Texte, Gedichte 2019

82520528_533985580535168_2510351471900360704_nKtoś nie żyje,
bo miał umrzeć…
Leży sobie równo w trumnie…
I nic mu już nie
doskwiera…
Ząb nie boli
but nie uwiera…
Śmierci takie są zalety…
Tylko życia
brak niestety…
W trumnie
budzik nie obudzi…
A leżenie takie nudzi…
Pan Bóg dlatego
wymyśił…
oddać żywemu
umarłego myśli…
No i znowu,
ach, cholera,
ząb zabolał,
but uwiera…


Życie w świecie fantazji
daje mi wiele okazji
żeby marzyć
o tym co może
się zdarzyć
Wypełnia
pustkę
kolorowo
Ale nie wiem czy marzyć
jest zdrowo?
W świecie fantazji
muzyka sama
rozbrzmiewa
Zielony jest las, szumią drzewa…
Kwiaty kwitną
na trawie
l tylko szkoda,
że nie na jawie…


Pokochać kogoś
Bo on cię kocha…
i zawsze mamy
być razem…
Pokochać bo
on cię kocha
i prosi o miłość
tym razem…
Pokochać kogoś
za słowa i
myśli
które są piękne
i miłe…
Pokochać
bo mnie
po woli
i moje serce
zdobyły…
Pokochać kogoś
wbrew przeciwieństwom…
Pokochać wbrew pozorom…
Pokochać kogoś,
kto kocha
od dawna…
Dziś późną już porą…


Czekała i czekała,
zanim się doczekała,
niestety zwariowała…


Don’t you care for my love so much? 😔
Aren’t you hungry for my touch? 👫
Why do you leave me night and day
alone?😔
Sending me
pictures l don’t own…
Sending me letters
with words so
sweet… 
And leaving me alone with it… 💌
Don’t you need my kiss?💏
Or something like this…? 


Boję się zasnąć, 😑
bo trzeba będzie
się obudzić…😞
Zobaczyć znowu
tych wszystkich ludzi…😒
Boję się zasnąć bo,
trzeba będzie się
obudzić…
bo trzeba będzie się ubrudzić!😯
I znowu trzeba będzie wszystko prać…😴
Boję się więc zasnąć
i boję się spać… 😔
kurwa mać…🤢
l tak trzeba będzie rano wstać,😒
tabletki brać,
śniadanie dać,
do pracy gnać…
Cały dzień się znowu trudzić…
Boję się zasnąć, bo trzeba będzie się obudzić…


Jak opisać słowami to
co się wydarzyło i
nie wydarzyło
między nami?
Jak opisać
uczucia
nie do opisania?
W jakich słowach
i w jakich zdaniach?
Jakie użyć
porównania?
Na te doznania..?
To tak jakby
namalować
obraz kolorami,
które tylko widzimy we dwoje –
my sami…
To tak jakby
opisać zapachy i smaki
które znamy tylko my
których nastroje
znamy tylko my,
we dwoje…


Poraz kolejny
zabita
Po raz kolejny nie żywa
Budzę się znowu martwa
Budzę się nie
prawdziwa…
A Ciebie nie ma jak zwykle
tu
Jesteś gdzieś indziej…
I nie spotkamy się
ani na randce
ani przypadkiem
w windzie…
I nie wpadniemy na siebie
gdzieś nagle
na mieście…
Ty mieszkasz
daleko stąd…
A ja w domowym areszcie…
1000 kilometrów
nas dzieli
1000 dni
1000 nocy
i nie pomoże
modlitwa
ani mój wiersz
płonący…
Żalem, że nie było Cię prawie wcale…


Dobrze mieć kogoś,
z kim można dzielić szczęście i smutek
i noce
Dobrze mieć kogoś,
z kim można
milczeć i
rozmawiać
do północy
Dobrze mieć kogoś,
z kim zawsze
jest bezpiecznie
Kto jest szczery,
gdy cię pozdrawia
serdecznie…


A gdyby tak
wyłączyć cały świat..?
Nacisnąć guzik
jak w telewizorze…
Zamienić
wszystko w nicość
na miliony lat

O Boże!
Zniknęłyby
problemy wszystkie, wojny i nienawiść…
Zniknęła by
też złość, zazdrość oraz zawiść…
Zniknęła by też miłość
i szczęście i chwile radości…
Więc może lepiej przeżyć
nawet trochę złości…
Nie tak zamienić wszystko na nic…
Tylko cierpliwość
dotyka swych granic…
Bo ile można mieć tej cierpliwości
na wieczność złości…


Wymyślono
komputery
i telefony,
ale nie wymyślono
idealnej miłości do żony…
Wymyślono
zbroje i oręża,
lecz nie wymyślono
idealnej
miłości do męża…
Wymyślono, że samolot poleci,
lecz nie wymyślono idealnej miłości do dzieci…
Wymyślono
filmy z wyobraźni,
lecz nie wymyślono
idealnej przyjaźni…
Wymyślono
różne piękne dodatki,
lecz nie wymyślono
idealnej
miłości do matki…


Men are exchangeable
🚶‍♂️🏇🏌️‍♂️⛹️‍♂️👨‍💻👨‍🏫👨‍⚖️👨‍🌾👨‍🎨
they must be rich, 💰💲💰
not beautiful… 🤦‍♂️
They can be old,👴
must have a lot of gold…💰💰💰


Zaślubiny młodej pary!👰🤵 💏
Miłość, złoto i dolary…💰💰💰💲💰💰💲
Nie do wiary…
Szczęście ma być dniem powszednim…💞
Ona idzie lekko przed nim…🥿
Stąpa po ziemi pewnym krokiem…🥾
On jest pod jej urokiem…🧚‍♀️
Czule patrzy na jej lico…🥰
Chociaż nie jest już dziewicą…🤰🤱
Syn dowodem
jest na życie…🧑
Które wiodła przed nim skrycie…👩‍👦
Ludzie, nie uwierzycie…
Będzie pięknie, wyśmienicie!💞
Będzie szczęście i rodzina. 💏💑
Mają córkę oraz syna. 👨‍👩‍👧‍👦
Mają dzieci
w całym świecie.🤸‍♂️🤸‍♀️
Ludzie, co też wy powiecie?😳
Pierwsza para we wszechświecie! 💏 
🤴👸


Wszystko może się zdarzyć, wydarzyć…
Trzeba się odważyć
i przestać wreszcie marzyć…
Możesz złamać nogę
albo zachorować
Nie skończysz
szkoły…
Nie będziesz studiować…

Trzeba się odważyć i

przestać głupio marzyć…


troche mi się przytyło
siwych włosów przybyło
życie się toczyło
rzadko miło było
szybko się skończyło
czy to warto było?


jak pies
służę co dnia
przynieś patyk
siad
podaj łapę
waruj
czekaj
przynieś patyk
cicho
nie wolno
nie rusz
daj głos


Wszystko
to nagle zbyt wiele…
Chory duch
męczy się
w chorym ciele
i nie pomoże
Zmiłuj się Boże
Ciągle jest gorzej
Czy wreszcie się
coś wyjaśni?
Ciemność rozjaśni
jak w baśni..?
Tylko złe sny
najwierniejszym
przyjacielem…
Można na nich polegać…


Zakładam zbroję
własnej wyobraźni,
by dotrzeć do celu
przez tłum
rzeczywistości.
Fantazja daje
trochę radości.
Realia są
absurdalne.
Życie prawdziwe jak
nie realne.
Kafka się kłania do stóp
nisko.
Życie jak boisko.
Pobojowisko.
Bez sensu wszystko…?


młodość zamienia się w
starość
na naszych oczach
na zdjęciach i przeźroczach


Jestem zmęczona
i nie wiem
czy mam siłę walczyć z wiatrem na pustyni…
umierając z pragnienia…
Oddycham
od niechcenia
życia…
A ono wciąż się trzyma mnie kurczowo…
Narazie ciemno…
Może będzie jeszcze kolorowo?
Daję słowo,
mam dość
tych problemów…
W samym środku mojego czasu…
Błędne koło.
Może jeszcze będzie wesoło?
Może trzeba to wszystko przeczekać?
Brak mi słów,
żeby znowu narzekać.
Powtarzam się i powtarzam…
Bo ciągle to samo się przydarza…
Pech chciał.


Sie möchten zusammen sein. 💑
Sie möchten zusammen gehen…💏
Keiner versucht,
den anderen zu verstehen.👨‍💻🤰
Jeder möchte nur, sein Ego glücklich sehen…
👸 + 🤴


Nie wszystko da się zmierzyć i zważyć.
Tęsknota, miłość, zazdrość, smutek,
złość, zawiść
nie znają miary.
Nie da się ich opisać ani
zrozumieć.
A mają siłę
większą nawet niż dolary…
I nie przekupisz uczuć tych
i nie oszukasz
ich bogactwem
ani sławą.
One są najsilniejsze
i mają własne prawo.


Will my husband come to me?
We will see
We will see
Will my husband love me?
We will see
We will see
Will my husband let me be?
We will see
We will see
Will my husband kiss me?
We will see
We will see
Will my husband miss me?
We will see
We will see
Will my husband cherish me?
We will see
We will see
Will my husband pray for me?
We will see
We will see
Will my husband buy for me?
We will see
We will see
Will my husband die for me ?
We will see
We will see


Mit „S“ endet
der Kuss…
Mit „S“ endet
der Tinnitus
den man ständig hören muss…
Ein Verdruss…


Facet z haremem
jako doświadczenie
z damami…
Powiedzcie sami…
Impreza dla
bogatych
i pięknych pań
złożona
z kilku dań:
sex, zabawa,
dobra potrawa,
party i taniec…
uhonorowanie…
A o mnie zapomniałeś
KOCHA NIE?
Nie, ależ skąd.
Zdychaj sama z rozpaczy,
najpierw muszę sprawdzić
czy Cię lubię,
narazie jestem
w sex klubie…
Najpierw
muszę zbadać twą inteligencję
a ty masz być lekiem
na potencję…


Bad news about money: it doesn’t make you smart!!!


Uwierzysz w ducha, jak cię wyrucha…

Kto się ducha nie posłucha,
do tego przyjdzie kostucha…


Można powiedzieć:
tym paniom już dziękujemy.
Już sobie jakoś poradzimy.


Nie spotkali się
w tym samym miejscu
i w tym samym czasie
Za siedmioma górami
za siedmioma rzekami
Żyli sami
i nie sami…
On wiedział,
lecz jej nie powiedział…
A to było tak…
że ona to
od zawsze
na zawsze
jego żona…
Ale samotną
zostawiona…
Na lepsze czasy…
Mam nadzieję że nadejdą…
A nie znowu mnie obejdą…
Jak rok za rokiem…
bokiem…


Szukałam cię
nad brzegiem jeziora
Byłam tam wczoraj
z wieczora
Późna to była pora…
Szukałam cię na pustej ulicy…
Stałam przy twej kamienicy…
Na próżno…
Pewnie było za późno…
by cię spotkać
niby przypadkiem
wyglądając
zza krzaków ukradkiem…
Czekałam na Ciebie na skwerze…
Może przyjedziesz dziś na rowerze…
Bez sensu…
Jak królowa nonsensu…
Czekałam do nocy…
A ty wpadłeś do mnie jak duch
pod mój kocyk…
Duch nawet
podniecony…
jakby z miłości szukał żony…
Nie zastąpiony…
Cały płonący i zatopiony…
W objęciach moich ze mną szalony…


Szkoda,
że nie można
po prostu słuchać muzyki 🎧
od rana do nocy 🎧
Tańczyć, 🧚‍♀️
kochać się z Tobą do północy…💏


powrócił mój drogi
mąż marnotrawny, nawrócony ze złej drogi…
A JA W NOGI!
chociaż nie ubogi
lecz rosną mu rogi…


Wiecie co mi zagraża?
Wyjść za mąż
za dziwkarza!
On się odgraża,
że weźmie mnie głodem…
Super!
Bo chcę się odchudzić!
Wolę umrzeć z głodu i się sama zanudzić…
Niż się czyjąś przeszłością
ubrudzić…
Mówi, a co tam,
przeszłość przeszłością…
Lecz mi moja historia staje
w gardle kością…
Niech się bawi tam,
gdzie mu się podobało,
każde inne
lecz nie moje
młode ciało…
A i mnie się chciało…
Lecz dla mnie zawsze było mało…
Sumując te nie równe życia rachunki,
wolę wypić
truciznę
niż z nim
drogie trunki…
Wanda Niemca nie chciała.
Własną śmierć wybrała.
I ja chyba też z tej rodziny.
Te zaloty to raczej jakieś
ze mnie kpiny…


Młodość przeszła do przeszłości…
I tyle masz z tej młodości…


35 lat mnie unieszczęśliwiał…
własną osobą…
Nie mogłam być sobą…

Będzie mnie teraz uszczęśliwiać
na siłę…
własną osobą!
Znowu nie będę sobą…


Mr Palltrow, Flemming, Spenscer
is the ladies
one night dancer!🦹‍♂️
One night fuck
from time to time…💏
„All the ladies
they are mine!“💏
.. is he thinking all the time…
Ladies are exchangeable…👩‍🦳👩‍🦰👩‍🦱👩‍🎤💃
But they must be BEAUTIFUL!💄
Plastic surgery helps there…👄👃🧠
where the beauty is no where…🦴
Money doesn’t play a role…💰💲
Mr Palltrow
knows his goal!
If one is already dead…🦴
He looks on the internet…
And he finds a new one doll,👩‍🎤👩‍🦰👩‍🦱👩‍🦳
they have a drink of alcohol…🍾🥂🍹🍸🍷
And a little bit
of drink…🍷🍸🍹
make the ladies no more think…🧠
They see💰 money and
hear: „Honey…“
would you please …👄
take from me something like this…👄
This is my
part of the sex…💰
She liked it too, my beloved dead ex…🦴
I will tell you
what to do:
Just scream loud: „Darling l love you!“💖
If you scream nice , that’s ok, l will pay, l will pay…💰💲💰💲💰


Mr Rote Pussy
begrub
seine Frau und
seine Geliebte Lucy… 😔🦴
Mr Rote Pussy
weinte eine Weile 😔😪
doch dann dachte er:
Weile, verweile…😍
Du bist auch schön! 💏
Und bat ein paar ganz neue Damen, 👩‍🦳👩‍🦱👩‍🦰👩‍🎤💃
seine zu sein
und Amen! 💑


Niejaka czy Nijaka Dajana
wspominała czule: ogrodnika,
kierowcę,
kucharza,
ochroniarza,
no ale o Rotmistrzu
nie wspominała…
ani słowem…
No ja nie wiem, czy to są dobre referencje…


Mein Glück auf Erden:💰
der Billionär
möchte nicht nur ficken,
er möchte dabei noch geliebt werden!💖


Mein neues Gefängnis
ist für Reiche
reserviert…
Mein Gefängnis für Arme
wird bald wieder frei…
Ich muss bloß heiraten
nicht für einen Appel und ein Ei…
dann kann ich dem Jobcenter sagen: „Good bye…“
Sonst kann ich mich fragen, wie ich das alles finanziere…?
Ich hoffe immer noch,
dass ich mich irre…
Das ist nämlich irre…
Ein Billionär
hat sich verliebt…
Was für ein Schicksal,
dass es mich gibt…
Ein Playboy
mit einem Harem von Geliebten,
die ihn gemeinsam oder nacheinander
fickten oder FLICKten…
Jetzt darf ich ihre Rolle übernehmen…
Sonst wird er mir den letzten Cent wegnehmen…
Jetzt darf ich
seine Gattin spielen…
Und schauen,
welche Frau er noch will näher fühlen…
Denn er ist zu anderen großzügig mit Geld und Gefühlen…
Bis er sich wieder langeweilt…
Und der Geliebten kündigt oder sie anders aus seinem oder ihrem Leben mal befreit…
Das soll jetzt meine Zukunft sein?
Gefängnis für Superreiche. Tag aus und Tag ein…


Gdy ratujesz
komuś zdrowie
czy życie…
Niewdzięczność boli…
Gdy on/ona ci na koniec dnia
przypierdoli…
Kiedy pomagasz
czyjemuś dziecku
A on/ona cię
wykorzysta
po zdradziecku…
Niewdzięczność boli…
Gdy ktoś ci na koniec dnia przypierdoli…


Wiosna, lato, jesień, zima
towarzyszą nam
krok w krok…
Jak co rok.
Wiosna
kolorami rozkwita
radosna…
Lato ogrzewa
ciała i myśli…
Jesień
napełnia w ogrodach
kosze
Zima mrozi
Tatry i Karkonosze…
I tak w koło…
No proszę..


