Wiersze, Gedichte 5

2017

Wie ist es?
Hoffen und die Hoffnung immer wieder verlieren…?
Nach einem Vulkanausbruch der Gefühle
GLÜCK, LUST FEUER…
plötzlich wieder alleine frieren…
Nach einem Lebenskuss
wieder ein Todesschuss…

 

Młodość niesie zdrowe dziecko na rękach
szczęście i radość, nie udręka
Piękno karmi je własnym mlekiem
by dziecko stało się człowiekiem
życie troszczy się o życie
jak matka i ojciec
niesamowicie
Dzięki Ci Panie,
że dałeś im siebie nawzajem
na kilka chwil i lat
czasami zwanych Rajem

 

Krótkie są chwile szczęścia
i chwile radości
wśród okrzyków rozpaczy
i okrzyków złości
Krótkie są chwile szczęścia
i niezapomniane
Pocałunki z tobą wieczorem,
nad ranem…

Z tobą za rękę na moście
i z tobą za rękę przez miasto
Jak rodzynki, wrzucone
w takie sobie ciasto….

Jak rozmowy bez głosu,
zapatrzone oczy,
krótkie są chwile szczęścia,
a życie się toczy…

 

Zobacz,
na niebie słońce i chmury
tęskni za tobą Pałac Kultury
A ty za jakąś górą i rzeką
nie wrócisz prędko
bo za daleko
Bilet za drogi, pieniędzy mało
na Zachód ci się wyjechać chciało…
Niejedno życie się zmarnowało…
Niejedno życie powstało….

 

Połączenie obu ciał
biorę to,
co ty żeś miał
Aby powstał już ktoś trzeci
Tak się robi
DROGIE DZIECI

Misiu, drogi Misiu….,
zrób dziś ze mnie gwiazdę,
bo dam ci po pysiu!
Chcę do telewizji i do internetu!
Będę występować –
albo chcesz odwetu????
Mogę cię wykończyć,
bo napiszę, że,
jesteś grubas, bydle i w ogóle BEEEEEE!
Prostak i mizogin, świnia, podły cham,
twoja żona – głupia pinda,
ja świat dobrze znam…
Tylko feministka, wie co jest poprawne,
co inteligentne oraz co zabawne….
Lola jest gwiazdorką,
no bo Lola wie,
jak ciebie wykończyć,
żebyś skończył źle….

jest czarna owca
w rodzinie Paoli
podobna trochę
do pieknej Loli
która trzy po trzy
coś pierdoli…
o kobietach, o facetach
oraz innych pisze bzdetach
jak usuwać ciażę
i jej zapobiegać
można z nią w Indiach
ćwiczyć jogę
i na zakupy biegać
wszystko drogie panie
opłacicie wy
Lola da nazwisko
do wyprawy w wasze
z celebretką sny

Zły Król – tłumaczenie wg wiersza „Erlkönig“, Johann Wolfgang von Goethe

Kto pędzi na koniu przez ciemny las?
To ojciec z dzieckiem, czy zdążą na czas?
Trzyma je mocno w ramionach swych,
Dziecko bezpiecznie tuli się w nich.

Synu, dlaczego kryjesz w lęku twarz?
Ojcze, tam złego Króla straż!
Króla w koronie, ma białe kły!
Synu, to tylko wiatr i mgły.

Drogi chłopczyku, chodź, baw się ze mną!
Pewną zabawę znam, dość przyjemną,
Tam gdzie polana jest pełna kwiatów
A moja matka złotą ma szatę…

Ojcze, mój ojcze, czy tego nie słychać?
Co zły Król szeptem obiecuje mi cicho?
Bądź spokojny, synu nie bój się,
Tylko wiatr szumi w gałęziach drzew.

Chłopcze, czy pójdziesz ze mną tam,
Moje córki czekają, nie jestem sam…
Moje córki zatańczą z tobą razem
Uśpią melodią, ukołyszą na zawsze…

Ojcze, czy widzisz córki złego Króla?
Jak na mnie czekają tam w ciemnych zakolach…
Synu, ach synu, co ty tam widzisz?
To tylko liście! Bzdury, czy ty się nie wstydzisz?

