Oszukany mąż

Oszukany mąż.

Pojechał facet za granicę daleko szukać żony za górą i za rzeką, a jak trzeba to i za siedmioma górami, bo tam go nikt nie zna i nie zauważy, że on nie pijący tylko przed ślubem, chociaż mu z tym do twarzy.
I żona zanim się zorientuje, o co chodzi, to albo odejdzie sama, jak on jej już potomstwo swe spłodzi, albo nie wytrzyma i do rodziny za góry i lasy wróci, a on dzieci swoje zatrzyma, bo po co się kłócić.
I tak żona kandydatem na męża zachwycona, bo wysoki, przystojny i wykształcony, i tylko jemu jej brakowało jako żony.
I mu wcale nie przeszkadza ani nie zawadza, że ona nie taka uczona. Ale ładna, miła i posłuszna żona. Dziecię im się urodziło i ich bardzo uszczęśliwiło, że ona choć nie uczona, umie się zająć potomstwem, a nawet i mężem, który nie pił tylko za górami, bo tak to pije bez przerwy, miesiącami.
Żona zmartwiła się nieco, że on i nieprzyjemny jak wypije, i pieniądze na ten napitek lecą. Pomyślała więc ona jako dobra żona, że go weźmie i wyleczy w klinikach. Męczyła się, męczyła, aż go w klinikach z tego picia wyleczyła. Bo miła i dobra była.
Jak mąż pić przestał niestety, zrozumiał, że w zasadzie to on nie takiej szukał kobiety. Bo jednak jego żona powinna być nie tylko miła, ładna i posłuszna, ale też wykształcona.
I mąż rzekł żonie na trzeźwo, że chociaż ją kiedyś na swój sposób miłował, to tak na prawdę on do niej nigdy nie pasował.
Więc rozstać się trzeba i każdy pójdzie swoją drogą, ale sypiać, jak go najdzie potrzeba, to owszem ze sobą czasami mogą. Tylko już jej za żonę nie chce, ani z nią mieszkać nie zamierza, bo wytrzeźwiał i na oczy przejrzał.
Jej i dziecku się trochę smutno zrobiło. A jemu samemu całkiem miło. Żona ładna i miła się z córką wyprowadziła i mieszkają same.
A tata zakochał się ponownie w następnej wybrance na stare lata!
A żona znalazła nowego narzeczonego, ale chociaż wykształcony, miły i dobry, to za niski!
I zakochać się w nim nie może, nie wiadomo dlaczego, więc on może sobie być, dopóki nie pozna kogoś wyższego!
A już zwłaszcza nie może go pokochać szczerze, bo z tamtym lubiła jeździć na rowerze.

Póki się kto lepszy nie trafi, żyją sobie z pomocy Hartz 4 hier.

5. November 2012 um 16:35

Hinterlasse einen Kommentar