2017
Wie ist es?
Hoffen und die Hoffnung immer wieder verlieren…?
Nach einem Vulkanausbruch der Gefühle
GLÜCK, LUST FEUER…
plötzlich wieder alleine frieren…
Nach einem Lebenskuss
wieder ein Todesschuss…
Młodość niesie zdrowe dziecko na rękach
szczęście i radość, nie udręka
Piękno karmi je własnym mlekiem
by dziecko stało się człowiekiem
życie troszczy się o życie
jak matka i ojciec
niesamowicie
Dzięki Ci Panie,
że dałeś im siebie nawzajem
na kilka chwil i lat
czasami zwanych Rajem
Krótkie są chwile szczęścia
i chwile radości
wśród okrzyków rozpaczy
i okrzyków złości
Krótkie są chwile szczęścia
i niezapomniane
Pocałunki z tobą wieczorem,
nad ranem…
Z tobą za rękę na moście
i z tobą za rękę przez miasto
Jak rodzynki, wrzucone
w takie sobie ciasto….
Jak rozmowy bez głosu,
zapatrzone oczy,
krótkie są chwile szczęścia,
a życie się toczy…
Zobacz,
na niebie słońce i chmury
tęskni za tobą Pałac Kultury
A ty za jakąś górą i rzeką
nie wrócisz prędko
bo za daleko
Bilet za drogi, pieniędzy mało
na Zachód ci się wyjechać chciało…
Niejedno życie się zmarnowało…
Niejedno życie powstało….
Połączenie obu ciał
biorę to,
co ty żeś miał
Aby powstał już ktoś trzeci
Tak się robi
DROGIE DZIECI
Misiu, drogi Misiu….,
zrób dziś ze mnie gwiazdę,
bo dam ci po pysiu!
Chcę do telewizji i do internetu!
Będę występować –
albo chcesz odwetu????
Mogę cię wykończyć,
bo napiszę, że,
jesteś grubas, bydle i w ogóle BEEEEEE!
Prostak i mizogin, świnia, podły cham,
twoja żona – głupia pinda,
ja świat dobrze znam…
Tylko feministka, wie co jest poprawne,
co inteligentne oraz co zabawne….
Lola jest gwiazdorką,
no bo Lola wie,
jak ciebie wykończyć,
żebyś skończył źle….
jest czarna owca
w rodzinie Paoli
podobna trochę
do pieknej Loli
która trzy po trzy
coś pierdoli…
o kobietach, o facetach
oraz innych pisze bzdetach
jak usuwać ciażę
i jej zapobiegać
można z nią w Indiach
ćwiczyć jogę
i na zakupy biegać
wszystko drogie panie
opłacicie wy
Lola da nazwisko
do wyprawy w wasze
z celebretką sny
Zły Król – tłumaczenie wg wiersza „Erlkönig“, Johann Wolfgang von Goethe
Kto pędzi na koniu przez ciemny las?
To ojciec z dzieckiem, czy zdążą na czas?
Trzyma je mocno w ramionach swych,
Dziecko bezpiecznie tuli się w nich.
Synu, dlaczego kryjesz w lęku twarz?
Ojcze, tam złego Króla straż!
Króla w koronie, ma białe kły!
Synu, to tylko wiatr i mgły.
Drogi chłopczyku, chodź, baw się ze mną!
Pewną zabawę znam, dość przyjemną,
Tam gdzie polana jest pełna kwiatów
A moja matka złotą ma szatę…
Ojcze, mój ojcze, czy tego nie słychać?
Co zły Król szeptem obiecuje mi cicho?
Bądź spokojny, synu nie bój się,
Tylko wiatr szumi w gałęziach drzew.
Chłopcze, czy pójdziesz ze mną tam,
Moje córki czekają, nie jestem sam…
Moje córki zatańczą z tobą razem
Uśpią melodią, ukołyszą na zawsze…
Ojcze, czy widzisz córki złego Króla?
Jak na mnie czekają tam w ciemnych zakolach…
Synu, ach synu, co ty tam widzisz?
To tylko liście! Bzdury, czy ty się nie wstydzisz?