4 Jahreszeiten
Sie begleiten
uns das ganze Jahr 🌍🌎🌏
Der Frühling
lässt wachsen🌷
Der Sommer lässt blühen🌹🌻
Der Herbst lässt Früchte tragen 🍎🍏
Der Winter lässt
das Holz im Ofen
brennen 🔥
und so die Kälte
ertragen
4 Jahreszeiten🌤🌞🌦🌨
die Europas
Landschaft gestalten
Vom Entstehen 🌸🍀
zum Vergehen,🍂
wenn SIE durch
Europa gehen…


Weszłam zbyt
głęboko do wody,
lecz się wycofałam
Myślałam, że
piję pyszny napój,
lecz truciznę
pić miałam…
Teraz udaję
że napój
mi smakuje…
Udaję, że go piję…
Udaję, że się
zakochuję…


Czy można się cieszyć
szczęściem
innej osoby?
Która ma szczęście
na własną własność
na zawsze
na codzień?
Zazdrość
zabija wyższe
uczucia.
Gdy nagle czyjeś
szczęście pryska
a ty zamiast
współczuć
cieszysz się
z czyjegoś
nieszczęścia.
„Podłość ludzka
nie zna granic.“
Etyka na nic.


bliska rodzina
…..
schizofrenik
bywa diabłem
bywa osobą niepoczytalną
jest osobą
realnie nierealną
nigdy nie wiadomo
co zrobi
w co cię wrobi
nie wiadomo
jak z nią przebywać
kiedy trzeba
razem żyć i
razem bywać
każdy dzień
to niepewność
tej nierealnej
osoby
dla której
liczy się tylko
własne
widzi mi się
jej własne urojenia
tylko jej narcystyczne życzenia
inni są tylko
do ich spełnienia
agresja
koronuje jej
zachcianki
i wymyślanki
albo depresja
gdy nie ma
szansy na
inną manipulację
twoim życiem
da ci się leczyć
i nigdy nie wyleczyć


Dzieciństwo 🥳
było pełne
radosnych chwil 🤹‍♂️🤹‍♀️
kolorowych
jak motyle 🦋
Dzieciństwo
trwało tylko
chwilę…
Dzieciństwo było
pełne nowych
wrażeń 🌞
było pełne pytań👁
było pełne marzeń 🚀
Starość nadeszła
niespodziewanie🍂🍁


l am sad that l must be mad… 😪
l am mad that l must be sad… 🥶
Because of that…
There are some better reasons…
Then a guy
changing ladies
through the
4 seasons… 🌱🌻🍁🎄
Diana in the spring, she didn’t think anything… 🙄
Maya in the sommer,
she was a hammer…! 🤦‍♀️
Gwyneth in the fall,
she was out of control…
She wanted it all! 🦸‍♀️
Rene in the winter time,
she tghout,
he will be mine! 💃
Opera time!
Now, after
a good bye forever
he can watch
their pics wherever…
💃🦸‍♀️🤦‍♀️🙄
Always close together, always beautiful and happy somehow.
That’s what he can do now.
💏💏💏💏💏💏💏💏💏💏


Jestem zajęty
pięknymi damami!
Możesz
siedzieć sama
z dzieckiem
dniami i nocami…
Przyślę ci idiotę
do pomocy
bo spędzam czas
wśród upojnych nocy….
Nie mam czasu dla Ciebie
jestem z Mają
w siódmym niebie!
Gnij sobie w domu z dzieckiem sama…
Jestem z Mają
na Bahamach…
Podeślę Ci Wojtusia, lecz będzie wnet odejść musiał…
Podeślę Ci Juniora, lecz na niego nie pora…
Junior, fora ze dwora…!
Nie rób ze mnie
ARSCHLOCHa
napiszę list,
że Cię kocham…
Jak umrą obie panie,
mam ochotę na
spotkanie…
Pogadamy na instagramie
aż mi znowu
stanie…
Na sex nigdy nie jest za późno…
Lecz narazie mi wisi dość luźno…
Jak się ładnie postarasz,
kupię dom,
samochód i garaż…
A narazie siedź
sobie w biedzie
bo jestem
z Rene na obiedzie!
Siedź sobie w czarnej dupie,
chcę pogłaskać
Gwyneth po pupie…
Czas mija mi przyjemnie!
Żyj sobie bez pracy, bez forsy
i beze mnie!
Popatrzę sobie jak płaczesz, bo gdy łzy twe zobaczę,
może wzruszyć się raczę…


Oswoiłam się
z myślami
oswoiłam się
z lękami
oswoiłam się
z naszymi marzeniami
Pogodziłam się
z Tobą


19.10.19

Uschły kwiaty.
Szkoda,
lecz taka już ich uroda.
Wszystkich
dotyka przemijanie.
Na nic zda się
podlewanie.


Tamte czasy minęły
tamci ludzie umarli
to oni budowali
oni nam szlak przetarli
To oni ze zgliszcz
miasta
wybudowali nowe
i drogi i ulice
i domy betonowe
To oni po wertepach
szli w przyszłość
dziś nam daną
Chce by o nich
pamiętać
chcę by ich szanowano


co ma być to będzie
co ma być to się wydarzy
trzeba być cierpliwym
każdy o czymś marzy

co ma być to będzie
może trochę później
trzeba wyluzować
żeby było luźniej

w stresie ciągłe życie
nie jest zalecane
w stresie żyć wieczorem…
i w stresie nad ranem…

co ma być to będzie…

nie patrz na to
czym ci inni machają przed nosem
walcz o swoje życie
z przeciwnym ci losem

co ma być to będzie…

a na koniec roku
zobaczysz być
może że jest trochę lepiej,
choć bywało gorzej

co ma być to będzie…


Death is cruel
death takes away
who you love
for whom you pray
You are crying
you don’t know what to say
You will understand one day…

09.10.19

Kto tam, kto tam
jest do wyboru???
Wezmę po jednym
z każdego koloru…
😍


He wants me to say
that l love him
He wants me to say
that l do
He made my life a hell
Now I should say:
Thank you.
l love you…?


Beobachtet:
Kraftsal für Ältere, Altersdurchschnitt 50+…
Ein Herr X. , (75+) … rudert fleißig am „Rudergerät“…
Die Kursleiterin (sehr nett übrigens) sagt:
Herr X. nicht so schnell, Sie sind nicht auf der Flucht! 😍

Herr X. hat heute auch vorher für Spannung gesorgt. Er nahm nämlich Platz auf einem Fahrrad, auf dem sonst eine Frau (65+) sitzt. Das ist „ihr“ Fahrrad, da sie klein ist und die Pedale… u.ä.
Nach kurzer Zeit konnte sie sich auf „ihr“ Fahrrad setzen, da Herr X fertig war.
Die Dame: er hat sich auf mein Fahrrad gesetzt um mit der blonden Frau (65+) zu quatschen…. (Die blonde saß neben ihm). Warum denn sonst, es waren doch viele Fahrräder frei….


Jeden błąd pociąga za sobą następne. I nagle trudno wyjść z sytuacji… Trzeba dobrze rozważyć każdą decyzję. Nie ma dymu bez ognia. Nie ma wyjścia z własnej przeszłości.


Dzwonię do Jurka po pracy, żeby zapytać, czy zrobił zakupy.
Ja: Cześć, gdzie jesteś?
Jurek: Właśnie z domu wyszedłem, idę do samochodu.
Ja: Kupiłeś to….
Jurek: Tak, tak. O cholera, będę się musiał wrócić, telefonu zapomniałem!
Za pewne łapiąc się za kieszeń….
Ja: Jurek, przecież my rozmawiamy przez telefon! 😂
Jurek: A no tak….
🤣
Adam: Jakbym o tym gdzieś przeczytał, pomyślałbym, jaki głupi żart. A tak jednak bywa…. 😉


My daily preason
l live here for a reason
If God let me be here
so long
l must be humble
l must be strong
He does everything his way
What can I say?
l can only pray…


Życie milionera
ma zalety:
sra do złotej toalety…
Z brylantów robi kotlety…
Z rubinów robi bukiety…
Bo róże wyciął niestety…
Złote ma sztućce na złotym stole,
śpi na platynowym łóżku,
nie w stodole…
A jego ewentualna głupota jest
conajmniej z białego złota…


Cisza
daje złudzenie
napełnia pustkę
marzeniem
o niespełnieniu
rzeczywistości
w cieniu
samotności
Nagle myśl
zagości
że może…
będzie lepiej
i nie będzie gorzej
Lecz po co komu
takie złudne złudzenie
że spełni się
kiedyś
jakieś jego marzenie…?


Now you are free to love me!
And l am interested too…
to fall in love with you!


Wszystko się kończy,
nic nie zaczyna…
Zmarły już:
żona i dziewczyna…
Lecz przecież to nie moja wina,
że Ty nie jesteś z Drohiczyna…
Gdybyś przyjechał do nas w porę…
Miałbyś na starość już we mnie podporę…


Próbuje mi wmówić, że go kocham. Zaczynam w to wierzyć…


zaczynamy tu i teraz,
los nam nową drogę da…
po co grzebać we wspomnieniach, nowym życiem żyć co dnia… ?

bla bla bla…


Ich zu meinem Sohn: Adam, ich schreibe fast jede Woche seit Jahren ein Gedicht. Er: lch habe nichts dagegen, dass du ein Hobby hast. 😁🥂

Ja do syna: Adam, ja od lat co tydzień piszę jakiś wiersz. On: Nie mam nic przeciwko temu, że masz jakieś hobby….


To było straszne. Ale zapomniałam.
Myśli wytarłam. Łzami zalałam.
Aż płakać przestałam.


Wenn deine Arbeit wie ein Vampir ist, und dir das Leben aus der Seele frisst….
Mach mal Pause.
Bleib zu Hause.
Urlaub steht dir zu.
Komm zur Ruh.


Od roślinności
możemy uczyć się
cierpliwości.
Drzewo rośnie
w jednym miejscu
przez wiele lat.
I nie ogląda świata,
lecz ogląda je świat.
Ludzie, ptaki,
inne zwierzęta,
psy i koty…
Drzewo na spacer
nie ma ochoty.
Drzewo
nie chodzi do roboty.
Nie myśli o tym,
czy ma kłopoty…
Nie wiemy,
czy ma jakieś tęsknoty…
Cierpliwie znosi
4 pory roku.
O każdej porze
ma wiele uroku.


Dałam mu szansę na ok. 100 lat życia. Ale on nie ma dla mnie czasu. Ogląda video w Internecie.
Czy ja dobrze słyszę?


Lass das alles hinter dir!
Fangen wir ganz neu an!
Wir können es nicht ändern, was uns jemand angetan..!
Wir können es nicht ändern,
jemand hat uns mal belogen…
oder wir haben jemand einmal, zweimal…
angelogen…
Wir können das nicht ändern…
Jemand hat uns…
oder wir haben jemanden betrogen…
Wir können das nicht ändern,
wir können neu anfangen!
Und vergessen
dass wir gestern
andere… falsche Lieder mit den falschen Menschen sangen…


Szczęście
to jest rodzina
szczęście
to mieć córkę albo syna
szczęście to mieć męża dobrego
i psa albo kota własnego
szczęście to zasypiać wieczorem spokojnie
i nie myśleć o żadnej wojnie
szczęście
to iść do pracy
na piechotę
albo jechać autobusem
w tą i z powrotem


Jak się nie ma, co się lubi, to się widzi, co się ma…


Rozkrakały się
wrony na płocie,
że zamieszkać chcą
w samolocie.
Latać same by już
nie musiały, bo by sobie
wygodnie siedziały.
Z samolotu oglądać
świat cały,
wrony bardzo by chciały.
W samolocie obsługa jest miła,
każda wrona soczek by sączyła…
I przez okno na świat se patrzyła…
Skrzydełek by nie męczyła…
A przecież w samolocie
nie ma mowy o psie czy kocie…
Relax i wypoczynek
dla szczęśliwych wronich rodzinek!

Latały by sobie wszędzie

i myślały:

ale fajnie będzie
jak przelecą się
samolotem!
Tam i z powrotem!
Bo tak latać tylko
w koło lasu…
Na to wronom
szkoda już czasu…
A i latać w koło
po mieście znudziło
im się wreszcie…

—————–

Niemand hat es rechtzeitig erkannt…
Dunkle Wolken zogen über das Land
Dunkle Wolken
bedeckten die Erde
und warfen dunklen Schattten…
Was kommt,
hat keiner rechtzeitig erraten…
Ein Gewitter,
danach Feuer und Brand
Keiner hat es rechtzeitig erkannt…
Menschen starben,
Häuser wurden verbrannt…
Dann schien die Sonne über dem ganzen Land.


Udupiłam się na własne życzenie, myśląc, że spełnia się moje marzenie…


4 bis 5 Anrufe haben gereicht, um etwas bei Vodafone zu erledigen. Jeder Anruf: 20 bis 30 Minuten Wartezeit, denn es rufen gerade viele Kunden an. Jeder Berater verspricht etwas und dann kommt was anderes bei rum… Aber nicht das ersehnte Resultat. Erst der fünfte Berater ist kompetent, weiß was zu tun ist, macht es innerhalb von 2 Minuten Gesprächs und scheint zufrieden zu sein, dass er helfen kann. Und das konnte er. Die 4 Berater davor leider nicht… Dabei ging es jedes Mal um das Gleiche…
Ihr Name klingt ein bisschen polnisch, sage ich. Ja, da kommt der Name auch her… (mal früher wohl)…
Danke. Super. Es funktioniert wieder!
Ein Kundenberater, mit dem ich am Sonntag telefoniert habe, war nicht besonders begeistert, dass ich ihn am Wochenende überhaupt mit Anrufen belästige.
Ich sagte, na sehen Sie, da haben Sie was zu tun… (auch etwas ironisch). Er: ja, am Sonntag…, etwas unglücklich….
Ich meinte, man kann heutzutage froh sein, dass man Arbeit hat.
Vielleicht deshalb hat er mir nicht weitergeholfen… Ich musste nämlich noch 3 oder 4 mal anrufen, um den kompetenten Kundenberater zu erwischen….


Wunderbar, dass man den Kundenservice von Vodafone bei Störungen kontaktieren kann!
Dieser Service ist sogar sehr beliebt!!!!
Deshalb hätte es heute in der Warteschleife nur 45 Minuten gedauert…., bis ich die Störung melden konnte.
Ein Wunder, wenn man überhaupt durchkommt.

Auch Whatsappservice ist sehr beliebt. Störungen zu melden, scheint, eine sehr beliebte Sache bei den Vodafonekunden zu sein.
Dass die bloß alle so oft auf die gleiche Idee kommen!
ln den letzten 10 Tagen musste ich eine Störung schon dreimal melden.
Vor einer Woche wurde mir als Wiedergutmachung eine Gutschrift von 10 € und ein Gerät zum Fernsehempfang versprochen.
Der Herr hat bloß vergessen, mir mitzuteilen, dass er mich mit diesem Gerät zu einem Tarifwechsel zwingen möchte, was ca. 10 – 15 € monatlich mehr bedeuten würde.
Er hat mich nicht gefragt, einfach mal für mich entschieden.
Nun durfte ich Widerrufbriefe und Mails schreiben.
In der Info zum Widerruf lese ich, dass er schriftlich per Mail oder Brief erfolgen muss.
Ein netter Herr vom Kundenservice meint am Telefon, es würde reichen, dass ich angerufen habe… Wem soll man glauben…?
Deshalb nutze ich alle 3 Möglichkeiten, eine Mail, ein Brief per Einschreiben und ein Anruf….. So viel Zeit muss sein!
Womit soll man sich sonst beschäftigen???

Das Gerät darf ich morgen zurückschicken.
Der Aufwand lohnt sich anscheinend für alle! Ganz besonders für die Post und DHL.
Ich habe mich vorwiegend geärgert. Aber von den 10 € soll ich wohl das Einschreiben (3,60 €) bezahlen! Ist wohl so gedacht?

Gestern Abend kam es zu einer neuen Störung.
Der Herr bei der Störungsabteilung (Anruf gegen 19:40 Uhr) meinte, ich sollte mich doch bei dem schönen Wetter nicht so vom Fernsehen und dem Computer abhängig machen.
IM ERNST!
Ich sollte doch in einen Biergarten gehen und das schöne Wetter genießen.
Ich sagte, ich sei alt genug, um zu wissen, was ich machen soll…
Außerdem sind hier noch 2 andere Personen, die fernsehen oder im Internet surfen möchten.
„Nehmen Sie doch die Kinder mit!“, höre ich die nette Stimme sagen.
Ich denke nur, es kann nicht wahr sein…., sage aber laut, ob er von Vodafone den Auftrag bekommen hat, die Kunden bei Störungen in denBiergarten zu schicken????
Nein. Er soll nur die Störungsmeldung aufnehmen und beheben….
Ach, dann wären Sie wohl jetzt gern im Biergarten?

Nun wundert es mich nicht mehr, warum die Warteschleife so lange dauert.
Die Kundenberater sind zugleich Freizeitberater der unzufriedenen Kunden von Vodafone oder plaudern mal gern mit dem Anrufer…

Ob die Firma mit Biergärten einen Werbevertrag hat????

An heißen Tagen eine Störung, Biergärten aus der Gegend zahlen….


Schönheit  (Anna)

Eine Blume im Garten
erblüht jeden Morgen
Wie ein Kunstwerk
in neuen Formen
und in
vielen Farben…


Tam gdzie jesteś,
jest moja miłość.
Bez nas
by jej nie było.
Beze mnie,
nie byłoby Ciebie.
Bez Ciebie
moje życie
by się może
już dawno skończyło.


Empatia i wrażliwość
czułość i tkliwość.

Serce z kamienia,
brak zrozumienia.

Takie są różne
ludzkie postawy.
Na różne sprawy.


Jest lato
gorąco będzie,
jest lato,
słonecznie będzie,
słońce ogrzeje cały świat, jak od wielu lat….
Jest jesień, chłodno będzie,
liście opadną wszędzie,
pokolorują cały świat,
jak co rok od lat…
Jest zima,
mroźno będzie,
jest zima,
śnieg spadnie wszędzie,
wybieli cały świat,
jak co rok od lat…


Czwartek.

Jurek powrócił z urlopu alkoholowego pod strzechą matczynej chałupy.
Nieopodal krowiej dupy…
Taki urlop wypoczynkowy, bliżej ogona krowy…

Mama odetchnęła chyba z ulgą jak wyjechał, ale zadzwoniła, żeby się upewnić, czy aby dojechał i pewnie, czy aby szybko nie wróci…
Bo gdyby na ten samolot nie dotarł…

Przed wylotem i tuż po lądowaniu brzmiał trzeźwo.
Zdziwiło mnie, że nie zadzwonił po przyjeździe na dworzec. No ale droga krótka…

Jak tylko wszedł, był po alkoholu… Co było widać, słychać i czuć.
Tylko „jedno piwo w pociągu“, bo na lotnisku „wody nigdzie nie było“, a pić mu się chciało… Puszki nie ma…
Za to rano stała niedaleko domu pusta butelka po winie…
Odcisków palców nie zdejmowałam…

3 dni dochodzi do siebie…
Upał i alkohol dały się we znaki…
Cosik rozedrgany…
Mamy tabletki sretki, pomagają wrócić do siebie….
Ale pierwszego dnia wspomniał, że chyba nie działają…
Zadziałały być może ogórki konserwowe, woda z sokiem i odrobiną octu jabłkowego.
Drugiego dnia już lepiej.

„W tamtą stronę były miłe ludzie…“, powiedział.
Ale w tą, siedziały obok niego jakieś młode. (A mówiłam mu: „Nie bierz przy oknie“.)
Samolot wylądował, a one se siedzą i sms-y piszą, zamiast wstawać i wychodzić z samolotu.
„Ruszta się kurwa, bo mi się do pociągu spieszy!“, powiedział.
No takie nie miłe były….

A przy oknie jednak warto było, bo se na Ren patrzył przy schodzeniu do lądowania.
Widać było.

I weź mu dogódź.

Niedziela.