Kocham cię, piękny młodzieńcze, uroczy…
Wezmę cię siłą, jeśli sam nie chcesz, zobaczysz…
Ojcze, mój ojcze, on już trzyma mnie
Sprawia mi ból, robi rzeczy złe…

Ojciec zmartwiony, pędzi szybciej przez las
W objęciach jego syn prawie już zgasł…
Do domu dotarł ledwo, co za cios!
Dziecko martwe w ramiona rzucił mu los.

Takie niby tłumaczenie wg „Loreley“, H. Heine

Sam nie wiem, jak to zrozumieć,
że ciągle smutno mi
a starożytna baśń
otwiera marzeń drzwi
Gdzie najpiękniejsza panna
siedzi u nieba bram
Ja płynę do niej łodzią
i nie jestem w niej sam
Załoga marynarzy
śpiewa w drodze i marzy
czy najpiękniejsza panna
spojrzeniem ich obdarzy…?
Ona na samej górze
czesze swe złote włosy
perłowo – złotym grzebieniem
na kroplach słonecznej rosy…
I śpiewa na wzgórzu pieśń
którą echo niesie po lesie
a kto ją zobaczy, usłyszy…
ten zakochanym zwie się…
Każdy marynarz zamiera
słysząc ją pierwszy raz
a zasłuchany w jej pieśni
rozbija łódź o głaz…
To wina Loreley,
co śpiewa tak i śpiewa
i tylko wyrósł las,
bo cierpliwe są drzewa…

Takie niby tłumaczenie wg „Loreley“, H. Heine

Sam nie wiem, jak to zrozumieć,
że ciągle smutno mi
a starożytna baśń
otwiera marzeń drzwi
Gdzie najpiękniejsza panna
siedzi u nieba bram
Ja płynę do niej łodzią
i nie jestem w niej sam
Załoga marynarzy
śpiewa w drodze i marzy…
Czy najpiękniejsza panna
spojrzeniem ich obdarzy…?
Ona na samej górze
czesze swe złote włosy
perłowo – złotym grzebieniem
na kroplach słonecznej rosy…
I śpiewa na wzgórzu pieśń
którą echo niesie po lesie
A kto ją zobaczy, usłyszy…
ten zakochanym zwie się…
Każdy marynarz zamiera
słysząc ją pierwszy raz
a zasłuchany w jej pieśni
rozbija łódź o głaz…
To wina Loreley,
co śpiewa tak i śpiewa
i tylko wyrósł las,
bo cierpliwe są drzewa… 😀
Może powinna zaprzestać
śpiewem swym truć okolicę,
może ją z lasu wyciągnąłby
jakiś głuchy rycerz?????

Pełni szczęścia
rzadko w życiu zaznasz…
Nie masz dzieci,
gdy pieniędzmi szastasz…
Nie masz forsy,
gdy z dzieckiem sama
bez pomocy
I nie masz wtedy męża,
by przytulić się
do niego w nocy…

Nie masz przyjaciół i nie masz rodziny,

do dziecka robisz sama słodkie miny…..

Gdy pracę znajdziesz upragnioną

i wrócisz do ojczyzny i na rodziny łono,

to miną dwa albo trzy lata

i już umarli twoja mama i twój tata…

W dodatku tracisz pracę i w depresji

powracasz do samotnej swej posesji…

Gdzie płaczesz sama i bez gości

w tej całkiem nowej z dzieckiem samotności….

Choć szlak cię trafia i bierze cię cholera,

zaczynasz nowe życie na zasiłku znów od zera…

 

Jeśli jesteś w potrzebie, mało kto ci pomoże.

Jeśli jest bardzo źle – może być tylko jeszcze gorzej…

 

TO BEE OR NOT TO BE!

 

2015

Diese Menschen wurden zu Sklaven erklärt.
Sie liebten einander
und sie liebten die Welt.
Sie waren frei geboren
in einem freien Land.
Doch plötzlich kamen Fremde
und sie wurden von ihnen verbannt.
Über ein Ozean
über die Grenzen der Menschlichkeit…
Sie haben hart erkämpft
Gerechtigkeit und Gleichheit.