Kocham cię, piękny młodzieńcze, uroczy…
Wezmę cię siłą, jeśli sam nie chcesz, zobaczysz…
Ojcze, mój ojcze, on już trzyma mnie
Sprawia mi ból, robi rzeczy złe…
Ojciec zmartwiony, pędzi szybciej przez las
W objęciach jego syn prawie już zgasł…
Do domu dotarł ledwo, co za cios!
Dziecko martwe w ramiona rzucił mu los.
Takie niby tłumaczenie wg „Loreley“, H. Heine
Sam nie wiem, jak to zrozumieć,
że ciągle smutno mi
a starożytna baśń
otwiera marzeń drzwi
Gdzie najpiękniejsza panna
siedzi u nieba bram
Ja płynę do niej łodzią
i nie jestem w niej sam
Załoga marynarzy
śpiewa w drodze i marzy
czy najpiękniejsza panna
spojrzeniem ich obdarzy…?
Ona na samej górze
czesze swe złote włosy
perłowo – złotym grzebieniem
na kroplach słonecznej rosy…
I śpiewa na wzgórzu pieśń
którą echo niesie po lesie
a kto ją zobaczy, usłyszy…
ten zakochanym zwie się…
Każdy marynarz zamiera
słysząc ją pierwszy raz
a zasłuchany w jej pieśni
rozbija łódź o głaz…
To wina Loreley,
co śpiewa tak i śpiewa
i tylko wyrósł las,
bo cierpliwe są drzewa…
Takie niby tłumaczenie wg „Loreley“, H. Heine
Sam nie wiem, jak to zrozumieć,
że ciągle smutno mi
a starożytna baśń
otwiera marzeń drzwi
Gdzie najpiękniejsza panna
siedzi u nieba bram
Ja płynę do niej łodzią
i nie jestem w niej sam
Załoga marynarzy
śpiewa w drodze i marzy…
Czy najpiękniejsza panna
spojrzeniem ich obdarzy…?
Ona na samej górze
czesze swe złote włosy
perłowo – złotym grzebieniem
na kroplach słonecznej rosy…
I śpiewa na wzgórzu pieśń
którą echo niesie po lesie
A kto ją zobaczy, usłyszy…
ten zakochanym zwie się…
Każdy marynarz zamiera
słysząc ją pierwszy raz
a zasłuchany w jej pieśni
rozbija łódź o głaz…
To wina Loreley,
co śpiewa tak i śpiewa
i tylko wyrósł las,
bo cierpliwe są drzewa… 😀
Może powinna zaprzestać
śpiewem swym truć okolicę,
może ją z lasu wyciągnąłby
jakiś głuchy rycerz?????
Pełni szczęścia
rzadko w życiu zaznasz…
Nie masz dzieci,
gdy pieniędzmi szastasz…
Nie masz forsy,
gdy z dzieckiem sama
bez pomocy
I nie masz wtedy męża,
by przytulić się
do niego w nocy…
Nie masz przyjaciół i nie masz rodziny,
do dziecka robisz sama słodkie miny…..
Gdy pracę znajdziesz upragnioną
i wrócisz do ojczyzny i na rodziny łono,
to miną dwa albo trzy lata
i już umarli twoja mama i twój tata…
W dodatku tracisz pracę i w depresji
powracasz do samotnej swej posesji…
Gdzie płaczesz sama i bez gości
w tej całkiem nowej z dzieckiem samotności….
Choć szlak cię trafia i bierze cię cholera,
zaczynasz nowe życie na zasiłku znów od zera…
Jeśli jesteś w potrzebie, mało kto ci pomoże.
Jeśli jest bardzo źle – może być tylko jeszcze gorzej…
TO BEE OR NOT TO BE!
2015
Diese Menschen wurden zu Sklaven erklärt.
Sie liebten einander
und sie liebten die Welt.
Sie waren frei geboren
in einem freien Land.
Doch plötzlich kamen Fremde
und sie wurden von ihnen verbannt.
Über ein Ozean
über die Grenzen der Menschlichkeit…
Sie haben hart erkämpft
Gerechtigkeit und Gleichheit.