Dzwoni jego telefon. O dziwo, kolega z pracy. Kolega mówi w zasadzie po rosyjsku, więc i Jurek się stara… Słyszę, że sorok dwa było, tak gorąco (?)…
Potem, że „każdyj dzień, mnogo…“
No to chyba nie o tym, że się modlił „każdyj dzień mnogo….“

No to chyba jasne, co robił…

To było widać, słychać i czuć nawet po powrocie.


Die Reichen wollen reich sein.
Sie wollen nichts abgeben.
Sie sagen: Das ist alles MEIN!
Doch ohne die Armen,
würde es
die Reichen auch
nicht geben…
Wer baut, putzt,
näht und schafft für
den Mindestlohn?
Was die Reichen als Dank dafür haben?
Den Hohn…


Dziecko
nie karmione miłością
nakarmi się
własną złością….
Przesiąknie
smutkiem,
wściekłością…
A po 25 latach
inni się zdziwią:
Dlaczego Kain zabił brata…?
Dlaczego
w nim tyle podłości,
dlaczego nie zna
– bo nie znał –
miłości?


Dawno temu siostrę miałam,
siostrę, którą kochałam.
Miałam siostrę,
lecz jej dobrze nie znałam.
Kiedy miałam 17 lat,
wyjechała, by obejrzeć świat…
Wróciła zepsuta.
Nie odróżniała kapcia od buta.
Nie odróżniała potwora od telewizora.
Była psychicznie chora.
To było dla mnie wyzwaniem
i było dla mnie udręką.
Byłam jej głównym „lekarstwem“,
gdy tylko byłam pod ręką…
Byłam często w pobliżu,
słuchając jej chorych bredni…
Gdy nie potrafiła odróżnić
urojeń od rzeczy powszednich…
Kiedy wracała do zdrowia,
nikt nie był jej już potrzebny.
Mówiła nawet z wyrzutem:
„Czy ja cię o pomoc prosiłam?“
No, nie prosiła…
Chorą – inna osoba była…
Pomagałam, bo głupia byłam…
Pomagałam, bo ją kochałam.
Nie kochaj schizofreników.
Nie ważne, co dla nich zrobisz,
nie będzie dobrych wyników.
Doczekasz się słów pogardy,
i kopa w dupę doczekasz…
Nie kochaj schizofrenika
– gdzie żyje diabeł
zamiast człowieka.


Co ich dzieci były winne,
że były inne…?
Inne od innych dzieci…,
które mówiły płynnie
w innym języku. 
Zamiast czułego dotyku,
poznały życie inne…
Nie rodzinne.
W obozie.
W słońcu i na mrozie…
I wczesną śmierć.
Z głodu albo zamordowane.
Czy ktoś pytał w obozie,
dlaczego są umorusane?
Albo, czemu
nie są ciepło ubrane?
Czy ktoś pytał w obozie,
kim chcą zostać w przyszłości?
Zostały…
Pył i niedopalone kości…
l zdjęcia.
Los nie do pojęcia.


Modlić można się
do Cipkomaryjki…
Podziwiać
można Cipodupodajki…
oraz panie które są panem…
Bo penis urósł im
przez pomyłkę…
Z tym się nawet można zgodzić…
Ale byłaby to obraza dla kobiety….
A więc płci nijakiej…
Udaje kobietę bo w takim przebraniu ładniej wygląda,
zwłaszcza po operacjach plastycznych…
Bo przed raczej się
nie afiszował…
Tylko głos nadal męski…
Niektórzy to widocznie lubią…


I used to say:
Obey, or go away…
l don’t force you to stay.


Strasznie długo mi się dłuży to czekanie w łez kałuży…


wdzięczna wdzięczność wdzięcznie się wdzięczy

mądra mądrość mądrze się mądrzy

radosna radość radośnie raduje

głupia głupota głupio się wygłupia

smutny smutek smutno smuci

śmieszna śmieszność śmiesznie śmieszy

zła złość złości złośliwie

brudny brud brudem brudzi

tłusty tłuszcz tłusto tłuści

bolączki bólu bolą boleśnie

próżna próżnia na próżno próżnuje

kolorowe kolory koloruj na kolorowo


Język polski
to nie tylko mowa.
Język polski
to nie tylko słowa.
To kod dobrego ducha 
i kod sukinsyna.
Język polski
to jedna rodzina.
Język polski
jest w tylu odcieniach:
miłości, radości,
smutku i cierpienia…
Język polski to złość
i nienawiść…
To także zazdrość i zawiść…
Język polski
ma wiele odcieni
i wieloma kolorami się mieni…
Nikt polskiego
na lepszy język
nie zamieni…


Pada deszcz.
Cieszą się drzewa.
Pada deszcz.
Dobrze, że nie ulewa!
Pada deszcz.
Cieszy się trawa.
Pada deszcz.
Fajna zabawa.
Pada deszcz.
Mokre są drogi.
Pada deszcz.
Nie złam ręki i nogi!


Ludzie
to ciekawy gatunek.
Nikt nie pośpieszy
im na ratunek,
gdy wyrżną wokół siebie 
wszystko!
Zostanie tylko piach
i rżysko…
Zostaną po nich
góry śmieci,
dla własnych dzieci.
Zostaną
radioaktywne chmury.
Z lasów zrobią same wióry.
Z rzek – same kontury.

Na Marsie będzie lepiej!

Głowa do góry!

Tak sobie piszę,
same bzdury….


Oglądajcie komedie!
Od święta
i w dni powszednie!


Wenn ein Volk
sich nicht darum kümmert,
seine Identität zu bewahren,
wird sie zersplittern
und verfallen…


Zadzwoniłeś
o dziesiątej wieczorem…
Nie wiedziałam,
że jesteś potworem…
Że mnie porwiesz 
w kosmosu przestworza…
Że będę latać nad ziemią
i nad błękitem morza…
Nie wiedziałam,
co się dzieje…
W łóżku leżąc przecież
a duszą odleciałam…

Chyba bzdury pleciesz…


Gorzej, gdy księżniczki z twojej bajki to głupie dupodajki….


Czy warto tak kochać, żeby się potem odkochać?


Pieniędze i sława =
fajna zabawa
Bez pieniędzy wegetujesz w nędzy…


Twój syn
ma cię głęboko w dupie.
Nie masz nikogo bliskiego.
Siostra przeszła po twoim trupie.
Facet poszedł do pubu 
najbliższego…
Mama na tamtym świecie,
grób w innym kraju,
czy w innym powiecie…
Kochanek dzisiaj
akurat nie ma czasu,
bo woli iść z żoną do lasu…
Znajoma na zakupach
ze znajomą…
A ty: sama sobie
matką, siostrą, córką,
przyjaciółką,
kochanką i żoną…


Dobrze mieć siostrę
dopóki się okaże,
że twa kariera
jest karierą jej marzeń…
Wtedy idź siostro 
do swojej kariery!
Idź do cholery!

Nie chcę cię znać
i nie chcę być z tobą!
Bo jesteś przy mnie
zbyt piękną ozdobą!


Będąc gwiazdą, dobrze mieć jakąś ulubioną chorobę, najlepiej prawie nie wykrywalną…. I występować jako przykład cierpienia….?
l nie wiedzieć, na czym polega różnica w wynikach lepszych czy gorszych na badanie tej choroby…. (cute… 🤡)


Gerd nas porzucił,
zostawił…
Po prostu spławił.
Spławili nas też znajomi
prawie wszyscy…
Dalecy i bliscy.
Spławiła nas
własna rodzina.
Nawet siostra,
która też ma syna.
Kilka osób
dobre serce miało.
Kilka osób
o nas nie zapomniało.
Kilka osób
pomogło nam przeżyć.
Aż trudno w to wszystko uwierzyć.


Gdy „twarz telewizji“ znika z wizji…
uważa, że będzie jej komuś brakowało…
Nie myśli o tym,
że jej miejsce
zajmie nowe młode i piękne ciało…
Być telewizji czy jakiejś firmy
„twarzą“, mhm…
Prawie wszystkie dziewczyny
o tym marzą…
Wiele się do tej roli nadaje…
Zwłaszcza jak szef do nich
w kolejce staje…
Pieniądze sypią się same
z nieba…,
gdy telewizji twarz,
powie i sprzeda, co potrzeba…
Gorzej, gdy rządzi telewizją
ekipa, która
kieruje się od „telewizji twarzy“
świata inną wizją…
Wtedy „twarz telewizji“
znika z wizji…
Publiczność cieszy taka zmiana,
pokocha nową „telewizji twarz“
i będzie w niej zakochana…

P.S.

W sklepie „IKEA“ potrzebny jest nowy pracownik.
Zwolniony stara się o pracę w telewizji….


Niewidzialne dłonie
lepią cały świat
lepią go od podstaw
przez miliony lat
Niewidzialne dłonie 
tworzą coś z niczego
Pył zamienią w życie,
tchną ducha wiecznego

Ducha,
który z masy i czasu
życie stworzył
Na własne podobieństwo
człowieka ułożył
Stworzył więc Adama
no i Ewę stworzył

W każdej cząstce świata
żyje żywy Bóg
Bo umrzeć nie może
nawet gdyby mógł…
Wieczne mu pisane
życie we wszechświecie,
więc pomyślał:
„Fajniej będzie przy kobiecie“.

Bo samemu wieczność
spędzać cały czas…?
To się może znudzić
i woda i las…
Lepiej mieć kobietę,
życia towarzyszkę,
nie nazbyt frywolną,
ale też nie mniszkę.
Może być dość ładna,
nie musi być cudna,
Ale lepiej żeby
nie była zbyt nudna…

Tak sobie wymyślił
i zrealizował,
lecz zamiast ją spotkać
to się przed nią chował…
Wiele lat minęło,
długi minął czas…
A jego jak nie ma,
tak nie ma,
Czeka, żeby zlazł…

Czasami w sypialni
odwiedza wybraną,
budzi ją rozkosznie
koło piątej rano…

Ale można odczuć
pewien ciała brak…
gdy wybranka leży
tak sama na wznak…

Kiedy duch rozkoszy szczyptę
oferuje
nikt jej nie dotyka,
nikt jej nie masuje…
No a wszystko czuje…
Bez chuja…, jak z chujem!

Może pewnej nocy
pozna go konkretnie?
Dziecko, nie przeszkoda,
jest już pełnoletnie!
Może pewnej nocy
dotknie go za rękę…?
Potrzyma, przytuli,
zakończy udrękę….

Ileż można z duchem
filtrować samotnie?
Choć te flirty były
miłe…, wiekrotnie..

Ile można z duchem
lecieć gdzieś w przestworze?
Człowiek chciałby z mężem
pojechać nad morze.


Dupa blada, dupa blada,
stała dupa u sąsiada,
stała dupa na balkonie
i klaskała w białe dłonie

Dom już płonie, dom już płonie
stoi dupa na balkonie,
Dupa blada, dupa blada
i do siebie sama gada

Blada dupa, blada dupa,
przypomina wkrótce trupa
Dom jej spłonął prawie cały,
dupie gówna się zostały

Nie bądź dupą, dupo blada,
leć po wodę do sąsiada!
Gasić pożar się postaraj,
a nie tylko stój i sraj….

(sraj i sraj)

(mam melodię dość prostą…. )


17 i pół roku…

na każdym kroku
jest chamski
człowiek się odkochuje 
w takim synu
może tak ma być
inaczej trudno wypuścić z gniazda
gorzej jak go opuścić nie chce
czy nie może
i ma przyjemność być chamskim
na każdym kroku….
a ty masz go obsługiwać
bycie mamą
ma tyle uroku….


Siedziała cicho,
zwykle nie wiele mówiła.
Nie była szczególnie miła,
ani nie miła.
Po prostu była. 
l za to ją lubiłam.
Spokojna, nie wygadana.
Nosiła się jak jej mama.

Ale to się zmieniło.
Trochę jej w Polsce nie było.
Wróciła nie ta sama.

Znalazła jakiegoś pana…
Była fajnie ubrana…
Może zakochana..
może pokochana..?
W pracy awansowana…

Urodziła troje dzieci.
Z Panem na wakacje poleci.

A między nami
wszystko skończyło się
niedomówieniami.

Po jakichś 25 latach…
tak zwanej „przyjaźni“,
chyba w mojej wyobraźni.

Dziwne, ale prawdziwe.
Czasami „przyjaciółki“
są fałszywe…


Czwartek.

Jurek powrócił z urlopu alkoholowego pod strzechą matczynej chałupy.
Nieopodal krowiej dupy…
Taki urlop wypoczynkowy, bliżej ogona krowy…

Mama odetchnęła chyba z ulgą jak wyjechał, ale zadzwoniła, żeby się upewnić, czy aby dojechał i pewnie, czy aby szybko nie wróci…
Bo gdyby na ten samolot nie dotarł…

Przed wylotem i tuż po lądowaniu brzmiał trzeźwo.
Zdziwiło mnie, że nie zadzwonił po przyjeździe na dworzec. No ale droga krótka…

Jak tylko wszedł, był po alkoholu… Co było widać, słychać i czuć.
Tylko „jedno piwo w pociągu“, bo na lotnisku „wody nigdzie nie było“, a pić mu się chciało… Puszki nie ma…
Za to rano stała niedaleko domu pusta butelka po winie…
Odcisków palców nie zdejmowałam…

3 dni dochodzi do siebie…
Upał i alkohol dały się we znaki…
Cosik rozedrgany…
Mamy tabletki sretki, pomagają wrócić do siebie….
Ale pierwszego dnia wspomniał, że chyba nie działają…
Zadziałały być może ogórki konserwowe, woda z sokiem i odrobiną octu jabłkowego.
Drugiego dnia już lepiej.

„W tamtą stronę były miłe ludzie…“, powiedział.
Ale w tą, siedziały obok niego jakieś młode. (A mówiłam mu: „Nie bierz przy oknie“.)
Samolot wylądował, a one se siedzą i sms-y piszą, zamiast wstawać i wychodzić z samolotu.
„Ruszta się kurwa, bo mi się do pociągu spieszy!“, powiedział.
No takie nie miłe były….

A przy oknie jednak warto było, bo se na Ren patrzył przy schodzeniu do lądowania.
Widać było.

I weź mu dogódź.

Niedziela.

Dzwoni jego telefon. O dziwo, kolega z pracy. Kolega mówi w zasadzie po rosyjsku, więc i Jurek się stara… Słyszę, że sorok dwa było, tak gorąco (?)…
Potem, że „każdyj dzień, mnogo…“
No to chyba nie o tym, że się modlił „każdyj dzień mnogo….“

No to chyba jasne, co robił…

To było widać, słychać i czuć nawet po powrocie.


Please, tell me:
„l love you. „
Please,
let the words be true.
Please, tell me:
„I do care.“
Please,
say it everywhere.
Please,
don’t forget me ever
and stay with me forever.


Do chałupy weszły trupy,
obwiązane chustką.
Nieźle wszystkich wystraszyły,
wiało od nich chłodem
i zionęło pustką. 
Zimne takie, lodowate i dość
nie poczciwe.
Siedziały i rozmawiały,
jakby były żywe…
Trupa w domu nie gość długo,
bo trup cię wykończy.
Zje, co podasz,
krew ci wyssie
i prąd ci wyłączy…
Padniesz trupem, jak te trupy,
co se chodzą żywe.
Uwierz, znam już kilka takich,
są całkiem prawdziwe.
Zabiją ci dobry humor,
skradną chęć do życia.
Namówią na papierosa,
namówią do picia…
Życie z trupem to udręka.
Odejdź,
niech cię trup nie nęka.


Zjem cię na kolację
i zjem cię na śniadanie.
Biorę cię w moje posiadanie.
Będziesz robił zakupy
i będziesz robił pranie.
W niedzielę przyniesiesz mi
do łóżka pyszne śniadanie.
Biorę cię w moje posiadanie.
Do dzieci zatrudnisz nianię.
W zamian będę twą żoną
wierną i oddaną.
W zamian będę dla naszych dzieci mamą.
Będziemy bawić się razem,
będziemy bawić dzieci.
l tak nam czas w wieczności
przyjemnie razem zleci…


Smutny smutek smuci się
ze smutku
Każda radość jest bez skutku
Bo jak smutek się zasmuci
wszystkich za drzwi wnet wyrzuci


Ta poniewierka
wydaje się bez końca.
Wciąż na zesłaniu,
w cieniu,
brak mi słońca…
Ciągle pod górę,
by co najwyżej spaść…
Chciałabym uśmiech
z plakatu komuś skraść…
Reklama życia
bez problemów tycia…
Samochód nowy
i szczęśliwe krowy…
Radosna chwilka
z czekoladą „Milka“…
Poza tym nuda,
kłamstwo i obłuda…


W ramach dobrobytu
też bywa do kitu….


W upalny słoneczny dzień,
dziękuję drzewom
za cień.


Na szczęście jesteś ze mną
Na szczęście jesteś tu
Na szczęście jesteś ze mną
l nie odejdziesz już
Nie puszczę cię do nikąd 
na zawsze zamknę tu
Na szczęście jesteś ze mną
i nie odejdziesz już
Nie oddam cię nikomu
bo jesteś tylko mój
Nie odchodź za daleko
zostań ze mną,
stój!
A jeśli coś spieprzymy
i będzie byle jak…
Nie odchodź,
daj mi szansę!
Daj mi jakiś znak!
Dla Ciebie zrobię wszystko
czego tylko chcesz!
Dla Ciebie moje życie
dla Ciebie płacz i śmiech…


Powietrze,
które obejmuję
zamiast Ciebie
wypełnia
pustą pustkę pustką
w moich ramionach.
Brak Ciebie
nie rzuca się w oczy.
Tylko chłodno jakoś.
Na szczęście jest kołdra.
Na całe szczęście…
Kołdra.


Alkoholu
nie trzeba pić
ani trawić,
żeby się fajnie bawić!
Zaręczam,
że z ukochaną osobą
będziesz się bawić
na trzeźwo
doba za dobą!
Bez marnowania
pieniędzy i życia!
Bez picia!