 

Diese Stadt heißt Einsamkeit

Einsamkeit allein

und Einsamkeit zu zweit

Einsamkeit im Bett

und Einsamkeit am Tisch

In dieser Stadt fühl‘ ich mich

wie in der Wüste… ein Fisch…

Zwar hast du eine Wohnung

einen Kühlschrank

brauchst nicht obdachlos

herumzuirren

Doch du kannst dich im Gefrierfach

einfach allein und einsam einfrieren….

Dlaczego kocham teatr?
Nie wiem,
zawsze teatr kochałam.
Lubię patrzeć na aktorów,
często ich podziwiałam.
Lubię słuchać tego,
co mówią słowami pisarzy.
Dają nam obraz ludzkiej duszy,
czego wielu się boi,
z czego się cieszy,
o czym marzy…
Ukazują, co dobre, a co złe…
Uczą, by wytrwać
i nie poddać się…
Dają zrozumieć to,
czego nigdy nikt ci nie powie…
Bo są rzeczy na ziemi,
które nie mieszczą się
w ludzkiej głowie…

Teatr to miejsce święte,
świątynia mądrości.
Źródło wiedzy o życiu, o
śmierci,
o nienawiści i o miłości.

 

Einwegmenschen
in einer Einwegwelt
Jemand benutzt dich einmal
weil es ihm gefällt
Jemand spielt mit dir
denn es macht ihm Spaß
und er lässt dich fallen…
Was ist das?
Einwegmenschen
benutzt und weggeschmissen
Einwegmenschen
fühlen sich oft beschissen…

 

Es ist schrecklich

daran zu denken

Es ist 1942 passiert

Aus ihren eleganten Häusern

wurden Familien aussortiert

Es half kein Geld

und kein Flehen

Es ist einfach geschehen

Sie fuhren wie Vieh

nach Treblinka

nach Auschwitz

nach Majdanek

nach Sobibor

Es ist 1942 passiert

Ganze Familien

wurden wegradiert

 

wg Leonarda Cohena, „I’m your man“.

Gdybyś chciała kochać,

zrobię wszystko, o co prosisz mnie

Jeżeli chcesz kochanka w ciemną noc,

(Jeśli chcesz kochanka w samotną noc?)

w masce odwiedzę cię…

Jeśli chcesz partnera, weź mą dłoń,

lub nakrzycz na mnie w gniewie,

przecież wiesz,

jestem tu…

I’m your man

Jeśli chcesz boksera,

na walkę wręcz każdego wyzwę tu

Jeżeli chcesz lekarza,

zbadam twego ciała każdy cud…

Chcesz wyruszyć w podróż,

wiozę cię…

A może sama poprowadzić chcesz,

już przecież wiesz:

Rób, co chcesz…

 

Ah, księżyca moc

oświetla noc,

związany nie mogę spać…

Starałem się obiecywać, że

że będzie tutaj raj…

Choć nie łatwo teraz prosić jest

błagam wybacz, wybacz mi…

Na koniec świata pójdę

by błagać u twych stóp

Oczarowany tobą

samotny wilk…

Będę śpiewał ci, powtarzał ci:

Jestem tu,

I‘ m your man

Jeżeli chcesz odpocząć chwilę tu

za sterem siądę znów

Jeśli na spacer sama przejść się chcesz

na moment zniknę gdzieś…

Mogę zostać ojcem, jeśli chcesz,

twego dziecka ojcem będę też

Przecież wiesz:

I‘ m your man!

 

 

 

How to smile

in the world full of pain

How to smile

watching tragedys

again and again…

How to smile

knowing

they don’t make sence:

those wars and murderous violence

Ich bin aus Wiesbaden.

Und woher kommen Sie?

Aus Baden-Baden.

Da war ich noch nie.

Ich komme aus Frankfurt.

Wohin fahren wir?

Keine Ahnung,

ich bin aus Trier.

Wohin werden sie

uns denn bringen?

Ich weiß es nicht,

ich bin aus Göttingen.

Warum weiß es niemand

WOHIN?

Es ist besser so,

es ist egal,

diese Frage hat keinen Sinn.

Mein Kind hat Hunger,

hat jemand ein Stück Brot?

