miłości, a wyłącznie o seksie, filmy dla dorosłych? Też panią rodzice do tego wszystkiego zmusili?

Potem zdobyła pani doświadczenie jako samotna mama niechcianego przez nikogo dziecka, ponieważ ojciec dziecka na nie złapać się nie dał…, wolał być draniem niż mężem Paoli… To na pewno boli. Tak to wygląda z boku, ale z boku wszyscy nie rozumieją „ni w ząb“…

Owszem, to jest ogromne doświadczenie. I pani z tego bycia mamą, wyniosła tylko rozmowy o seksie z córką, by napisać książkę, m. in. o tym, jak zapobiegać ciąży, wspomaganą ekspertami z zakresu…? To w końcu, kto to pisał? Z córką pojawia się pani publicznie. A córka występuje jako kto? Jako żywy przykład niechcianej ciąży, który poinformuje razem z panią, jak takim nieszczęściom zapobiegać?

Z takim „bagażem“ doświadczeń, nadal bez, powiedzmy, żadnej szkoły, dostaje pani pracę w filmach, w teatrze, w telewizji i w mediach w ogóle….

Kto to pani załatwił? Czy nie grała pani w teatrze Ateneum, gdzie pani Tata Wojciech Młynarski był jak u siebie w domu? A pani z jakim zawodem wyuczonym lub talentem nieodkrytym tam występowała?

I dlaczego mając lat 23, nie kończy pani nadal żadnej szkoły? Są osoby, które rodzą dzieci, kończą szkoły i studia, realizując swoje plany życiowe i zawodowe. Nie można być nauczycielem niemieckiego bez znajomości niemieckiego.

Można manipulować masami, bez znajomości literatury, filozofii, etyki, zasad pisania, dziennikarstwa,  historii, polityki, socjologii, psychologii, bez żadnego dyplomu, który potwierdziłby pani wiedzę i umiejętność rozumowania….? Ja nie muszę wierzyć, że pani tę wiedzę ma… Też mogłabym powiedzieć, że znam język francuski – a nie znam.

Mimo własnej inteligencji (na potrzeby chwili i własnej ochoty), ale braku wykształcenia i wiedzy, ogłasza pani (tu i tam), że jest tak mądra, jak inni na prawdę wielcy ludzie, zna trzy języki obce biegle…, a gdzie to można sprawdzić?  A może pani tylko tak mówi? Może to nie prawda? Z pani tekstów wyczytuję często brak zrozumienia dla ludzi i świata. Po co chwali się pani biegłą znajomością języków, a żadnego pani nie używa do zrobienia czegoś sensownego. Może by tak coś przetłumaczyć „biegle“…  z tych trzech języków….

Dlaczego może  się pani wymądrzać w mediach na dowolny, wybrany przez siebie temat i zarabiać na tym..? Bo jak sama pani pisze w swoim felietonie (onet.pl): „różne durne redakcje, wydawnictwa i stacje telewizyjne, a także portale internetowe oraz uczestniczki i uczestnicy warsztatów, które prowadzę, ciągle chcą mi płacić zupełnie normalną rynkową stawkę“? Tu muszę przyznać pani rację: naprawdę różne durne…

(http://kobieta.onet.pl/zelazna-logika-meskiego-rynku-korwin-mikkego-felieton/2y1vhdg)

Jeżeli ktoś czyta, co pani pisze i to chwali, jest wg pani – mądry?, jeżeli krytykuje, nie rozumie „ni w ząb“, o co chodzi i jest chamem, ponieważ ma własne zdanie na pani temat lub tego, co pani napisała. Jest pani osobą publiczną…, sama pani chciała…

Wypowiedź pana „Mister chama“ nie była wg mnie bardziej chamska od tego, co pisze pani, o kimkolwiek, kto się pani nie podoba…

Pisze pani o takim panu artykuł „Mister cham“, tytułuje go  „chłopaku“ i zwraca się do niego per „ty“, chociaż to młody i dorosły mężczyzna, a nawet też już trochę sławny… „Mister cham“ napisał, co myśli na własnej stronie Facebooka, co nazwała pani „gówniarską butą“. To co on napisał, nie było obraźliwe. Ten pan napisał własną, może błędną opinię na pani temat. To, co pani pisze na jego temat jest obraźliwe.

Cytat:

„Jego zdaniem: mam „bałagan w życiu“ i jestem „zakompleksioną panią z Polski“ oraz „nie powinnam się wypowiadać publicznie, bo w przeciwieństwie do niego, nie mam matury“. Łał! Mógłbyś chłopaku być moim synem. 26 lat, które nas dzielą, to kawał czasu, niemało zwycięsko pokonanych zakrętów dorosłości, liczne osoby, którymi przyszło mi się opiekować, skromny dorobek kilku tysięcy przeprowadzonych wywiadów, wyprodukowanych programów i siedem wydanych książek. Ciekawe, czy gdybym była facetem, doczekałabym się równie pełnego gówniarskiej buty komentarza na swój temat? Może spróbuj młody człowieku! Okazji nie brakuje.“

(koniec cytatu)

Wpisy na Facebooku:

Cytat:

Rafał Jonkisz 26. Januar um 07:50 ·

Akurat Pani Trump to przeczyta…
Tylko wstyd, że autorką takich głupot jest Polka….
I do tego ten wulgarny język…
PIerwsza Dama najpotężniejszego mocarstwa na świecie vs zakompleksiona pani z Polski. Nic dodać, nic ująć…
Rzadko kiedy zabieram głos w takich sprawach, ale to już jest gruba przesada…

Rafał Jonkisz Bardzo dobrze zrozumiałem i nie zmienia to faktu, że wchodzenie butami do sypialni pani Trump jest mocno niestosowne…

Gefällt mir · Antworten · 22 · 26. Januar um 08:23

Rafał Jonkisz Przeważnie ocenianiem i pouczaniem innych zajmują się osoby, które nie potrafią sobie poradzić ze swoim życiem

Gefällt mir · Antworten · 53 · 26. Januar um 08:30

Rafał Jonkisz Słaby to jest język pani Młynarskiej, ale jest wolność słowa i internet wszystko przyjmie

Rafał Jonkisz: to że starsza znaczy, że mądrzejsza ?

Rafał Jonkisz Jak można z góry zakładać, że pani Trump jest ofiarą przemocy domowej i że jest nieszczęśliwa

Gefällt mir · Antworten · 34 · 26. Januar um 08:22

Rafał Jonkisz Najpierw należy zrobić porządki w swoim życiu, a dopiero później pouczać inne kobiety jak mają żyć, w tym panią Trump. To tyle w temacie… pozdrawiam i życzę miłego dnia ☀️

Gefällt mir · Antworten · 34 · 26. Januar um 08:47

(koniec cytatu)

Nie zauważyłam, żeby pan Rafał Jonkisz wypowiadał się na temat pani matury. Gdzie to pani przeczytała?

Po pierwsze, matury pani faktycznie nie ma, ani nawet ukończonej szkoły średniej…, gdzie tu obraza? To fakty. Sama się pani swoimi wyborami obraziła, a teraz pluje na innych…

Po drugie: synem pani raczej nie mógłby być, bo nie jest…

Kilka tysięcy wywiadów? O czym??? Kto był dobry w łóżku?  Każda rozmowa między ludźmi – to jest wywiad, proszę pani. Nie pani jedna z ludźmi rozmawia.

Siedem wydanych książek…. O czym????? Kto był słaby w łóżku?

Dzisiaj każdy, kto ma na to forsę, może wydać „książkę“. I to pani pisała, mimo dyslekcji i dysgrafii, do której się pani sama przyznała..? Zaburzenia takie (w pisaniu i czytaniu) podobno nie mijają z wiekiem… A kiedy miała je pani pokonać, skoro od 16-ego roku życia nie chodziła do żadnej szkoły?

Liczne osoby, którymi się pani opiekowała? Kim? Tak sobie pani wylicza, nawet bez przykładów…

Po trzecie, „Mister cham“ podsumował pani osobę po napisanym przez panią ohydnym, pełnym chamstwa „felietonie“, w którym obraziła pani prezydenta wielkiego mocarstwa i jego żonę, robiąc z niego „rechoczącego, przemocowego pajaca …“, a z niej ofiarę losu, która poleciała na kasę i jest teraz zapewne w szponach tyrana, ale nie wie, jak się z tego wyrwać.

Tak zrozumie to większość czytelników, a jeżeli to do pani nie dociera, to chyba z braku wykształcenia jakiegokolwiek lub problemów z oceną rzeczywistości…

Pani pisze nie dla profesorów czy studentów, ale dla ludzi, do codziennej gazety internetowej, a ludzie nie mają obowiązku rozumieć, tak jak się pani podoba, pani powinna napisać tak, żeby zrozumieli, o co chodzi… Zresztą co tu źle rozumieć, skoro pani pisze czarno na białym, własnymi słowami…

Studentką byłam, potrafię zrozumieć wiele tekstów (sorry, mam na to papier)  i uważam, że pani „felieton“ to obrzydliwy paszkwil, i to nie wyjątkowo ten jeden tylko… Internet to cały zbiór, podobnie napisanych przez panią tekstów…

Nie pojmuję, dlaczego osoba bez żadnej udowodnionej wiedzy i żadnego wykształcenia, ma prawo informować, jak chce i o czym chce…,  manipulować masami, jak jej się podoba…, brać za to pieniądze…. i zarabiać jeszcze większe, tylko dlatego, że jest sławna…

A sławę zdobyła czym?????

P. S.

Cytat:

Rafał Jonkisz  26. Januar um 19:52 ·

Pani Paulino !
Pełnoletni już jestem i postanowiłem uczyć się na Pani błędach, dlatego zdobyłem już wykształcenie średnie, mało tego, rozpocząłem studia 🙂
W Pani teledysku nie zagram, bo pewnie jego fabuła będzie zbliżona do ,,Różowej serii“, w którym zagrała Pani rolę życia. Z takimi produkcjami nie chcę być kojarzony i wolę pozostać przy mojej pasji: akrobatyce…
Miłego wieczoru

Rafał Jonkisz A od kiedy jest się dziennikarzem po podstawówce ? To ja chyba z maturą to już mogę wykładać na Cambridge

(koniec cytatu)

Próbowała go chyba poderwać czy przekupić („Panie Rafale, zrobimy teledysk, czy pan zagra, stawiam wino, pan już czyba pełnoletni…“), ale że się nie dał, został gówniarzem i chamem….

 

 

 

Hinterlasse einen Kommentar