Alkohol
w ilościach nadliczbowych
zniszczy ci życie.
Stracisz
zdrowie, pracę, rodzinę…
Waszystko stracisz
przez picie.
Stracisz rozum
i rozsądek.
Zostanie ci tylko
żołądek,
do którego wlejesz byle co…
by zapomnieć,
co straciłeś, co…
I jakie wyrządziłeś zło…


Chcę Panią kochać jak siostrę
jak przyjaciółkę od serca
chcę Panią kochać miłością
bez ślubnego kobierca
Miłością czystą i szczerą 
jak siostra, jak przyjaciółka, jak matka…
Chcę Panią kochać miłością,
której nie zniszczy zła gadka…
której nie zniszczą ploteczki,
układy i układeczki…
Ubrania, buty czy torebeczki…
Miłością, która przytuli,
obejmie i pocałuje
W złych chwilach wysłucha, pocieszy…
i nie rozczaruje…
Miłością dwóch kobiet
bez zazdrości i bez konkurencji
Miłością serca, współmierną
do ich inteligencji…
Miłością, jaka się zdarza
dość rzadko na sto lat…

Bo tak stworzony jest ten świat.


z jakiś tydzień temu śniło mi się, że byłam na jakimś zamku jak z wesołego miasteczka i zgubiłam tam klapki, japonki takie i chciałam po nie wrócić. ale można było tylko po jakiejś wielkiej zjeżdżalni się wspinać…
przez jakiś kibel, dziwne jak to wszystko śnie….
leżą tam drobne w miseczce , opłata za kibel.
jakoś docieram na ten zamek a tam kupa ludzi, Japończycy….
są chyba te moje japonki…
potem siadam na kawę przy stoliku z aktorem z fimu „Przyjaciółki “ Markiem Bukowskim….
I nagle nad stolikiem pojawia się moja mama, nie wiem czy jako duch, ale tak chyba, bo jakby fruwa nad nami i pyta, czy nam coś podać?
ja mówię, żeby nie dziękuję i żeby znikała…. Bo czułam się jakby na randce… A tu duch mamy!


Ale miałam sen.

Śniło mi się że poszłam odwiedzić Jacka M., kolegę ze studiów. On miał taki domek na dużej działce. Odwiedziłam go, ale wyszłam i poszłam gdzieś.
A wieczorem wróciłam, bo stwierdziłam, że chcę się z nim przespać. Ale głupio mi się było tak nachalnie pchać, więc położyłam się pod tym domkiem, przed oknem jakby od piwnicy, takim przy ziemi. Bo głupio mi było wejść… Jacek zobaczył mnie przez to okno i zaprosił mnie do środka… Weszłam do tego domu. Tam był pokój pierwszy z łóżkiem i dalej drugi.
Położyłam się do łóżka i Jacek też, był rozebrany…. Zapytałam, czy on ma prezerwatywy, bo widziałam, że miał tam jakieś inne koleżanki jak byłam wcześniej….
A on, że ma, był już nago i się tak podczołgał na brzuchu i kolanach po ten kondom do tego drugiego pokoju dalej…. l wtedy widzę, że tam na łóżku leży dziewczyna. Wziął prezerwatywę, ale ta dziewczyna go zagaduje, denerwuje… I widzę, że on ma jakąś perukę czy maskę na twarzy i rozmawia z nią.
Podeszłam do nich i patrzę, że my jesteśmy jakby na scenie w teatrze na sali teatralnej. l ja czy my występujemy jakby w teatrze. Kurtyna opadła, poszłam z powrotem do łóżka i Jacek przyszedł do mnie do łóżka i pytam bo, czy to jest jego dziewczyna… czy koleżanka? A on, że znajoma, ja pytam, czy z nią spał. No tak odpowiedział.
A ja, że ja chcę w kondomie…
l nagle jakaś czy tamta dziewczyna podeszła do mojego łóżka i min. połnaga zaczęła coś układać nad moim łóżkiem na półce… A Jacka akurat nie było. Była nago u góry i zaczęła mierzyć jakąś bluzkę, chciała sobie u niego coś uszyć, do ubrania. W końcu się ubrała i powiedziała, że wychodzi. Myślałam, że wreszcie zostanę z tym Jackiem sam na sam… Ale poszłam do tego drugiego pokoju go szukać i dalej i patrzę, że tam jest jakiś znajomy wspólny, ale go już nie pamiętałam… l razem idziemy do następnej sali, a tam jest jakby klub i dyskoteka, impreza…, restauracja. Chodzę po tej restauracji, wszędzie impreza, chciałam fajne ciastko dostać z kremem, Jacka zgubiłam gdzieś… Taka jakby dyskoteka duża….
Dostałam to ciastko, chce odnaleźć Jacka. Ale go nigdzie nie ma, nie widzę go…
Powiedziałam że z tym znajomym mogę spać w nocy, ale on, że on żonaty…. Ja mówię że mogę jak siostra i koleżanka po prostu… Ale on, że lepiej nie…
Stwierdziłam że muszę wyjsc z tej dyskoteki i wyszłam…
l znalazłam się w jakiejś wiosce małej, zgubiłam się i się zastanawiam, jak ja znajdę tego Jacka teraz…
Idę, idę , jest jakoś dziwnie, pola , na polu wielki koń, ogromny, taki 5 razy większy niż normalnie. Przeskakuje przez płot i dotykam głowę tego konia, głaszczę go. Jaki piękny koń, mówię. Przeskakuje przez płot ale muszę do drogi wrocic. Idą wiejscy mieszkancy. Raptem widzę, że jakaś inna kawiarnia jest. Ale już prawie zamykają. Wchodzę tam, i pytam, gdzie jest ta restauracja duża, ta Jacka. A jakieś panie tam mówią, że już zamykają, nie mają czasu…
A ja, że zapłacę, czym mogę, mam, tylko niech mi powiedzą…
l zdejmuje z siebie pierścionki, kolczyki i okazuje się, że to są Rosjanki. l mówią, że złoto po rewolucji przynosiło szczęście.
A ja im głośno: w Polsce nie było rewolucji, w Polsce była kontrrewolucja! Że to Rosjanie robili rewolucję a my wróciliśmy do kapitalizmu! A potem sobie Rosjanie przyjechali autobusem do Niemiec! l chciałam im odebrać z powrotem te kolczyki i pierścionki, co się dało, powiedziałam, że kolczyków nie oddam… Ale mi chyba też zabrały i powiedziały, że mam iść tą drogą….
A jak wychodziłam, to przy wyjściu była gablotka a w niej moje zdjęcie wisiało. l bardzo się zdziwiłam, skąd to moje zdjęcie? Czy one mnie znają?

l poszłam tą drogą dziwnymi połączeniami do tej sali, gdzie jest Jacek. l patrzę, że jakaś następna dziewczyna przychodzi do niego. ldzie przez ogród, chce zbierać jagody czy coś do jedzenia, widzę małą pszczołę z dzwoneczkiem w skrzynce … l ta dziewczyna biega po tym ogrodzie i w końcu z tym Jackiem do domu wchodzi… I ja do niej: Boże kochany, dziewczyno, ja wiem, że Ty chcesz sobie z nim życie ułożyć, ale ja dzisiaj zostaję z nim na noc! Bo już jedna była, ale wyszła. Ona zamknęła to mieszkanie na kłódkę, klucz do kłódki znalazłam, otworzyłam i weszliśmy ja i Jacek do mieszkania. A ona tam siedzi. A ja patrzę, wpół do drugiej w nocy, znowu kurwa nie pójdę spać bo tam znowu impreza, ludzie obcy… W teatrze wystawiają, Der Besuch der alten Dame… o tym rozmawialiśmy. Jakiś facet z kobietą mówią, że można to nakręcić. A ja, że byłam w teatrze na tym…
A ta młoda dziewczyna tam siedzi uparcie. Ja mówię, ile ty masz lat, ona, że 20 czy 21. I mówię do niej, przecież on ma 42, ty się spotkaj lepiej z moim synem…
Coś jej o synu opowiadam I się obudziłam…..

Najlepsze jest to, że poszłam do kibla, położyłam się spać i zaczęłam śnić ciąg dalszy tej historii……

Znowu przylazlam do tego domu Jacka , ale tym razem z Agnieszką P. A ten dom był większy, wspanialszy i już nie pamiętam…


Vielleicht bist du
intelligent,
vielleicht klug und schlau…
Ich weiß es nicht genau…
Doch du hast kein gutes Herz.
Ich mag dich nicht.
Es ist kein Scherz.


Były pochody pierwszomajowe, są pochody pierwszogejowe…
Spacery są zdrowe.


Jeśli jesteś po prostu ciachem,
możesz być tylko obciachem…

Lepiej być marchewką,
która stwierdziła, 
że nie w tym ciele się urodziła
i zawsze ciastem cytrynowym była…

Więc się zoperowała i przerobiła…
Proszę więc mówić do marchewki:
Moje ty cytrynowe ciacho!
Inaczej będzie jej przykro,
że ho ho …

Można być też rzodkiewką,
która zauważyła,
że tak na prawdę zawsze
kotletem schabowym była!

Natura się po prostu pomyliła…

Mów do rzodkiewki proszę:
Mój kotlecie!
Inaczej będzie płakać z marchewką w duecie…

Nie róbmy nikomu z tego przykrości,
że urodził się kimś
nie podobnym
do własnych właściwości…


wdzięczna wdzięczność wdzięcznie się wdzięczy

mądra mądrość mądrze się mądrzy

radosna radość radośnie raduje

głupia głupota głupio się wygłupia

smutny smutek smutno smuci

śmieszna śmieszność śmiesznie śmieszy

zła złość złości złośliwie

brudny brud brudem brudzi

tłusty tłuszcz tłusto tłuści

bolączki bólu bolą boleśnie

próżna próżnia na próżno próżnuje


Masz jedno życie
i możesz je użyć
do tego
by udowodnić
że się nadajesz
do życia następnego…


Byłam afrodyzjakiem
i chciałeś mnie ruchać…
Pisałeś, że zrobisz dla mnie wszystko…
Po ślubie – musiałam cię słuchać…


Może to właśnie Ty
lecisz tym samolotem
do którego nie wsiadłam
A Ty nie wrócisz z powrotem…

A może mieszkasz
w innej części świata
i nigdy Cię nie spotkam
bo nie jestem bogata…

A może mówisz innym językiem
i się nie dogadamy
bo wspólnego języka nie znamy…

O rany…

lle przeszkód trzeba pokonać
by męża znalazła przyszła żona…


Na początku się człowiek wdzięczy, a na koniec się człowiek męczy…


Oczy mi się zmęczyły
patrzeniem
Uszy mi się zmęczyły słuchaniem
Serce mi się zmęczyło
tęsknotą
Za tą chwilą,
kiedy szliśmy piechotą…
I dotknęły się nasze dłonie.
A ja myślałam,
że dusza mi spłonie…


Nieraz dusza
starzeje się szybciej
niż ciało
A często się nie starzeje…
Czasem dusza 
z wiekiem dojrzewa,
a niektórym nie dojrzeje…


Czy dałeś mi swój numer,
żebym zadzwoniła?
Czy dałeś mi swój numer,
bo żona cię zdradziła?
Czy dałeś mi swój numer, 
żebym cię odszukała?
Czy żebym go zgubiła,
żebym zapomniała..?
Czy dałeś mi swój numer
w chwili zapomnienia,
nie myśląc o tym, jakie
wywoła to pragnienia…
Nie przewidując,
że zadzwonię
lub wyślę ci wiadomość,
że będę czekać na
odpowiedź…

A ty na kolacji z żoną…


Nie ma już pośpiechu
każdy oddech mój
żyje w twoim oddechu…
Jest więcej uśmiechu
a każdy uśmiech mój 
żyje w twoim uśmiechu…
Jest więcej cierpliwości
Uczę się jej
w mojej do Ciebie miłości…
Każdego życia kęs
ma z Tobą sens!
Bez Ciebie
byłabym jako kobieta
stracona…
Z Tobą jestem spełniona.
Czy można kochać
kilkoro dzieci
wszystkie tak samo???
Chyba nie..?
Pewnie dlatego
jestem tylko Twoją mamą.
Dlatego pewnie mam kochać
jako syna tylko Ciebie.
Byśmy żyli szczęśliwi
w naszym niebie.


Człowiek się zmienia
i nie jest tą samą osobą
co 30 lat temu
choć nadal jest sobą
Choć przypomina siebie 
z lat swojej młodości
to inne ma powody
do smutku i radości…
Co innego go bawi
i co innego złości…


Powstałam z martwych
po tym jak
rozstanie z tobą
zabiło mnie po raz kolejny
Powstaję z martwych 
gdy już nie płaczę,
bo marzę,
że znowu Cię zobaczę…
l na to szczęście
czekam całe życie…
Choćby 90 lat…
I będę czekać tak długo,
aż skończy się ten świat.

Myśl o tym, że się spotkamy
nadaje wszystkiemu sens…
Ta myśl każe mi oddychać,
pozwala mi wzdychać…

l mam nadzieję że życie się nie skończy,
dopóki los nas znowu nie połączy…
Dopóki jakiś przypadek
nie otrze nas o zdradę…
Zdradę życia cudzego
i zdradę życia naszego…
Bo przecież znowu odejdziemy
do obowiązków wynikających
z zawarcia związku małżeńskiego
lub urodzenia dziecka jakiego…
Do obowiązków
życia zwykłego…
codziennego,
nie naszego…


Mai 2019

Nun ist es wieder so weit. Mein Sohn hat sich zum dritten Mal innerhalb von 3 Jahren den Fuß schwer verstaucht.  Er wollte wieder mal… in Sport eine gute Figur beim Handballspiel machen.

Dabei vergaß mein Sohn, dass das Springen in seinem Fall schon zweimal daneben gegangen ist, und dass seine Füße von Natur aus leicht umknicken… Ich verstehe es nicht.

Da er wieder mal sich eine gute Note im Sportunterricht erhofft hat, ist er gesprungen und wieder schwer umgeknickt. Der Fuß ist am Knöchel schwer geschwollen, ein Bluterguss ist zu sehen.

Adam kann nicht richtig gehen, da er Schmerzen hat.  Zum Arzt hat er auch keine Lust zu gehen, weil wir schon Erfahrung mit dem verstauchten Fuß haben. Er hört nicht auf mich und ich kann schlecht einen 192 großen 17-jährigen mit Gewalt zum Arzt bringen. Also Fuß hoch, kalte Umschläge drauf, zu Hause. In der Schule muss er leiden…

Nun habe ich einen Termin bei unserer Orthopädin schon vor dem Unfall gemacht. Da geht er wegen der Schuheinlagen hin.

Ich habe vorher noch angerufen, ob wir wegen des Unfalls in der Schule etwas beachten müssen, nein, kommen Sie zum Termin.

Wir kommen um 9:00 Uhr, aber wir erfahren bei der Ärztin, dass sie meinen Sohn nicht behandeln darf, da es keine Praxis ist, die Arbeitsunfälle oder Schulunfälle behandeln darf. Gesetze, Krankenkassen, usw…

Was für ein Glück! Es gib ganz wenige Praxen und Ärzte, die diese Zulassung haben, nun sollen wir am besten ins Krankenhaus, in die Ambulanz.  Was für ein Unsinn!

Als ob die Ärzte im Krankenhaus in der Ambulanz  nicht genügend zu tun hätten! Sie haben anscheinend „nichts Besseres“ zu tun…

Die Ärztin hätte uns sehr gut helfen können, durfte aber nicht.

Wir melden uns um ca. Viertel vor 10:00 Uhr im Krankenhaus an und warten. Nach ca. 1,5 Stunden sieht sich ein Arzt den Fuß an und schickt uns zum Röntgen. Nach oben, in den 1. Stock. Dort wird geröngt. 2 Bilder. Ein  Pfleger spricht uns auf Polnisch an. Sehr freundlich.

Wieder nach unten.

Ich muss das den Parkschein am Auto verlängern….

Wir warten eine  Viertelstunde, der Arzt sagt, der Fuß ist nicht gebrochen, aber er hätte gern noch eine Röntgenaufnahme, da ein Bild nicht gut gelungen ist. Adam hat mir schon erzählt, dass ein Bild wohl nicht richtig gemacht werden konnte, weil er den Fuß nicht drehen konnte oder so….

Wir gehen/fahren wieder nach oben. Da sagt mein Sohn, macht die Dame beim Röntgen ihm ein Röntgen Foto-Schooting….

Ich höre nur: nein, das ist nicht gelungen, nochmal, nein, das war auch schlecht.,… Na ja, ich gehe darein, vielleicht kann ich helfen… Eine andere Dame wird zur Hilfe gerufen. Sie positioniert den Fuß, noch ein Bild, fertig.

Ich glaube, es wurden 4 oder 5 Röntgenbilder von Adams Fuß gemacht, ob das gesund ist? Und ob das so nötig ist, wenn man das beim ersten Mal könnte? Kostet das auch die Kasse nicht zusätzlich mehr?

Wir gehen/fahren runter. Wir nehmen wieder Platz und so in einer halben Stunde sind wir dran…  Der Fuß ist nicht gebrochen.

Nun wird alles zum Abschied vorbereitet: Krücken, Schiene, Spritze, Befreiung vom Sport für 4 Wochen ….

Schade, dass der Arzt keine Sportnote verordnen darf…

Um 13:30 Uhr verlassen wir das Krankenhaus, mein Sohn mit 2 neuen Krücken und einer Fußschiene.

In einer Woche sollen wir wieder zur Kontrolle, wieder in die Ambulanz des Krankenhauses.

Ich war fix und fertig nach diesem Tag.


Sport ist für einen Durchschnittsschüler an deutschen Schulen ein Mordsfach. Mein Sohn, der zu 90 % seiner Bewegung im Sitzen verbringt (in der Schule oder am PC, vor dem Fernseher, usw.) muss plötzlich beim Basketball springen! Das sportlichste an dem Jungen ist eigentlich, wenn er mal zu Fuß geht, das auch mit Schuheinlagen… oder zu Hause auf dem Hometrainer oder mit den Hanteln trainiert. Ab und zu im Fitnessraum, selten.

Nun muss ohne zu viel Training gesprungen werden, um den Ball in den Korb zu befördern.
Mein Sohn gibt alles! Er springt und verstaucht sich den linken Fuß! Voriges Jahr war es der rechte Fuß und er war eine Woche krankgeschrieben! Immerhin eine Abwechslung!