Vom Hunger befreite sie

in Auschwitz der Tod.

 

 

 

 

Ich sehne mich

nach deinem Kuss

nach dem Genuss

dich festzuhalten

Ich sehne mich

nach deinem Mund

nach dieser Stund‘

in deinen Armen

wenn wir alles geben

uns verlieren

und dennoch nicht verarmen

 

Ich wärme meine Seele
in deinen Armen
zärtlich umhüllt von dir
Ich weiß nicht,
wo wir anfangen
und wo enden wir…

die Dunkelheit eröffnet langsam neue Wege
wo wir uns in Liebe
vorsichtig fortbewegen

Jeder ist allein
doch wir sind zusammen
Es füllen uns Raum und Zeit
in einem endlosen Rahmen

 

 

In der Nacht

ist der Stern am Himmel dein Freund

und die Laterne

auch die Plakate leuchten hell

und der Tunnel

der tagsüber schläft

Du gehst von der Apotheke

bis zur Bank

von dem Hotel bis zur Post

von einem Schild zum nächsten

bis zum Bahnhof

Die Stadtreinigung kehrt fleißig

sechs Uhr dreißig

Am Bahnhof

Eine Laugenbrezel, zwei Brötchen

einen Kaffee bitte

Das macht 2,90 €, danke

Du wartest auf den Zug

sechs Uhr vierundfünfzig – Abfahrt

Gute Fahrt!

Jak namalować miłość

kolorami

których nie widzi nikt

oprócz niego i niej?

Jak namalować miłość

na słonecznej plaży

i podczas burzy

i pogody złej?

Kolory zmienne są

i zmienne są nastroje

gdzie o kobiecie i mężczyźnie

mówi się:

tych dwoje…

 

Jeder hat eine Heimat,

sie zieht mit dir durch die Welt,

und lässt dich Wurzeln schlagen

wo deine Träne fällt…

Die Heimat begleitet dich

in deinem Herzen

und in deinen Sprachen

Und deine Heimat ist,

wo deine Kinder lachen

Und dort, wo du geborgen

und ruhig schlafen kannst,

trotz Alltagssorgen

 

Język polski to nie tylko mowa

Język polski to nie tylko słowa

To dusza i uczucia

ujęte w znaczenie

smutek, radość, złość

i uniesienie

Każde duszy mgnienie

każdej duszy obraz

a brzmienie – jak Polska

i jak jej krajobraz

Mądrość serca

i mądrość rozumu

Wbrew pokusom diabła

i obcego tłumu…

 

Od lat 18… Ab 18

(sama się wstydzę…, ich geniere mich…)

pyta myta
wylizana
elegancko uczesana
w poniedziałek
ma przedziałek
no a zwykle tak
od wtorku
pyta leży se na worku
w środy
stoi dla wygody
a od czwartku
aż do piątku
pyta wisi dla porządku
odpoczywa
(nad nią grzywa)
bo normalnie
to w soboty
pyta rusza do roboty
a w niedziele
przyjaciele
w pycie życia
już nie wiele

 


udany małżeński stosunek
poprzedza pocałunek
w usta ukochanego
a także członka jego

jeżeli chcemy mieć dzieci
nie trzeba walić jak leci
lecz trzeba walić
w dni płodne
nawet, gdy to nie wygodne

a jeśli dzieci
mieć nie chcesz
wystarczy
jak męża połechcesz
dokładnie końcem języka
a czasem spróbujesz łyka


meine zunge
leckt die eichel
danach
streichel…
streichel…
streichel…
rauf und runter
hoch und nieder
immer wieder
immer wieder…


eisprünge
machen manchmal
einer frau zu schaffen
frau kann nicht ruhig arbeiten
frau kann nicht einschlafen

frau sehnt sich nach der nähe
eines netten mannes
sie möchte gerne spielen
mit seinem johannes…


przyjaciel ogórek

mój ogórek jest zielony

mój ogórek jest wesoły

zabieram go do pracy

i na wycieczkę, i do szkoły

mój ogórek

zawsze prężny

mój ogórek

zawsze świerzy

mój ogórek nawet w złości

nie krzyknie i nie uderzy

Hinterlasse einen Kommentar