Diese Stadt heißt Einsamkeit
Einsamkeit allein
und Einsamkeit zu zweit
Einsamkeit im Bett
und Einsamkeit am Tisch
In dieser Stadt fühl‘ ich mich
wie in der Wüste… ein Fisch…
Zwar hast du eine Wohnung
einen Kühlschrank
brauchst nicht obdachlos
herumzuirren
Doch du kannst dich im Gefrierfach
einfach allein und einsam einfrieren….
Dlaczego kocham teatr?
Nie wiem,
zawsze teatr kochałam.
Lubię patrzeć na aktorów,
często ich podziwiałam.
Lubię słuchać tego,
co mówią słowami pisarzy.
Dają nam obraz ludzkiej duszy,
czego wielu się boi,
z czego się cieszy,
o czym marzy…
Ukazują, co dobre, a co złe…
Uczą, by wytrwać
i nie poddać się…
Dają zrozumieć to,
czego nigdy nikt ci nie powie…
Bo są rzeczy na ziemi,
które nie mieszczą się
w ludzkiej głowie…
Teatr to miejsce święte,
świątynia mądrości.
Źródło wiedzy o życiu, o
śmierci,
o nienawiści i o miłości.
Einwegmenschen
in einer Einwegwelt
Jemand benutzt dich einmal
weil es ihm gefällt
Jemand spielt mit dir
denn es macht ihm Spaß
und er lässt dich fallen…
Was ist das?
Einwegmenschen
benutzt und weggeschmissen
Einwegmenschen
fühlen sich oft beschissen…
Es ist schrecklich
daran zu denken
Es ist 1942 passiert
Aus ihren eleganten Häusern
wurden Familien aussortiert
Es half kein Geld
und kein Flehen
Es ist einfach geschehen
Sie fuhren wie Vieh
nach Treblinka
nach Auschwitz
nach Majdanek
nach Sobibor
Es ist 1942 passiert
Ganze Familien
wurden wegradiert
wg Leonarda Cohena, „I’m your man“.
Gdybyś chciała kochać,
zrobię wszystko, o co prosisz mnie
Jeżeli chcesz kochanka w ciemną noc,
(Jeśli chcesz kochanka w samotną noc?)
w masce odwiedzę cię…
Jeśli chcesz partnera, weź mą dłoń,
lub nakrzycz na mnie w gniewie,
przecież wiesz,
jestem tu…
I’m your man
Jeśli chcesz boksera,
na walkę wręcz każdego wyzwę tu
Jeżeli chcesz lekarza,
zbadam twego ciała każdy cud…
Chcesz wyruszyć w podróż,
wiozę cię…
A może sama poprowadzić chcesz,
już przecież wiesz:
Rób, co chcesz…
Ah, księżyca moc
oświetla noc,
związany nie mogę spać…
Starałem się obiecywać, że
że będzie tutaj raj…
Choć nie łatwo teraz prosić jest
błagam wybacz, wybacz mi…
Na koniec świata pójdę
by błagać u twych stóp
Oczarowany tobą
samotny wilk…
Będę śpiewał ci, powtarzał ci:
Jestem tu,
I‘ m your man
Jeżeli chcesz odpocząć chwilę tu
za sterem siądę znów
Jeśli na spacer sama przejść się chcesz
na moment zniknę gdzieś…
Mogę zostać ojcem, jeśli chcesz,
twego dziecka ojcem będę też
Przecież wiesz:
I‘ m your man!
How to smile
in the world full of pain
How to smile
watching tragedys
again and again…
How to smile
knowing
they don’t make sence:
those wars and murderous violence
Ich bin aus Wiesbaden.
Und woher kommen Sie?
Aus Baden-Baden.
Da war ich noch nie.
Ich komme aus Frankfurt.
Wohin fahren wir?
Keine Ahnung,
ich bin aus Trier.
Wohin werden sie
uns denn bringen?
Ich weiß es nicht,
ich bin aus Göttingen.
Warum weiß es niemand
WOHIN?
Es ist besser so,
es ist egal,
diese Frage hat keinen Sinn.