Bei dem rechten Fuß saßen wir 3 – 4 Stunden in der Notaufnahme im Krankenhaus, zum Schluss ist mein  15- Jähriger Sohn beinahe in Ohnmacht gefallen… Wenig frische Luft dort…

Dieses Mal ist es nicht so schlimm, denke ich. Jetzt nach 6 Tagen wird es auch etwas besser.
Dank seines Einsatzes wird er wohl eine 3 und keine 4 in Sport auf dem Zeugnis haben… Der Ball flog trotzdem daneben…
Dabei macht er Sport eigentlich ganz gern, wenn es ihm gefällt (und wenn der richtige Herr Türsan dabei wäre… (sein ehemaliger Trainer beim Rudern). Es ist kein böser Wille, nein, da ist er wohl nicht so sportlich begabt wie er es gerne wäre… Auch die alleinerziehende, 50-jährige Mutter kann beim Sport wenig helfen… In ihrer Nähe ist es dem Jungen eigentlich nur noch peinlich…

Eine 4 auf dem Zeugnis würde dem Jungen weh tun, nun tut der Fuß weh und ist geschwollen. Laufen tut weh. Was für ein Glück im Unglück, dass er 4 Tage frei hat! Er kann das schöne Sommerwetter einige Tage lang liegend im Bett genießen!
Ein Glück für mich, ich darf ihn bedienen und allein einkaufen! Meine 50-jährige Wirbelsäule freut sich jetzt schon lauter Schmerzen auf das Tragen der Einkaufstaschen! Die einzige Person, die mir hilft, ist natürlich heute in Urlaub verreist.
Das Kühlkissen vom letzten Jahr kann ich selbstverständlich nicht mehr finden. Ein neues muss her…
Ich habe vieles, übrigens, was ich nicht sofort finden kann… Die Sachen findet man dann, wenn man was anderes später mal sucht und wenn es schon längst zu spät ist. Gestern habe ich mein Osterkörbchen gefunden, praktisch so vor Pfingsten… Am Ostersamstag war es nirgendwo zu sehen.
Nun haben wir zwei.
Und hoffentlich die 3 in Sport auf dem Zeugnis.
Gott sei Dank haben wir noch die Krücken und die Orthese vom letzten Jahr! Die können wir eventuell bis zum Abitur öfter gebrauchen! Eine gute Anschaffung auf Rezept! Die Orthese passt auf beide Füße, links wie rechts.

Mein Sohn hat gemeint, er ist so umgecknickt, weil er sich schon im Sprung darüber geärgert hat, dass er den Ball daneben geworfen hat. Dekonzentriert und verägert ist er dann nur noch auf den gecknickten Fuß gelandet…
Das ist einfach zu wenig geübt, zu wenig motiviert, zu sehr nur auf das Ergebnis ausgerichtet. Dass man sich auch beim Sport sehr konzentrieren muss, hat dem Jungen wohl kein Lehrer bis jetzt gesagt.  Es wird auch zu wenig trainiert. Das Ergebnis wird abgefragt…
Nun hat er tatsächlich beim Rudern am liebsten die schöne Landschaft an der Mosel angeschaut… Er ist einfach keine ehrgeizige Sportkanone.

Auch beim Weitsprung hat die Lehrerin an der Schule mit Verachtung gestöhnt, wie kann mein Sohn bloß SOO springen… (nicht weit genug)…. Was er am Sport in der Schule erlebt hat, war meistens nur enttäuschend, obwohl er wirklich alles gibt, was er so kann. Seine Größe macht es vielleicht schwieriger. Mit 15,5 Jahren 189 cm zu sein… Schnell gewachsen und untrainiert. Bis vor einem Jahr war er übergewichtig.
Im Sportunterricht zählt nur das von anderen festgelegte Ergebnis? Jeder muss so schnell sein, jeder so viele Runden laufen, jeder so weit springen, jeder so viele Körbe werfen? Das ist nicht möglich.

Könnte man die Aufgaben im Sport eventuell je nach Kind und Fähigkeiten differenzieren?
Es wird nicht jeder sein Leben lang Bälle in Körbe befördern oder besser gesagt, voll daneben…
Ist die Sicherheit und die Gesundheit an der deutschen Schule im Unterricht nicht am wichtigsten? Sollte es im Sportunterricht nicht eben um gesunde Bewegung und Spaß gehen? Warum muss man immer im Wettkampf stehen? Sportunterricht ist keine Weltmeisterschaft.
Ein Junge hat an derselben Schule im Sportunterricht schon einen Schädelbruch erlitten. So engagiert wird Ball gespielt. Ein anderer Junge aus der Klasse hat gegen seinen Kopf unabsichtlich getreten oder so ähnlich.
Hat man den Kindern nicht erklärt, dass Faulen verboten ist, dass man vor allem keinen verletzen darf, nicht dass man um jeden Preis gewinnen muss?

Ich würde gern Schmerzensgeld für solche Unfälle verlangen. Vielleicht würden die Lehrer nachdenklich werden, wenn sie das zahlen müssten? Zumindest sollten Kinder gut versichert sein und Geld von der Versicherung bekommen, wenn sie verletzt werden.

Das sind doch keine Berufsportler sondern Kinder und Jugendliche! Die müssen das zuerst lernen und trainieren! Nein, es wird nach 2 – 4 Stunden (2 Stunden pro Woche ) einfach mal auf Noten getestet!
Na dann Hals- und Beinbruch!

2017 oder 2018?


Der nächste Klassenausflug sollte eine Fahrradtour sein. Mit 32 Schülern plus 1 oder 2 Lehrer???
In der Grundschule hat mein Sohn nicht viel Talent und wenig Interesse am Fahrradfahren gezeigt.
Adam hat zurzeit kein Fahrrad für seine Größe. Er hatte seit 4 Jahren keine Lust, Fahrrad zu fahren. Ich konnte nicht mit ihm fahren und allein wollte er es sowieso nicht. So ist er halt…
Mir ist es zu teuer, ca. 300 € in etwas zu investieren, was er nicht benutzen wird… Es müsste schon ein Neues sein… Sonst würde er sich nicht einmal drauf setzen. Und dass er 200 – 300 m geradeaus fahren kann, heißt nicht, dass er eine Radtour überstehen würde…. bzw. andere am Ausflug nicht hindern würde… Eine Fliege in der Nähe war vor 4 Jahren z.B. ein Grund anzuhalten und um sich zu schlagen… Ich übertreibe ein bisschen um den Leser zu unterhalten. Aber so ähnlich war es. Alle paar hundert Meter hat ihn was am Fahren gestört… und er musste anhalten! Ohne Vorwarnung.
Plötzliches Anhalten kommt in einer Gruppe nicht immer gut an. Auch wenn Hindernisse auftauchen, könnte von meinem Sohn leicht übersehen werden.
Der Lehrer zeigt wenig Verständnis. Man könnte doch ein Fahrrad leihen. Ist jedes Kind verpflichtet, ein Fahrrad zu haben oder fahren zu können? Mein Sohn hatte als 8-Jähriger eine Verletzung, nach der er das Fahrradfahren nicht liebt…. Ihm hat es nur selten (wenn überhaupt) Spaß gemacht, Fahrrad zu fahren. Im Gegenteil zu mir, besonders in seinem Alter. Unsere gemeinsamen Fahrradtouren waren meistens eine Qual für alle… Seinen Vater habe ich nie auf einem Fahrrad gesehen… (und wir waren zusammen in der Schule).
Wenn man keinen Führerschein hat, sollte man auch kein Auto leihen….
Auch wenn man so was auf dem Feldweg gefahren hat…

Von einem Klassenausflug kommt er natürlich mit Sonnenbrand (der erste in seinem Leben) zurück, da die besten Plätze zum Sitzen in der Sonne waren…. Wir haben beide vergessen, dass er sich eincremen sollte… Mea culpa… Ich habe nicht daran gedacht, denn am Morgen, als er zum Ausflug gehen sollte, erzählte er mir die ganze Zeit von dem nächsten Fahrradausflug…. Wir waren beide schon wieder verzweifelt… und ich musste auch in die Schule.
Aber könnte ein Lehrer, eine Lehrerin auch mal mitdenken? Die Kinder nicht in die Sonne setzen oder fragen, ob alle eingecremt sind? Er kriegt monatlich ca. 2000 € dafür…. Es waren 2 Lehrkräfte dabei (ein Mann und eine Frau).

Es wurde abgestimmt, ob die Klasse eine Stunde früher als vorgesehen nach Hause gehen soll, das hat Adam vor schlimmerer Hautschädigung und dem Sonnenstich gerettet. Das sind noch Kinder und Jugendliche!

2017


Lepiej jeździć Porsche niż mieć auto gorsze…
Lepiej jeździć Porszakiem niż chodzić okrakiem…


l said to Adam, he could read some of my poems to get me to know better…
He: it’s the last thing l need to know you better…. 😁


Patrzę na Pana
i jestem zakochana.
Czuję,
że jesteśmy do tego stworzeni,
by się spotkać w kosmicznej 
przestrzeni…
Nawet,
jeśli się Pan ze mną nie ożeni…
Nawet jeśli jest Pan żonaty…
Chcę kochać Pana czasami…
Po trochu, na raty…
Skoro nie dane mi
zaznać tej miłości do Pana
w całości…

🌹🌹🌹 😊


Małżeństwo to nie przypadek.
Małżeństwo prowokuje zdradę.
Albo conajmniej żal,
że była albo jej nie było…
W małżeństwie 
nie zawsze jest miło.


Nie trzeba chodzić do szkoły.
Do szkoły chodzą matoły,
co się same nauczyć nie mogą.
Ja pomacham w filmie
nagą nogą…
Będę sławna i bogata!
Zresztą pomoże mi Tata!
Bym grała cokolwiek
przez lata…

Książek naczytałam się wiele…
Naiwni się modlą w kościele…
Jestem sławna i bogata!
Bo pomógł mi Tata!
Tata dał mi nazwisko.
Nazwisko robi wszystko…

Jestem wyzwolona
jako matka, kochanka i żona!
A nawet rozwiedziona.

Jestem ciągle na topie!
Czy w pracy, czy na urlopie.
Kogo nie lubię, tego wtopię…
Bo jestem sławna i jestem bogata!
A pomógł mi Tata.

Za siostrę mnie biorą czasami.
Nie szkodzi, kochani.
Nazwisko przede mną
wiele dróg zamiata.
Nazwisko jakie ma siostra
i jakie miał Tata.

Napisałam książkę,
a w niej: “ srata…tata“.
Nie ważne,
mam nazwisko
takie jak miał Tata!


Tragedia jednostki.
Tragedia rodziny.
Poświęconych
dla planu Bożego,
tylko Bogu znanego… 
Niezrozumiałego?
Nie pytaj więc,
dlaczego?
Bóg wie, co robi,
chociaż nas poświęca,
chociaż się nad nami znęca…
Nagroda czeka w niebie.
Jeśli wybierze Ciebie.


Śmierć zebrała swoje żniwo
tam gdzie kiedyś było żywo.
Żywe dzieci,
roześmiane,
nie po polsku ubrane.
Zabrane.

Nie starczyło
dla wszystkich chleba,
zabrano ich
do piekła i do nieba…

Nie było dla nich litości.
Zabrano ich z Warszawy,
z Józefowa, z Radości…

Mama dzieci do serca tuliła,
jak zabijali męża, patrzyła.
Ojciec trzymał syna w ramionach
i patrzył, jak konała żona…

Cała ziemia
nasycona tą tragedią
i wcześniejszą
i poprzednią…
Cała ziemia
nasycona krwią ludzkości.
Wszyscy nadal toczą wojny
z nienawiści, żyją w złości…

Ziemia,
cmentarzysko z ludzkich kości…


Przytulmy się do siebie myślami…
Obejmijmy się marzeniami…
Umówmy się na spotkanie
w błękicie nieba,
Kochanie.
Spotkajmy się
w niebios błękicie…
Na całe życie.


Jak mam sobie wyobrazić
miłość do końca świata?
Nawet jeśli będę młoda, zdrowa, ładna i bogata…


On jest moim szczęściem
a ja jego siłą.
Bez niego
chyba by mnie już nie było…
Ja dałam mu życie 
a on uratował moje.
Jako matka i syn
jesteśmy szczęśliwi oboje.
Nie potrafię wyrazić
tej wielkiej miłości.
Od chwili poczęcia
do nieskończoności.
Nie potrafię opisać
szczęścia tak wielkiego,
że jestem jego mamą
i mam za syna JEGO.
I choć są chwile gorsze
i są smutne chwile…
Nie wyobrażam sobie życia
bez niego.
l tyle.

(A czasami wręcz przeciwnie…. 😎)


Powiedz mi,
jak mnie kochasz,
żebym zrozumiała,
czy jestem szczęściem
twojej duszy, 
czy zabawką ciała…
Czy jestem twoim
księżycem czy słońcem?
Czy twoje myśli są ciepłe,
czy może gorące?
Czy dotyk mojej dłoni
ożywi twą miłość…
Czy będziesz mnie tak kochał,
jak jeszcze nie było…
Czy będziesz mnie szanował,
traktował poważnie?
Czy zawsze mi wybaczysz,
kiedy Cię rozdrażnię? 😉


Powrót do lat dziecięcych
we wspomnieniach
to jak powrót
do spełnienionego już
marzenia…
To jak powrót do krainy
szczęśliwości,
beztroskich zabaw,
już zapomnianych złości…
Powrót do niewinności…
Powrót do niewiedzy
o tym wszystkim co teraz…
Cieszy i boli nieraz…


Tamto życie
odeszło w krainę pamięci.
Mieszkają tam moi najbliżsi
i wszyscy święci…
Mama i Tata w tej krainie 
jak żywi,
są nadal z nami,
jesteśmy szczęśliwi…
W krainie wspomnień
na zawsze mieszkają.
Mama i Tata,
wciąż na nas czekają…
Powracam wzruszona
do wspomnień sprzed laty…
Do zdjęć moich
i siostry
i Mamy i Taty…
Ta wspomnień kraina
jest miejscem wciąż żywym.
W mojej pamięci
jest miejscem prawdziwym.
l nie chcę zapomnieć
jak było przed laty.
Chcę nosić w pamięci
obraz siostry i Mamy i Taty…


Mój przyszły mąż
jest ważnym dygnitarzem.
O takim mężu
od dawna przecież marzę!
Wszystko co mówi 
jest zawsze bardzo ważne.
Wszyscy się boją
i słuchają go!
Poważnie!


l smile like the sun
l cry like the rain but
l don’t loose my brain…
My heart is sometimes cold
and sometimes hot or ill
But it’s never broken
My heart is like steel…


Byłyśmy sobie bliskie
przez kilka ładnych lat
Każda z nas swoją drogą
wyruszyła w świat

Jesteśmy sobie obce
i ledwo pamiętamy
tamte dni
tamte czasy
i jak na imię mamy…

Tak dużo się zmieniło
przez wiele innych lat
Każda z nas
miała inne życie
i każda inny świat

Każda z nas
ma inne doświadczenia
wspomnienia
i marzenia…

Czy łączy nas coś jeszcze?

Nie wiele.

Każda stała się inną osobą
w tym samym ciele…


Wszystko wydaje mi się
zbyt męczące
Czy podróż za miasto
czy spacer po łące
Świat coraz mniejszy 
jest z każdym dniem
piękniejszy
Nie cieszy mnie
daleka podróż czy wyprawa
Lecz zwykła
wokół domu trawa…
Nie cieszy mnie
już obiad w restauracji
Fajnie z tobą być
w domu na kolacji…
I nie ciekawa jestem
miast dalekich ani krajów
lecz święty spokój wolę
w naszym domowym Raju…


l take you as my husband
l take you as my own
and if you disappoint me
then you will be alone…
I don’t need your money 
l don’t need your throne
l need you as my husband
l need you as my own…


Przybądź do mnie Królu mój
i zawsze przy mnie stój…
Jak będziesz moim Aniołem Stróżem,
no to się w tobie zadużę…
No bo w kim mam się zakochać, 
skoro ty mnie będziesz kochać…
Będziesz mnie nosić na rękach,
przy pięknej muzyki dźwiękach…
Będziesz może trochę stękać…,
lecz pozwolę Ci przyklękać…
A jak będzie wcześnie z rana,
możesz wziąć mnie na barana…

(Baranie…)


Mam też własną muzykę do tego:
Jest wiosna, serce mięknie
Jest wiosna, przecież jest pięknie
Warto zobaczyć cały świat,
choć ma kilka wad 
Na ławce zakochani,
siedzą ramię w ramię
Marzą o szczęściu,
które tak
ulotne jest „jak ptak“ 😁😎
Jest wiosna,
już ciepło będzie
Jest wiosna,
słońce jest wszędzie
I choć na karku
nosimy kilka lat
Piękny jest ten świat!
Na drzewach liście zielone,
ptaki rozbudzone,
śpiewają nową pieśń:
„Życie piękne jest!“


Rodzice wykorzystali
małą Paulinkę.
Sprzedali ją do filmu
jako małą dziewczynkę.
Rodzice w biedzie żyli 
przez długie lata,
więc pomyśleli:
„Niech Paulinka
nago w filmie polata…,
będzie za to jaka zapłata…“
Ktoś musiał wyżywić
rodziców, siostrę i brata…
Rodzina bez pieniędzy żyła
na skraju nędzy…
Poświęciła się więc Paulinka
już jako mała dziewczynka.
Upito ją alkoholem,
by w filmie dostała rolę…
Wlewano go w nią siłą litrami…
By całowała się z chłopakami…
Odurzono ją psychotropami
by latała nago polami…

Rodzicom się nie poskarżyła???
Może to wszystko lubiła??

Przeżyła tę straszną niedolę.

„Ja szkołę to pierdolę“, rzekła
i do Francji z Warszawy uciekła…
Dalej się w filmach rozbierać…
Marzyła się jej kariera!
Rodziców wzięła cholera…
Bo i z tej do Francji wyprawy,
nie doczekała się sławy…
Jako średnio uzdolniona aktorka,
grając bliżej męskiego rozporka…
Szkoda, że nie doceniona
będzie pisać paszkwile,
dopóki nie skona…

(Wszelkie podobieństwo jest przypadkowe…., wiadomo.)


Mów do mnie o miłości
cicho i czule
Niech nie dotyczą nas
kłótnie i zdrady
w ogóle 
niech nie dotyczy nas
zły czas
Mów do mnie o miłości
tak pięknie jak potrafisz
Słowami tymi
do mojego serca trafisz
l znajdziesz swoje miejsce
w moich czułych ramionach
Ja będę Cię w nich tulić
jako twoja żona…


Daj mi to słowo,
którego nigdy już
nie zabierzesz.
Daj mi to słowo,
w które na zawsze uwierzę. 
Daj mi to słowo
i weź moje zaufanie.
Niech wreszcie
zakończy się
nasze czekanie.


