Papier toaletowy

 

Seite gefällt dir · 7. April 2012 ·

 

 

Na forum internetowym ludzie mogą podyskutować z anonimowymi znajomymi i nieznajomymi, no bo nie wiadomo, kto to pisze. Może kolega z pracy, który ślęczy od rana do wieczora nad komputerem i jest bardzo zapracowany, podobnie jak my, a może własna małżonka, która uśpiła maleństwo, i chciałaby zaistnieć w świecie także intelektualnie.
Osoby spragnione kontaktu z innymi, rządne wymiany myśli na interesujące ich tematy klikają ciekawy temat na forum i już nic ich nie powstrzyma. „Jaki papier toaletowy kupować i dlaczego?” Właściwie to chyba, każdy wie, dlaczego. Każdy trzylatek zaczyna odczuwać pewien dyskomfort, mając brudną pupę, a uczucie to narasta, kiedy zaczyna po wytarciu czterech literek zauważać także brudną rączkę… A co dopiero dorośli?
Wybór papieru toaletowego jest więc rzeczą niełatwą, ważną i wnoszącą (lub nie) duży wkład w komfort życia codziennego, osób korzystających chcąc nie chcąc z toalety…
Jak przeczytałam na forum, warto kupować papier trzywarstwowy, gdyż wystarczy go niewiele na jeden raz i przez to jest bardzo wydajny.
Na najtańszym papierze nie oszczędza się, ponieważ zużywa się go zdecydowanie
więcej niż jakiegoś mocniejszego. Ten tani rwie się już na haczyku, a jest go na rolce mniej niż droższego. Są jednak papiery przyjazne i miłe, godne polecenia. Mają często piękne imiona żeńskie.
Niektóre papiery są kolorowe, ale nie warte są swojej ceny. Oj tak, tak, nie wszystko złoto, co się świeci. Zwłaszcza w misce klozetowej.
Bywają papiery niezbyt grube, ale za to mocne i delikatne! Inne z kolei zachęcają napisem: Nigdy się nie kończy! To w sumie też przerażające. Nawet z mężem można się rozstać, a z papierem do dupy – nigdy!
Niektórzy nigdy nie kupują tzw. szarej taniochy, nie mogliby gościom w oczy spojrzeć. Papier dopasowany jest do pogody za oknem, koloru kafelków oraz cyklu miesiączkowego gospodyni…
I tak można wyczytać tyle różnych ciekawostek na ten, jak ktoś z piszących wspomniał zasrany temat.
Jakże szczęśliwi są ci, którzy nie pamiętają, jak trudno było zdobyć ten produkt dawno temu… Kiedy trzeba było przytargać kilka kilo makulatury by wymienić ją na papier toaletowy bury. Ohydny, szary, ciut lepszy od ściernego!
Jednak nasi rodzice nie wszyscy odwykli, a moja mama kazała szukać tylko takiego, kiedy mnie posłała do sklepu, bo się kończył…

Hinterlasse einen Kommentar