Mein Kind hat Hunger,
hat jemand ein Stück Brot?
Vom Hunger befreite sie
in Auschwitz der Tod.
Ich sehne mich
nach deinem Kuss
nach dem Genuss
dich festzuhalten
Ich sehne mich
nach deinem Mund
nach dieser Stund‘
in deinen Armen
wenn wir alles geben
uns verlieren
und dennoch nicht verarmen
Ich wärme meine Seele
in deinen Armen
zärtlich umhüllt von dir
Ich weiß nicht,
wo wir anfangen
und wo enden wir…
die Dunkelheit eröffnet langsam neue Wege
wo wir uns in Liebe
vorsichtig fortbewegen
Jeder ist allein
doch wir sind zusammen
Es füllen uns Raum und Zeit
in einem endlosen Rahmen
In der Nacht
ist der Stern am Himmel dein Freund
und die Laterne
auch die Plakate leuchten hell
und der Tunnel
der tagsüber schläft
Du gehst von der Apotheke
bis zur Bank
von dem Hotel bis zur Post
von einem Schild zum nächsten
bis zum Bahnhof
Die Stadtreinigung kehrt fleißig
sechs Uhr dreißig
Am Bahnhof
Eine Laugenbrezel, zwei Brötchen
einen Kaffee bitte
Das macht 2,90 €, danke
Du wartest auf den Zug
sechs Uhr vierundfünfzig – Abfahrt
Gute Fahrt!
Jak namalować miłość
kolorami
których nie widzi nikt
oprócz niego i niej?
Jak namalować miłość
na słonecznej plaży
i podczas burzy
i pogody złej?
Kolory zmienne są
i zmienne są nastroje
gdzie o kobiecie i mężczyźnie
mówi się:
tych dwoje…
Jeder hat eine Heimat,
sie zieht mit dir durch die Welt,
und lässt dich Wurzeln schlagen
wo deine Träne fällt…
Die Heimat begleitet dich
in deinem Herzen
und in deinen Sprachen
Und deine Heimat ist,
wo deine Kinder lachen
Und dort, wo du geborgen
und ruhig schlafen kannst,
trotz Alltagssorgen
Język polski to nie tylko mowa
Język polski to nie tylko słowa
To dusza i uczucia
ujęte w znaczenie
smutek, radość, złość
i uniesienie
Każde duszy mgnienie
każdej duszy obraz
a brzmienie – jak Polska
i jak jej krajobraz
Mądrość serca
i mądrość rozumu
Wbrew pokusom diabła
i obcego tłumu…
Od lat 18… Ab 18
(sama się wstydzę…, ich geniere mich…)
wylizana
elegancko uczesana
w poniedziałek
ma przedziałek
no a zwykle tak
od wtorku
pyta leży se na worku
w środy
stoi dla wygody
a od czwartku
aż do piątku
pyta wisi dla porządku
odpoczywa
(nad nią grzywa)
bo normalnie
to w soboty
pyta rusza do roboty
a w niedziele
przyjaciele
w pycie życia
już nie wiele
udany małżeński stosunek
poprzedza pocałunek
w usta ukochanego
a także członka jego
jeżeli chcemy mieć dzieci
nie trzeba walić jak leci
lecz trzeba walić
w dni płodne
nawet, gdy to nie wygodne
a jeśli dzieci
mieć nie chcesz
wystarczy
jak męża połechcesz
dokładnie końcem języka
a czasem spróbujesz łyka
meine zunge
leckt die eichel
danach
streichel…
streichel…
streichel…
rauf und runter
hoch und nieder
immer wieder
immer wieder…
eisprünge
machen manchmal
einer frau zu schaffen
frau kann nicht ruhig arbeiten
frau kann nicht einschlafen
frau sehnt sich nach der nähe
eines netten mannes
sie möchte gerne spielen
mit seinem johannes…
przyjaciel ogórek
mój ogórek jest zielony
mój ogórek jest wesoły
zabieram go do pracy
i na wycieczkę, i do szkoły
mój ogórek
zawsze prężny
mój ogórek
zawsze świerzy
mój ogórek nawet w złości
nie krzyknie i nie uderzy