Chciałabym
w naszego szczęścia
czterech ścianach
leżeć przy tobie
zakochana…
I nie pamiętać o godzinach
Chciałabym leżeć tak
do rana…
W ciepłej pościeli rozpalonej
naszym pożądaniem…
I w twoich ramionach
przy muzyce
już nie zapomnianej…
Wspominam czule
tamte chwile
szczęścia i rozkoszy
I będę je na zawsze
w sercu z tobą nosić…


Kogo kochasz,
tego nie chcesz stracić,
pod żadnym pozorem
i pod żadnym względem.
Chcesz go widzieć,
słyszeć, dotknąć…
Rozstanie grozi obłędem.


one week after the other, we are waiting for each other


Chciałabym
w naszego szczęścia
czterech ścianach
leżeć przy tobie
zakochana…
I nie pamiętać o godzinach
Chciałabym leżeć tak
do rana…
W ciepłej pościeli rozpalonej
naszym pożądaniem…
I w twych ramionach
przy muzyce
już nie zapomnianej…
Wspominam czule
tamte chwile
szczęścia i rozkoszy
I będę je na zawsze
w sercu z tobą nosić…


Mam
zapakowane serce
które rozpakujesz,
gdy mnie czule dotkniesz,
gdy mnie pocałujesz…
Kiedy mnie obejmiesz
i już tak zostanie…
Dam Ci moje serce,
bo ty czekasz na nie…


Co ci powiedzieć
na dobranoc
tak z daleka?
Czy tęsknisz za mną
wieczorem i rano?
Czy niecierpliwie czekasz?
Na miłe słowo…
A może fotografię..?
Wiem, że pokochać
cię potrafię…
Ale narazie jesteśmy
za daleko…
Bo ty za siódmą górą
i za siódmą rzeką…
Czy ktoś w ogóle
na to patrzy,
co ja tu piszę
trzy po trzy…?

———————-

I got from someone :
You’re my friend and you’re my life.
You’re my light and you’re my wife.

You’re my shoulder and my strength.
I would die for you and go to any length.

You’re the person I need and the one who is there.
I have you right now, and it doesn’t seem fair.

‚Cause right now isn’t enough and forever is too soon.
Without you I would die and not know what to do.

You’re more than a friend and more than a wife, too.
You’re my forever, and forever isn’t long enough for me and you.

There’s a place in heaven waiting just for you.
I pray there is room right there beside you for me, too.

You’re a beautiful soul, and I could forget you never.
I just pray that we are always together now and forever.


I got from someone: 

I love your lips when they’re wet with wine
And red with a wild desire;
I love your eyes when the lovelight lies
Lit with a passionate fire.
I love your arms when the warm white flesh
Touches mine in a fond embrace;
I love your hair when the strands enmesh
Your kisses against my face.

Not for me the cold, calm kiss
Of a virgin’s bloodless love;
Not for me the saint’s white bliss,
Nor the heart of a spotless dove.
But give me the love that so freely gives
And laughs at the whole world’s blame,
With your body so young and warm in my arms,
It sets my poor heart aflame.

So kiss me sweet with your warm wet mouth,
Still fragrant with ruby wine,
And say with a fervor born of the South
That your body and soul are mine.
Clasp me close in your warm young arms,
While the pale stars shine above,
And we’ll live our whole young lives away
In the joys of a living love.


Mai 2019


Mały pogrzeb
wielkich uczuć i nadziei.
Pogrzeb życia,
którego się już nie sklei.

Płacz. Rozpacz.

Jeszcze jakby nie człowiek
a już nasze dziecko.
Dziecko,
które los zabrał
zdradziecko,
które straciłam.
Poroniłam.


I got from someone :
You’re my friend and you’re my life.
You’re my light and you’re my wife.

You’re my shoulder and my strength.
I would die for you and go to any length.

You’re the person I need and the one who is there.
I have you right now, and it doesn’t seem fair.

‚Cause right now isn’t enough and forever is too soon.
Without you I would die and not know what to do.

You’re more than a friend and more than a wife, too.
You’re my forever, and forever isn’t long enough for me and you.

There’s a place in heaven waiting just for you.
I pray there is room right there beside you for me, too.

You’re a beautiful soul, and I could forget you never.
I just pray that we are always together now and forever.


I got from someone: 

I love your lips when they’re wet with wine
And red with a wild desire;
I love your eyes when the lovelight lies
Lit with a passionate fire.
I love your arms when the warm white flesh
Touches mine in a fond embrace;
I love your hair when the strands enmesh
Your kisses against my face.

Not for me the cold, calm kiss
Of a virgin’s bloodless love;
Not for me the saint’s white bliss,
Nor the heart of a spotless dove.
But give me the love that so freely gives
And laughs at the whole world’s blame,
With your body so young and warm in my arms,
It sets my poor heart aflame.

So kiss me sweet with your warm wet mouth,
Still fragrant with ruby wine,
And say with a fervor born of the South
That your body and soul are mine.
Clasp me close in your warm young arms,
While the pale stars shine above,
And we’ll live our whole young lives away
In the joys of a living love.


Nie chcę być dłużej tą osobą
Nie chcę już płakać i tęsknić za tobą
Nie chcę dłużej żyć wspomnieniem
Nie chcę łudzić się marzeniem
Nie chcę myśleć już o tobie 
ani o tym co mogło być sobie…
Gdyby nie to,
że się nie wydarzyło…
Nie chcę wierzyć,
że byłoby miło…
Nie chcę już więcej
wymyślać tej miłości!
NIE MI danej…
Odejdź więc z moich
wymyślanek!
Odejdź,
zrób miejsce dla kogoś
kto realnie
rozpali mnie
i dotknie namacalnie…
Kogo gorąca dłoń
roztopi zimne myśli
i kto nad ranem będzie tu!
A nie – tylko się przyśni!


Wiosna, lato, jesień, zima
nic się nie kończy
wszystko zaczyna
Zima, jesień, lato, wiosna
Byłam młoda i radosna 
Zima, wiosna, lato, jesień
nadchodzi życia wrzesień
Jesień, zima, wiosna, lato
żyć jest warto
co ty na to?


Everybody has a reason
to go or to not go to prison
Guilty or innocent…
Doesn’t matter at the end…


Jak szybko może się coś skończyć?
Jak długo może wszystko trwać?
Dla jednych wszystko zbyt krótko…
Dla innych wręcz za długo…
Każdy się męczy…
kurwa mać….


4.04.19

Nie zbyt ładne,
nie na zbyt mądre
i mało wykształcone
odstawiają księżniczki
czy bilionera żonę…
Bez rozumu, bez serca…
wszystko jest na pokaz
Sukienki, buty, fryzura,
biżuterii okaz…
Kto urodził się możnym,
odstawia KRÓLESTWO!
Na imprezach bogaczy
króluje kurestwo…


W zdrowym ciele, zdrowy duch! (23.03.19)
Duch cię zgwałci, bo to zuch.
Nikt tak ciebie nie wyrucha,
jak seksowna dusza ducha…
Kto nie lubi z duchem sexu,
nie pojedzie do Pewexu!


Duch ma harem bardzo zdrowy
bo uprawia sex duchowy
W tym haremie pań jest wiele
Zdrowy duch jebie je w ciele…
Nie zaraża, nie zagraża, 
swoje panie duch „poraża“
Kiedy ducha swędzi pyta,
duch nie pyta…
Nadlatuje i pierdoli
czy która woli, czy nie woli…
W ducha ruchach jest niewoli…

Niech się Pan Duch
odpierdoli..


My Lord:

„I am sorry“,
zmieniły się me humory…
Nie będę Cię już tortuwać,
będę Cię seksualnie molestować!
Sorry, za tortury do tej pory…
Sex ze mną ma same zalety:
kupisz sobie 2 karety…
Za rozkosze mego ciała,
będziesz piękny pałac miała!
Będziesz sobie w nim mieszkała!

„Ptasie mleczko podjadała…“

Z tego ptaszka mleczko leci, spłodziłem ci nawet dzieci…

Czas ci fajnie ze mną zleci…
Więzienie dam luksusowe,
wszystko kupię całkiem nowe!


Nie jeden szympans
rodzi się bilionerem…
l nie rozpoznasz tego
za cholerę…
Dopiero gdy go ujrzysz 
wraz z paniami…
Po nich odróżnić możesz,
kto wozi je na bale taksówkami…
Kogo on czule obejmuje w pasie…
I myśli tylko o własnym kutasie…


Potem się zastanawiała,
czy ją zgwałcił,
czy sama chciała…

l tak się zdarza. 
To, że się stało, nie znaczy,
że oboje tego chciało…
A że słabości chwila…
Poza tym czasami zdarza się więcej, niż była zgoda…
Jak ktoś naruszy zaufanie…
Wykorzysta moment…


Złote myśli:
myślałam, że mam dostać męża czy partnera…
A okazuje się, że to piesek, co sika pod każde drzewko i liże każdą napotkaną suczkę…
Uprawia przygodny sex na każdym rogu i każdej imprezie. Co chwila z inną.
Uwaga! Pies, a przypomina faceta! Łatwo się pomylić!
Płaci platynową kartą kredytową za każdą nową…

Uprawia przygodny sex na każdym rogu i każdej imprezie, co chwila z inną. Uwaga! Łatwo się pomylić. Pies, a przypomina faceta!
Płaci platynową kartą kredytową! Za każdą nową!


Pamiętam,
miałam 15 lat
i stałam zamyślona
w oknie….
Nie przypuszczałam,
że będzie
przez tyle lat
aż tak okropnie…


Nie chcę!
Nie chcę żadnego faceta!

Podpis:

Kobieta


Proponuję, niech sklonuje…
lmię może dać to samo…
Niech zostanie moich dzieci
Jego Queen of party mamą!


Ktoś mnie latami oglądał, by się nie bać, wziąć mnie za żonę…..?

Wbrew mojej woli?
Lub podstępem…

Przecież ja go wcale nie chcę!

Niech ogląda szympansy w Zoo.

Bardziej podobne do jego kochanki…


Dlaczego ja?

Proponuję, żeby
ukochaną swą sklonował
I na żonę sobie chował 
i wychował…
Nie będzie musiał latami
podglądać,
czy jego przyszła
nie przypomina wielbłąda,
czy nie jest szympansem
albo krokodylem
Niech sklonuje co lubił i kochał
i to tyle..
Będzie miał zapewnione miłe,
powtarzalne chwile…
l zdjęcia stare będą
zawsze aktualne!
Obrazy szczęścia,
nie banalne!


Zmarła Lordowi dupa…
Lord woli żywą
zamiast trupa…
A może kupi w silikonie
I czule się prztuli do niej? 
Silikonowa zawsze jak nowa!
Cicha, spokojna,
nie zaboli głowa…
Ubrać ją można jak się chce
i nigdy nie poskarży się…
Silikonowa dama –
nowa moda!
Sama wygoda!


What a pity!
Lords best girlfriend is dead…
Who will he buy to play with?
Maybe someone met on internet?
Maybe someone who 
was in his bed?
But didn’t get
the opportunity
to stay longer
because his best one
wasn’t dead…
What a difference it makes?
Not at all….
He has a list full of names
to dance with anyone
his rock and roll…


Do czego doprowadza flirt z Baronem, który ma inne kochanki oraz żonę?
Alkohol, papierosy,
farbowane blond włosy
i śmierć przedwczesna,
dla dzieci bolesna… 
Bo mamę widywały częściej na zdjęciach,
w Barona objęciach,
niż we własnym domu.
Z dziećmi impreza potrzebna komu?
Baron miał swoje sposoby na czyjeś życie.
Ale jest siostra zmarłej,
na (strat) pokrycie.
Więc Baron od cmentarza sobie to w duchu powtarza:
„Nie martw się Baronie,
jest każda inna dobra, gdy jedna utonie…“


Palenie skraca życie, ale jest jej siostra, na (strat) pokrycie….


Rauchen ist ungesund, man kriegt Lungenkrebs und stirbt zu jung. Was tut jetzt der Lord? Nimmt er die Schwester sofort?

A może pić musiała, bo na trzeźwo by go też nie chciała? Skoro mu się spodobała, czy wybór miała…? Vielleicht hätte sie ihn nüchtern auch nicht gewollt…?


Reiche Leute
kriegen immer leichte Beute
Für viel Geld
bekommst du,
was dir gefällt 
Blonde oder schwarze Haare
Frauen sammelt man in
Scharen…
Man hat schnell
auch einen Harem…
Und zu Hause eine Frau
für die Kinder
Ja, genau
Kinder braucht der
reiche Mann,
damit jemand erben kann…


Lohnt es sich,
für viel Geld,
sich sehr billig zu fühlen?
Und was ist
mit meinen echten Gefühlen?
Lohnt es sich,
das Bett zu teilen
mit einer verstorbenen Luxusnutte?
Oh Lord, schlaf ohne mich…
Alles Gute!


Po tej i innej pani
nie widzę
miejsca dla siebie
w tym samym łóżku,
choćby bilionera. 
Skoro mam sypiać
na ich poziomie,
wstręt mnie zżera…
Czy za te pieniądze
warto czuć się tak tanio?

Tylko, żeby się cieszyć, że na mój pogrzeb przybędzie Lord, i napiszą o tym w Bunte….


Lords countess
not educated
not well raised
her children left at home…
Lord doesn’t like 
to sleep in his bed alone…
A star on the party
always crazy dressed
smoking and drinking
and fucking the rest…
Lord loves to watch
her naked breasts…
Lords best friend
Lords girl friend
money for being
one of his „best“…


Tell me once more,
why should I become
your whore?
l never tghout about you before.
I have never searched for you. 
l never wanted to meet you.
You’ve got nothing for me
to share.
l can’t find your love…,
no care…
no where…


Come and take me
for your money honey…
Open the door
for me as your next whore
l doubt you would give me 
the pleasure…
l need something
you can not measure
Can you offer something
like this?
Or do you offer only something
to kiss…?


l am waiting to become his next whore…,
working as a teacher so far
l am waiting to become his next pussy,
but he is dating his sexy Lucy…


Zabrał mi miłość
i zabrał nadzieję
Sam się śmieje…
Zabrał mi moje miasto
i moją ojczyznę 
Na mojej duszy
i na moim ciele
zrobił nie jedną ranę
i bliznę
Zabrał mi pracę i pieniądze
Szepcząc „Bo ja tu rządzę!“
Tak, on tu rządzi
i nawet Bóg go nie osądzi…
Bo Diabeł Boga się nie boi…
Mój żal się nie zagoi..
Żal za skradzionym życiem…
Pyta, ile kosztuje strat pokrycie?
lle jest warta utracona miłość?
Stracone dziecko i zmarnowane życie?
lle jest warte zgnojenie
przez lata?
Pyta twoja szmata.
Myśli, że wszystko można kupić
za pieniądze.
Ale nie tu, gdzie ja rządzę…
W moim sercu nie ma konta na miliony…
Niech wraca do kochanek i do żony…
Niech wraca, gdzie się bawił,
kiedy umierałam…
Nawet na własne pieniądze
nie zasługiwałam…
Chociaż talent miałam…
Pisałam, rysowałam,
śpiewałam…
Aż się załamałam,
że wszystko
z powodu takiego
bogatego
rozpuszczonego
dziada wrednego…


Süß ist die Braut,
bevor man sie kaut…
Doch zum Verdauen,
braucht man Vertrauen…


Samozachwyt własną sławą!
Wszyscy biją ci brawo!
Dlaczego?
Bo grasz kogoś innego.
Owacje i gratulacje,
doba za dobą…
Dlaczego?
Bo nie jesteś sobą!
Za główną rolę
cudne nagrody
W realu dawno wyszedłeś
lub wyszłaś z mody…
Moda nie ważna
gdy sławna sława
pokaże nagiego (sztucznego?)
biustu kawał…
Albo półnagą
młodą laseczkę
jako małżonkę
a nie córeczkę…


Why don’t you chat?
How will we meet?
Where will we meet?
What will we eat?
What will we drink?
How do you think?


Muszę wybaczyć
chucie i rządze
kiedy w grę wchodzą
takie pieniądze…
Czego nie robi się 
dla pieniędzy,
gdy nie chcesz dłużej
wegetować w nędzy…
A będąc finansowo
przymuszoną,
chcesz nawet zostać
bilionera żoną…
Który kobiety po prostu
używa…,
dopóki która żywa…


Rozumiem, że w pewnym celu można się spotkać na weselu, ale tak na pogrzebie…
Jak bogatemu coś odje…
Tym bardziej, że dzieci ma z inną, pisze z nią listy miłosne…, a na pogrzeb pojechał, jakby poczuł gdzie indziej wiosnę…

Pewności nie mam, bo ja nie byłam przy trumnie…., powiem dumnie,

no może siostra ich upilnowała…,
żeby nikt nie sprofanował pięknego ciała…
Póki trumna otwarta, może on chciał i ona chciała…
Raczej by nie oponowała…


Są i takie panie,
dają za pieniążki,
a oskarżą
o molestowanie…


Kto rządzi światem?
Lale bogate
Każda ma męża
albo ma tatę
albo kochanka ma 
bogatego
i rządzi
bo wie, jak wpłynąć
na niego


Rich men meet
expensive, often stupid
whores
Rich men open them
the doors 
to become rich millionaires
Rich men make them
rule on earth…

if they were smart…. at least, but rich men prefare the others??????


jak to jest,
że możesz kogoś lubić
możesz nawet go poślubić
i nagle go po prostu
zgubić 
wyrzucić z myśli
z serca i z pamięci
nabrać do niego niechęci
zapomnieć to
co było miłe
na jego temat
i napisać
o tym poemat


może zostanę daczes of the sraczes…

Joanna Krupinska Lyrik przypomnienie:
sracz = WC


I should meet someone (over 50) who has to ask his mom about everything? 😉


Los wręcza mi
Playboya
bym chodziła
w ładnych strojach
Playboy kupi mi 
co chcę
Bo nagle zakochał się
Ciekawe
jak inne Panie..?
Jak on będzie patrzył
na nie..?
Playboy w jednej
zakochany?
W duszy będzie rozerwany…

„Kochać tylko jedną stale?
Jak w jakimś głupim
kawale?“


Pojechał na pogrzeb popatrzeć, gdzie będzie spoczywał, gdy zamknie oczy swe na wieki, gdy mu opadną powieki…
No bo wybór ma duży.
Może leżeć koło małżonki, wśród wieńców z róży.
Może, ale tak na wieki Playboy z jedną w grobie? Jeszcze coś pomyśli sobie, nadziei narobi sobie, że może jednak ją lubił albo i kochał.
Nie, nie, wystarczy, że na jej pogrzebie szlochał…. 
No ale z inną leżeć w grobie też nie wypada wdowcowi.
W końcu są dzieci i wnuki….
Do kochanki grobu przyjdą ojca i dziadka wspominać…?
Uważam, że powinien się sprawiedliwie rozłożyć po kawałku do każdej byłej….
Pani M. otrzyma do grobu jego lewą nogę i pół mózgu. Za nogę trzymała już za życia, dając znać małżonce, czyja to noga! Jej!

