22.06.2025
Agnieszko, jestem Ci wdzięczna za okazaną pomoc w młodości (przed moim 40 rokiem życia). Jestem wdzięczna Tobie i twojemu mężowi W. Przepraszam, że narzucałam się z telefonami… o różnej porze, zabierałam Ci czas na pogaduszki i wylewy moich emocji. Dziękuję, że byłaś.
Jestem od zawsze emocjonalnie rozchwiana, impulsywna, i okazuje się, że to zaburzenie osobowości, nie zła wola. Zaburzenie bipolarne, cyklotymia. Przykro mi, nie umiem nad sobą czasami panować. Dzisiaj leki mi pomagają.
Jednocześnie było mi bardzo przykro zostać olaną w chwilach, gdy byłam bardzo samotna, smutna, bez przyjaciół i rodziny, sama z małym synkiem. Odrzucona. Ja nigdy nie chciałam więcej niż przyjaźni. Od 2006 roku nie odezwałaś się już. Nasze drogi miały się rozejść… Ale ja pamiętam…
Gdybyś umiała zrozumieć przez co przeszłam, nie dziwiłabyś się, dlaczego nie przyjechałam na chrzest twojego dziecka czy dzieci. Ja nie mogłam z powodu depresji, rozpaczy, itp.
Pozdrawiam.
Bukiet kwiatów prześlę później . . .
Joanna