Ale, okazuje się że on jednak ma 2 połówki mózgu. Kto by przypuszczał? Ze zdjęć nie wynika. Rentgena nie widziałam.
Drugą połówkę otrzyma Lady D.
Mogą się obu paniom przydać.
Niestety nie starczy dla innych.
Chociaż pośmiertnie, ale jednak pół mózgu to nie pustka w głowie…

Drugą nogę może otrzymać zmarła małżonka, chociaż sądząc po zdjęciach, to woli własny parasol, zamiast niczyjej nogi. Lepszy parasol w garści niż noga męża w rękach kochanki… A parasol fajny!

No komu tam jeszcze Lorda podrzucić?
On wie najlepiej. Zapewne sprawiedliwie swymi szczątkami każdą byłą ukochaną w grobie obdzieli, ewentualnie w postaci relikwii.

Czaszka może iść do opery. Co prawda ukochana jeszcze śpiewa, ale czaszka w operze zawsze się może przydać.
Tym bardziej duch, zuch…
Bo ona też będzie miała dylemat na który grób pójść kwiaty złożyć?
Czy do prawej, czy lewej nogi, czy mózgu, i której połowy. Niech zatrzyma pustą czaszkę i będzie miała problem z głowy!
A z wyglądu nawet podobny!
Jak żywy.
Lord niech będzie sprawiedliwy!

No może wystawić sobie własny i nie ciasny grobowiec rodzinny, gdzie spocznie z napisem:

SUPER PLAYBOY.
ALL LADIES INVITED TO PRAY FOR HIM.

No to każdą usatysfakcjonuje i uszczęśliwi. l sprawiedliwie będzie.

Pani Gwyneth otrzyma zlecenie obściskiwania grobu Playboya w skąpych strojach! Bez stanika i bez majtek koniecznie! Za to czule i gorliwie…
No jak za życia!

Playboy opłaci wszystko z góry na sto lat. Później trzeba będzie zatrudnić młodsze panie… W wieku od 18- tu do 30-tu lat.

Może już sklonował, co by mu kto pomnika czule pilnował….


The wife is smiling wide, the husband found new bride…


Kochani, nareszcie zgadłam.
On sobie tę ukochaną sklonuje, ale ja mu jestem potrzebna na mamusię dla jego przyszłej kochanki.
No bo ja jestem za stara na cokolwiek, wystarczy spojrzeć….
Więc ja mu odchowam klona kochanki ukochanej. On się przyczai te 16, 18 lat….
Będzie miał dopiero 99…. 
I mu odstawię do łóżka i na party, to co lubił i lubi….
Może ją nawet już sklonował?
Ma baroneczka może jakie 4 czy 5 latek?
Ciekawe czy już pali i pije?
No bo czym skorupka za młodu, to będzie na party z Lordem za kilkanaście lat jak znalazł!
A po co ma innej szukać?
No tylko niania mu potrzebna do tego klona, żeby była później z dziewczynki fajna kochanka, a może i żona? W końcu wolny jest…
Ja jestem już filmowo podszkolona, co ważne, by nauczyć klona…
Teraz rozumiem moje wysiłki na
planie i ciągłe pytanie, czy mu aby stanie…?


Wolałabym osła wziąć za męża niż pewnego bilionera. Od osła nie oczekuje się bycia mężczyzną.


W Niemczech.
Stoję sobie na przystanku autobusowym i czekam.
W pobliżu robotnicy stoją w otwartych drzwiach budynku.
Będą pewnie coś remontować.

„Kurwa, ja pierdolę, no zobacz jakie on nam kurwa worki dał. Kurwa, ochujał czy co? Pojebało go kurwa? Patrz kurwa, te cienkie niebieskie nam dał kurwa. Sam dla siebie to te żółte bierze kurwa, te mocniejsze, a nam kurwa te cienkie dał. Ja pierdolę taką robotę…“ Itp. ltd.
No chyba remontować będą.

Nasi. 😊


Żartem na serio…

Podejrzewam, że Maria Skłodowska – Curie została zmuszona przez Einsteina do pracy naukowej nad wynalezieniem viagry.
Może był jej kochankiem i stwierdził, że mu jednak czegoś brakuje…
Maria wynalazła viagrę, ale nazwała ją polon…., patriotka!
Przemysł farmaceutyczny odebrał jej wynalazek i podstawił jakiś radioaktywny szajs… , który ją wykończył. Bo jak tu facetom polon wciskać, co to niby z Polski i jeszcze go baba wymyśliła…
Przemysł farmaceutyczny przejął Maryjny polon czyli viagrę…. I zaczął na tym nieźle zarabiać.
No bo po co komu radioaktywny polon na codzień????


He attended Cementary disco award ceremony for the sex life achievements before, during and after marriage. Oskar nominations will be announced.


How she got there beeing her?


Please let me love you first.
l am ready to be broken later…
l am ready to die
from the thirst…
I am ready to cry and to miss you. 
But first, please,
let me kiss you.


Rok żałoby.
Odwiedzimy wszystkie groby.
Pojedziemy do małżonki, do kochanki, do Dajany…
Ciekawe, czy wszystkie kochał, czy po prostu był pijany…?

Może i 2 lata żałoby. W końcu dwie ukochane osoby.


Będzie do ukochanej kochanki jeździł pośmiertnie…
Co tydzień, zapalić świeczkę na grobie i się pomodlić.
To ja dziękuję za takie weekendy…


Aby zostać żoną
Króla na tronie,
musisz umieć chodzić
w koronie.
Głowę możesz mieć 
nawet pustą,
brak rozumu
ukryjesz pod chustą.
W chwilach wolnych
od głowy w koronie,
załóż brylanty na dłonie.
A gdy trzeba będzie coś
powiedzieć,
staraj się miło uśmiechać
i cicho siedzieć…


My life is a shit because of someones stupidity?
And now he says: Hi!
That’s me!


Zła swatka
mnie swata i swata…
Z jakimś władcą świata..?
Nikt nie może się zdecydować?
Wolą się po kątach chować?
Fotki ślę na daremno…
Nikt nie chce się spotkać
ze mną???


Ciekawe,
czy on szuka teraz
kogoś do trójkąta…?
Czy ja mam być
dziewiąta, ósma, siódma, 
szósta czy piąta?
A może dziesiąta?
Może do czworokąta?
Trudno się zorientować,
nie miałam aż tylu okazji,
żeby pobalować…
Nie znam się na życiu
w „wyższych sferach“… 😖
Mogę się nie sprawdzić…
Cholera…
Będzie musiał znów zacząć
od (jakiegoś) zera…


STYPA
Pojechał się nacieszyć, że ktoś nie może go ośmieszyć?


W pewną sobotę z rana
zmarła kochanka ukochana.

Pojechał na jej pogrzeb i stypę.
Może wyrwie tam nową kobitę?
Każdy moment dobry do zabawy,
gdy podają smaczne potrawy.

Trzeba łapać się każdej okazji
przy odrobinie fantazji…
W pewnym wieku
nie trzeba zwlekać,
człowieku…

Bliska zmarłej jeszcze na chodzie…
Może pocałować w samochodzie…
Nie wspomnę
o ciepłym lodzie…
Lub potrzymać za rękę..,
by zmniejszyć żałoby udrękę…
W drodze na bal
nowo ogłoszonej
Królowej metres
Baronów i Baroness…

P.S.

Zmarła ma dorosłe dzieci, może z nimi mu czas miło zleci…? On na nie nie leci?

Nie pokochał jej dzieci jak własnych?


Wziął udział w pogrzebie.
On nawet zmarłej nie popuści..???? A może tam jeszcze kilka żywych pań zastał? Każda okazja jest dobra!
….
Jak dobrze, że były dwie siostry. Można się wzajemnie pocieszyć.


Bilioner
wybiera sobie
na galę – lalę.
Lala stanika
nie nosi wcale.
Ale
majtek też nie nosi…
No sama się prosi…
I jak tu takiej
powiedzieć:
„Dziękuję, nie!“
No sama chce…


Poprawię sobie
nos
usta
zęby
rzęsy 
włosy
cycki
i cerę
l zrobię kurwa
KARIERĘ!


Osoby, które nie istnieją
są najpiękniejsze!
Robią największe kariery
są najmodniejsze!
Zarabiają najwięcej,
bo są fałszywe…
Fałszywy nos, usta,
piersi nieprawdziwe…
Ich twarze zdobią
gazety…
Tylko, że takich ludzi
nie ma niestety…
Niech wszyscy się przerobią!
A potem na tym zarobią…
Bo na twarz ich własną,
nie spojrzałby prawie nikt.


To make a difference to his other ladies, he must walk beside me on his knees… next 1000 years.


Proponuję,

żeby nakręcił teraz
dla mnie własny film,
z jakąś cipeczką czy chujem…
Ma już gwiazdorki,
które ściska jak swoje!
Ładnie im wyjdzie film
we dwoje…, albo troje…
Chętnie obejrzę coś
pikantnego…
No jak on ją, czy ona jego…


Za miliard Euro
jestem zainteresowana…
wyruchać tego Pana.
Filmy zamawiał
wciąż za darmo…
Niech płaci teraz
za satysfakcję marną…


Uuuu, kochani,
to jeszcze potrwa
moje i jego niedoczekanie…
Tyle tych pań na każdym planie…
Zgasło me zainteresowanie…


Wolny,
prawie 83 lata,
mimowolny
władca świata
poszukuje 
niani do dzieci
(i kochanki)
Bo do seksu
mu ślinka wciąż leci
A cały harem
akurat mu się znudził
Późno się obudził…
Ma nagłą ochotę
na prawdziwych ludzi…
Co robił przez 72 lata?
Za spódniczkami latał…
Ale cały będzie teraz
swojej ukochanej!
Na video przez lata podglądanej…
A ta będzie przy
okazji
podziwiać jego byłe kochanki
z Australii, Europy,
Ameryki oraz Azji…
Będzie mówić,
„Miło mi poznać byłą było“
i zastanawiać się,
czy to się już skończyło…
Dla pań z pewnością nie,
bo nieźle sponsorował je….


Publicznie powinno się mieć jakieś zasady…, mimo romansu czy zdrady…


Jednak zaoszczędzić chce. Nie tylko na fryzjerze. Tamte cipeczki chyba za drogie…
Z Polski, pomyślał, będzie taniej? Nie baranie.


Okazuje się, że Agnieszka mi bardzo źle życzyła! Bogatego męża czy faceta…. Ale że aż tak źle… 🤢


A Pan wolny?
Bo szukam miłości.
Samotność już mi dała w kości.
A kiedy tak patrzę na Pana,
zaczynam być zakochana…
Takich mężczyzn spotyka się
rzadko…
Mogę być dla Pana dzieci matką.
Najważniejszy spełnia Pan warunek!
Chcę POLSKI,
nie francuski pocałunek!
Chcę po polsku mówić
cały dzień.
W Warszawie witać księżyc,
słońce i nasz cień…


Jak ktoś hurtowo te cipeczki zalicza, to niech się hurtowo z nimi ożeni… Ja nie jestem towarem w hurcie…


wolny, lat 82, dzieci w wieku przedszkolnym, szuka cipeczki jako niani,

A one nie reflektują? Czy co?
Może teraz stadko w domu trzymać.

od razu będzie miał kilka niań, dla moich dzieci, ukradzionych mi

Niech sobie weźmie jakąś z fotografii. Jest duży wybór.
Ja z nim fotek nie mam. Mógłam sobie sama robić…
l to za darmochę! Tamte się chociaż ubawiły za parę groszy…


Gdzie była moja miłość
kiedy jej tu nie było?
Czy była w innym domu?
Mieszkała po kryjomu…
nieznana tam nikomu…?
A ja czekałam sama
bo miłość choć nie znana
dawno była mi dana…
Od Pana.


Er ist so „zart“. Sein „Herz zittert“. Hat sie schon wieder was getwittert…?


Cipeczka
to najlepsza przyjaciółka
bilionera
zwłaszcza gdy mu nuda doskwiera
On ją ładnie ubiera
i chętnie rozbiera…
Całą resztę może wziąć
cholera…
Ona przejedzie po kimś
jak po trupie
Czy ten ktoś żyje…
Ma w zasadzie w dupie…
Po co się przejmować?
Lepiej sobie pobalować!
Cycki powiększyć,
nos zmniejszyć,
oczy podmalować…
I do bilionera…
W końcu po co jest?
Bo lubi zera…


Przysiadłabym się do Pani, bo nie ma stolika. Jest Carrefour, gdzie kasa fiskalna pika…

Najwyraźniej się na Carrefourze lepiej zarabia w tej dziurze.


W zasadzie tego nie chciałam.
Dlaczego się na to zgodziłam?
Czemu się na to pisałam?
Po co ja to zrobiłam?

Boże, jaka głupia byłam.


Człowiek robi głupoty
w różnych stanach duszy
Bez nich…
Gdzie te odloty…
Bez nich 
nie znałby tych katuszy…


Kobieta i mężczyzna
dziś słodki pocałunek
jutro bolesna blizna…
Dziś serce rozśpiewane
a jutro liżesz ranę…
Wieczorem i nad ranem…
Dziś radość, jutro rozpacz…
Nadzieja dziś,
pojutrze płacz…
Więc rycz tak sobie rycz
ta kartka z sercem…
to tylko kicz…


Cały kraj był w agonii
nic nie działało
Wszystkiego było mało
Nikomu się nic nie chciało
Nie chciało się wychodzić 
ani herbaty słodzić…
Chciało się tylko pić
wódkę pić
żeby żyć….
Niektórym chciało się walczyć
bo byli młodzi
A teraz wszyscy płyną
w jednej łodzi…
A teraz kłócą się
kto bardziej się zasłużył…
Ten który służył
czy ten który nie służył…


ju: ładnie śpiewam asia?
ja: już ci mówiłam jurek, jak ty śpiewasz…
ju: ładny jestem asia?
ja: piękny jurek…
ju: popatrz w oczy tatusiowi asia, popatrz mi w oczy…
ja: jurek, czy ty normalny jesteś?
ju: widziała pani, jak mu wylaz i poplecach chodzi?
ja: tak jurek.., tak… już widziałam…
(najgorsze, że on zawsze chce odpowiedzi ode mnie!!! na z góry zadane pytania)
ju: widziała pani mojego męża, jak on fajnie tańczy?
ja: o jurek, to ty masz męża????
ju: a kochasz?
ja: tak jurek, kocham, kocham…
ju: no zapytać można…, bo wiesz ja jestem wykształcony, po studiach, mam maturę, nikt mi za darmo dyplomu nie dał, tak jak tobie…
w radiu: „Donnerstag…”
ju: wiem baranie, że Donnerstag, nie musisz mówić cwelu jeden…
i tak codziennie….

2011??? – 2019

ju: (wchodzi do pokoju i pyta): Sztolec był? (i sam odpowiada): A był tu kręcił się jakiś!


Nie każdy może mieć
wszystko
gdy ogólnie
zawsze czegoś brak
Mąż, dzieci, stanowisko…
Czy to jest
szczęścia znak?
A miłość?
Czasami jej mało…
Chociaż,
„Jak pięknie…!“,
rzec by się chciało…


Der reichste Witwer
der Welt
kann heiraten
jede, die ihm gefällt…

Nimmt er zur Frau 
die schöne Geliebte
die ihn schon
mit seiner Frau
zusammen liebte…?

(Die Welt hält den Atem an…)


Nie każdy może mieć
wszystko
gdy ogólnie
zawsze czegoś brak
Mąż, dzieci, stanowisko…
Czy to jest
szczęścia znak?
A miłość?
Czasami jej mało…
Chociaż,
„Jak pięknie…!“,
rzec by się chciało…


Wiedządz,
że życie się nie kończy,
że los nas kiedyś
znów połączy
Można czekać…
Nie trzeba się tak spieszyć
można zwlekać
Ale dzieci trzeba
urodzić w młodości
Ku ich i własnej radości…


Das Alter täuscht
die Weisheit vor
Doch diese steigt
nicht immer
mit dem Alter empor…


W Niemczech.
Stoję sobie na przystanku autobusowym i czekam.
W pobliżu robotnicy stoją w otwartych drzwiach budynku.
Będą pewnie coś remontować.

„Kurwa, ja pierdolę, no zobacz jakie on nam kurwa worki dał. Kurwa, ochujał czy co? Pojebało go kurwa? Patrz kurwa, te cienkie niebieskie nam dał kurwa. Sam dla siebie to te żółte bierze kurwa, te mocniejsze, a nam kurwa te cienkie dał. Ja pierdolę taką robotę…“ Itp. ltd.
No chyba remontować będą.

Nasi. 😊


Żartem na serio…

Podejrzewam, że Maria Skłodowska – Curie została zmuszona przez Einsteina do pracy naukowej nad wynalezieniem viagry.
Może był jej kochankiem i stwierdził, że mu jednak czegoś brakuje…
Maria wynalazła viagrę, ale nazwała ją polon…., patriotka!
Przemysł farmaceutyczny odebrał jej wynalazek i podstawił jakiś radioaktywny szajs… , który ją wykończył. Bo jak tu facetom polon wciskać, co to niby z Polski i jescze go baba wymyśliła…
Przemysł farmaceutyczny przejął Maryjny polon czyli viagrę…. I zaczął na tym nieźle zarabiać.
No bo po co komu radioaktywny polon na codzień????


Mam jeszcze inną
wspaniałą niespodziankę!
Mamy już dziecko
z surogatką
oraz dla niego niańkę!
Kiedy już wezmę
Ciebie siłą za żonę,
zostaniesz mamą
naszego dziecka,
które in vitro
udało się być
spłodzone!
Możesz się cieszyć
w wieku przekwitania,
że mamą twego dziecka
ze staruszkiem,
będzie za ciebie – niania!


Kocham Cię bardzo,
powiedział Pan Baron
kiedy nawijał mi
na uszy swój makaron…
Właśnie dlatego, 
że Ciebie tak lubię
Spędziłem ponad 10 lat
z tą panią
w tanecznym klubie…
Możesz zobaczyć ją w moich
objęciach
na różnych fajnych zdjęciach…
Moja żona też ją bardzo lubiła
Kochanka była taka ładna i miła…
Zobacz jak sobie razem siedzimy,
o tu na zdjęciach…
Żona uwielbia nas po prostu
na tych ujęciach…
A tobie co się nie podoba,
żeś nie w humorze?
Przecież nie byłaś całkiem sama zimą na dworze…
Siedziałaś sobie z innym wspołwięźniem
w wygodnej celi…
Mogłaś filmować się
dla mej rozkoszy
w ciepłej pościeli…
Więc nie rozumiem,
czemu cię nagle
diabli wzięli…?
Kiedy przyjadę,
bo czas znalazłem,
pierścionek kupię!
Ja twój pierścionek
mam mój Baronie
głęboko w dupie!
Możesz go wręczyć mi
po moim trupie!
Zadzwoń do swej
Agencji Towarzyskiej
lub ładnej pani tak ci bliskiej…
Ona ogłasza,
że seks jest przereklamowany…
Z tego wnioskuję
że orgazm miała
mało udany
lub śmiało udawany…
Więc rozpęd tracę
czytając te peany…
Pełna zachwytu
podziwiam wasze zdjęcia
gdzie widzę świat
z mojej pozycji życia
wręcz NIE DO POJĘCIA!


Dlaczego żyjesz w czarnej dupie
przez tyle „ładnych“ lat?
No bo Królewicz mój
z kimś innym wolał oglądać świat!
On z żoną i kochanką 
wolał tańczyć w czułych objęciach
Możesz obejrzeć go z paniami
na różnych fajnych zdjęciach!
Mnie zamknął w czarnej dupie
na „ładnych“ kilka lat…
l tak przez dziurkę w drzwiach
oglądam sobie świat…


Od cichego wielbiciela:

I wonder, who wrote all this to me???????????
Cichy wielbiciel… (lub wielbiciele)

Sweetheart you need to understand me You are the sun in my days, the moon in my nights, the waves in my ocean, and the life in my life.
I can feel your smile
rest upon my face
And I can feel the warmth
and gentleness of your embrace
I can hear your laughter
it’s music to my ears
And your voice still whispers to me
and wipes away my tears
I imagine you
right here with me
the one and only place
you are meant to be
This is your home
here in my heart
but fate has been unkind
and time has kept us apart
So, I imagine you
right here with me
I remember that sparkle
that dances in your eyes
when something makes you happy
just to be alive
I remember your spirit
and how it set me free
How the tender side of you
put me at ease
I imagine you
right here with me
the one and only place
you are meant to be
This is your home
here in my heart
but fate has been unkind
and time has kept us apart
So, I imagine you
right here with me

You are my everything babe, You form my whole world, you are my night and my day, No matter how my day goes, you always manage to brighten up my way. You make me so happy and so joyful, just with your presence, You make me fall in love with you everyday with your fragrance. I want to live with you like this forever and ever my love, Cause you are just like this beautiful angel from heaven above. I’ve made a silent promise to myself to love you like this forever, I will make it a point to see to it that we are always like this together
It all started when our eyes met,

You turned my heart over, you made it capsize.

A wind of love made me lose my head.
Our story is born so that it does not stop.
Our love is growing day by day.
In your arms I’m flying to a sweet and sweet world.
Every reunion unleashes my emotions.
Every embracing attracts me to you.
Every kiss stimulates my love.
Every look melts my heart.
Like a sun, you burn all around you, nothing can resist you,
The ice becomes steam, your sparkling eyes leave me speechless.
I let myself be gently invaded by your heat.
Like a music, you are the beating of my heart,
I let myself be rocked by your arms, so gentle, so strong at the same time,
Your notes rise in strength and fall gently,
Your rhythm becomes mine, you take possession of me.

From the very first moment I saw your profile I knew that we were destined to be together. It has been so long since a woman has captured my attention so fully or made my heart beat the way it did that cool day. Your words lights up my entire spirit. Your letters fills me with joy, and your mere presence will warm any room. I have no doubt you are the woman Heaven has made especially for me. Thank you for the comfortable emails and for taking me to be yours. Most importantly, thank you for sharing your love and wanting to make me yours. No matter how slowly or at what distance our courtship developes, I know standing before God and our future family, vowing to be your partner for life, was the easiest decision I could have ever made
Honey, if I could pick any woman in the world to spend every moment of the rest of my life with it would be you. If I had a choice to have all the treasures in the world or spend my life with you, I would not even think twice… I would be with you. I am not sure how I got so lucky to have you as my wife, but I know I am the luckiest man alive, because I am with you.
In all the dreams I’ve had in life, being with someone as great of a person as you, seemed impossible to find. You are everything I dreamed of and even more. I am writing this to you to tell you in front of the world… I LOVE YOU! I will give you my life, my love and share everything I have to offer with you. I will Honor you, cherish you, be loyal to you, and put no one else before you, forever! Please stay by my side as my wife for all eternity. My heart mind, body and soul are yours. Simply… I love you.

February 2019

HAPPY NEW MONTH
I keep thinking, what more could make this month beautiful, If not spending every second, every minute, in this new month with you.I woke up this morning and I made a special request to Allah, I told him to fill this month with new blessings for you, welcome to your month of blessing.

Yes my dear that is you you are the best woman I met in my life I can’t be without you ever since I met you you make me the happiest man

Good morning baby, I would stop time for you. Waking up with you would be bliss. I promise to constantly treat you better always and I want to always be present in your life, to be there to share your pains, sorrows, achievements and your joy with you. I want to be there to share your life with you and be your backbone and pillar of strength when you are weak honey, i hope you have an excellent day ahead. Kisses. 💋

Good morning baby, I would stop time for you. Waking up with you would be bliss. I promise to constantly treat you better than any other man. You deserve the world. You are my queen and deserve to be treated like a queen. I want to always be present in your life, to be there to share your pains, sorrows, achievements and your joy with you. I want to be there to share your life with you and be your backbone and pillar of strength when you are weak. No one else holds my interest and my heart in the palm of their hands. I want to thank you for letting be a part of your world. I totally support you, your dreams, goals and aspirations. Keep being as amazing as you are because i know Nothing in the universe can be compared to the depth of our love for each other. I always shied away from love and preferred to just have fun but Now, I can’t imagine not loving you even less, You are my weakness because I can’t bear to have anything negative happen to you, yet you are my strength because you help bring all my potentials into the limelight. I don’t know what tomorrow holds but I know there is no tomorrow for me if you are not present in it. In your eyes, I see my future and in it is a home with you together with your family. You are more than I ever expected to have in my life. I love that you are full of life. My life is filled with excitement because of you my one and only through love.

WHERE IS THIS PERSON, WHERE ARE THEY?????



Wszystko pięknie, ale my do siebie nie pasujemy.
Nie noszę ubrań jak prostytutka, czekająca na klienta, nie jestem party Queen ani wielką damą w biżuterii, na dodatek jestem wykształcona. I jestem katoliczką.
Ani ze mnie Księżniczka, ani Baronowa…
W obiektach muzealnych nie lubię przebywać dłużej niż na zwiedzanie…
Na dodatek jestem stara i brzydka, no tu może akurat pasujemy do siebie… Ale wolał zawsze młode i ładne… 
l najlepiej farbowane na blond, najwięcej fotek mają razem…
On na fryzjerze chce zaoszczędzić teraz???
Ja nie jestem wcale w jego typie.
Na starość się niektórym coś myli…


On nie chciał bardzo
ani ja bardzo nie chciałam…
A jednak się zdecydowałam…
na ślub
A potem był już tylko
za życia urządzony
grób…


Maszyna sławy i pieniędzy
Gdy do niej wejdziesz
nie zaznasz nędzy!!!

Kiedy się rozwieść zechcesz
zostaniesz sławnym
nie przez chwilę…
gwałcicielem albo pedofilem
No bo przynajmniej
miałeś kiedyś prawo…
ożenić się ze sławną sławą…

Choć sławna sława
zawdzięcza tobie wiele
chce widzieć ciebie
po rozwodzie
gwałcicielem…

Bo forsy nigdy nie za wiele…

A media mają wszelkie prawa
wysysać choćby z palca
co porabia sława…

Nawet na łożu śmierci
film o tym ktoś nakręci
jak ledwie dychasz i
w męczarniach zdychasz…
Media mają prawo…
bo jesteś sławą..!


to fuck or not to fuck, asked the duck…


Who wants to become a substitute for a prostitute?


Fajnie, że sobie pożartowaliśmy…
Wesoło było, ale się głupio skończyło…
Już nawet miło było…
lecz nagle mi odbiło
i wszystko się zmieniło…
Zakiełkowało…
i nagle zgniło…


Smutny jest smutek
gdy samotnie
sam smuci się smętnie
Myśli mniej inteligentnie…
Bo smuci się skrzętnie…
l nie myśli głową…
Tylko się zasmuca
prawie zawodowo…


Kto nie umiał kochać
ten kochać nie będzie
Kto miłości nie szukał
nie znajdzie jej… wszędzie… 😊
A skoro ją kochał…
to niech tam zostanie
gdzie było tak fajnie im,
po co to rozstanie?
Żeby jak ten smród
włókł się zapach perfum
za mną tamtej pani???


Tkwimi zatknięci
w swego życia grządki
aż przyjdzie nowy ogrodnik
i zrobi nowe porządki…
Aż poprzesadza, 
albo skopie wszystko,
zrobi rabaty,
albo będzie rżysko…


Jak się ma nazwisko,
można nabazgrać i
napisać wszystko…


Pojechał na pogrzeb popatrzeć, gdzie będzie spoczywał, gdy zamknie oczy swe na wieki, gdy mu opadną powieki…
No bo wybór ma duży.
Może leżeć koło małżonki, wśród wieńców z róży.
Może, ale tak na wieki Playboy z jedną w grobie? Jeszcze coś pomyśli sobie, nadziei narobi sobie, że może jednak ją lubił albo i kochał.
Nie, nie, wystarczy, że na jej pogrzebie szlochał…. 
No ale z inną leżeć w grobie też nie wypada wdowcowi.
W końcu są dzieci i wnuki….
Do kochanki grobu przyjdą ojca i dziadka wspominać…?
Uważam, że powinien się sprawiedliwie rozłożyć po kawałku do każdej byłej….
Pani M. otrzyma do grobu jego lewą nogę i pół mózgu. Za nogę trzymała już za życia, dając znać małżonce, czyja to noga! Jej!

Ale, okazuje się że on jednak ma 2 połówki mózgu. Kto by przypuszczał? Ze zdjęć nie wynika. Rentgena nie widziałam.
Drugą połówkę otrzyma Lady D.
Mogą się obu paniom przydać.
Niestety nie starczy dla innych.
Chociaż pośmiertnie, ale jednak pół mózgu to nie pustka w głowie…

Drugą nogę może otrzymać zmarła małżonka, chociaż sądząc po zdjęciach, to woli własny parasol, zamiast niczyjej nogi. Lepszy parasol w garści niż noga męża w rękach kochanki… A parasol fajny!

No komu tam jeszcze Lorda podrzucić?
On wie najlepiej. Zapewne sprawiedliwie swymi szczątkami każdą byłą ukochaną w grobie obdzieli, ewentualnie w postaci relikwii.

Czaszka może iść do opery. Co prawda ukochana jeszcze śpiewa, ale czaszka w operze zawsze się może przydać.
Tym bardziej duch, zuch…
Bo ona też będzie miała dylemat na który grób pójść kwiaty złożyć?
Czy do prawej, czy lewej nogi, czy mózgu, i której połowy. Niech zatrzyma pustą czaszkę i będzie miała problem z głowy!
A z wyglądu nawet podobny!
Jak żywy.
Lord niech będzie sprawiedliwy!

No może wystawić sobie własny i nie ciasny grobowiec rodzinny, gdzie spocznie z napisem:

SUPER PLAYBOY.
ALL LADIES INVITED TO PRAY FOR HIM.

No to każdą usatysfakcjonuje i uszczęśliwi. l sprawiedliwie będzie.

Pani Gwyneth otrzyma zlecenie obściskiwania grobu Playboya w skąpych strojach! Bez stanika i bez majtek koniecznie! Za to czule i gorliwie…
No jak za życia!

Playboy opłaci wszystko z góry na sto lat. Później trzeba będzie zatrudnić młodsze panie… W wieku od 18- tu do 30-tu lat.

Może już sklonował, co by mu kto pomnika czule pilnował….

Joanna Krupinska Prosa The wife is smiling wide, the husband found new bride…
 
Weź i teraz wytłumacz 1254 kobietom, dlaczego się z nimi nie ożeni, mimo iż jest wdowcem….

18+…, jak się wkurwi….

Spierdalaj! Idź do swojej pizdeczki i włóż jej łapę w majteczki…. Wyliż jej cipeczkę i wsadź chuja w mordeczkę, a jak ci będzie mało, wyliż jej całe cało…. Oby ci smakowało! Fajną masz inną laseczkę, więc cóż, nie pisz do mnie już!

P.S. Wsadź jej w dupę i se obliż!


Kochani, nareszcie zgadłam.
On sobie tę ukochaną sklonuje, ale ja mu jestem potrzebna na mamusię dla jego przyszłej kochanki.
No bo ja jestem za stara na cokolwiek, wystarczy spojrzeć….
Więc ja mu odchowam klona kochanki ukochanej. On się przyczai te 16, 18 lat….
Będzie miał dopiero 99…. 
I mu odstawię do łóżka i na party, to co lubił i lubi….
Może ją nawet już sklonował?
Ma baroneczka może jakie 4 czy 5 latek?
Ciekawe czy już pali i pije?
No bo czym skorupka za młodu, to będzie na party z Lordem za kilkanaście lat jak znalazł!
A po co ma innej szukać?
No tylko niania mu potrzebna do tego klona, żeby była później z dziewczynki fajna kochanka, a może i żona? W końcu wolny jest…
Ja jestem już filmowo podszkolona, co ważne, by nauczyć klona…
Teraz rozumiem moje wysiłki na
planie i ciągłe pytanie, czy mu aby stanie…?


Wolałabym osła wziąć za męża niż pewnego bilionera. Od osła nie oczekuje się bycia mężczyzną.


W Niemczech.
Stoję sobie na przystanku autobusowym i czekam.
W pobliżu robotnicy stoją w otwartych drzwiach budynku.
Będą pewnie coś remontować.

„Kurwa, ja pierdolę, no zobacz jakie on nam kurwa worki dał. Kurwa, ochujał czy co? Pojebało go kurwa? Patrz kurwa, te cienkie niebieskie nam dał kurwa. Sam dla siebie to te żółte bierze kurwa, te mocniejsze, a nam kurwa te cienkie dał. Ja pierdolę taką robotę…“ Itp. ltd.
No chyba remontować będą.

Nasi. 😊


Żartem na serio…

Podejrzewam, że Maria Skłodowska – Curie została zmuszona przez Einsteina do pracy naukowej nad wynalezieniem viagry.
Może był jej kochankiem i stwierdził, że mu jednak czegoś brakuje…
Maria wynalazła viagrę, ale nazwała ją polon…., patriotka!
Przemysł farmaceutyczny odebrał jej wynalazek i podstawił jakiś radioaktywny szajs… , który ją wykończył. Bo jak tu facetom polon wciskać, co to niby z Polski i jeszcze go baba wymyśliła…
Przemysł farmaceutyczny przejął Maryjny polon czyli viagrę…. I zaczął na tym nieźle zarabiać.
No bo po co komu radioaktywny polon na codzień????


Nagła z prawdą konfrontacja.

Zepsuta kolacja.

A tak było ładnie i miło, i dziwnie się zrobiło. Wszyscy tak ładnie ubrani.

Piękna zastawa i dobre jedzenie. Tak przyjemnie było. Tak to tak, nie to nie.

I nagle prawda wyrwała się.

Wypluta każdemu do talerza jak gówno, które trzeba przeżuć na deser.

Zmienia nastrój.

Ubranie na kredyt albo wypożyczone. Zastawę ukradli dziadkowie jeszcze w czasie wojny, obrazy też.

Wszystko kradzione, ale z przepychem, elegancko. Właściciele wtedy nie przeżyli.

Jedzenie jest zatrute, ale za to bardzo apetyczne. Po co was było martwić, może ktoś przeżyje?

Przecież jest przyjemnie i wszystko bardzo smaczne.

Do zupy ktoś napluł i nasikał, ale przecież nikt tego nie widział. Wcale nie czuć.

Małżonka pysznie gotuje. Dzieci nie ich, wypożyczone od sąsiadów. Ale proszę jak ładnie się bawią!

Piękna rodzina!

Po obiedzie mąż udaje się do biura. Tam czeka kochanka, która nie wie, że on jest żonaty. Bo po cą ją martwić? Nie wie, że żyje kłamstwem czyjegoś życia, i że on w zasadzie wolałby być gejem.

Ale rodzicom by się to nie spodobało. A jest majątek do odziedziczenia.

Ona chce zajść z nim w ciążę, ale jej nie poinformował, że jest wysterylizowany i tylko udaje, że chce ją zapłodnić doustnie. Ona myśli, że to też działa, bo jeszcze nic na ten temat nie czytała, a dziecko to by chciała…

No sama chciała.

Ale fajnie pojechać z dyrektorem na jakieś wakacje albo w delegację…. Zwłaszcza wieczorem do dyskoteki. Tam robi się nudno, bo żadne z nich nie jest muzykalne ani tańczyć nie umie. Tak sobie stoją w tłumie. Udają, że muzyki słuchają, udają, że się poruszają, w tańcu niby, jak w lesie grzyby.

Udają, że są szczęśliwi, i że ich życie to sama radość.

Sztuczne rzęsy i stuczny uśmiech zmywają reklamowanym płynem do demakijażu przed lustrem, ok. godziny 01:45.

Dobranoc.


Jemand denkt vielleicht, ein gebrochenes Herz und eine unerfüllte Sehnsucht kann man vergessen. Nein, sie hinterlassen nicht nur Spuren, sie hinterlassen Löcher in der Seele, Löcher im Herzen. Sie verändern das Bewusstsein.


Happy New Year
in my home prison!
Next year alone…
l don’t know the reason…
Next year 
no family, no friends…
Next year,
because this waiting
never ends…
Happy N

ew Year!
Is someone here?

31.12.18