In Deutschland

Als ich jung war, hatte ich nicht den Wunsch, für immer in Deutschland zu leben. 

In den 90-er Jahren war es sehr vorteilhaft in Deutschland zeitweise Geld zu verdienen und in Polen ein paar Monate davon leben zu können.

Damals (1991- 1993) habe ich in einer Woche als Kellnerin etwa so viel verdient, wie in einem Monat in Polen bei gutem Gehalt.

Ich hätte als Studentin das Studium in D abschließen können und ohne zu heiraten, in D bleiben können. Es war nicht mein Wunsch, Warschau für immer zu verlassen.

Als wir mit Gerd beschlossen haben, dass wir nach 5 Jahren (!) doch noch heiraten, wäre es mir lieber gewesen, er wäre nach Warschau gezogen. In Warschau wäre für ihn / uns alles billiger.

Aber seine Mutter, die in D gelebt hat, war ca. 88 Jahre alt und er wollte in ihrer Nähe sein.

Auch die Künstliche Befruchtung, die Invitro – Methode war damals in Deutschland, nicht in Polen, bei verheirateten Paaren möglich, oder wurde von der Krankenkasse übernommen.

Und ich wollte ein Kind bekommen.

Ich wollte dann auch etwas weg von meiner stressigen Familie, meiner Schwester, weg von meinem geschiedenen Exmann, der in Warschau sich immer noch wie mein Ehemann gefühlt hat und meine Nähe gesucht hat.

Ich habe mir nicht vorgestellt, wie schwer es für mich sein wird.

Augenhöhe

Es ist wünschenswert, miteinander auf Augenhöhe zu kommunizieren.
Was ist jedoch, wenn jemand dir begegnet, dessen „Augenhöhe“ sich zwischen seinen / ihren Pobacken befindet?
Leider rutsche ich in solchen Fällen auch mit meiner „Augenhöhe“ in diese Gegend.
Dann bleibt die Kommunikation auf derselben „Augenhöhe“.
Ich finde es selbst nicht gut, kann den Impuls aber meistens nicht beherrschen, wenn jemand meine Grenze der richtigen „Augenhöhe“ überschreitet.

Ängste

Ich habe zu viele Ängste.

Vielleicht sind sie schon neurotischer Natur.

Sie sind eigentlich zu intensiv im Vergleich zur Gefahr, die mir als Gefahr vorkommt.

Ich versuche, gewisse Situationen zu meiden, zu umgehen, am liebsten wäre ich nur zu Hause.

Am liebsten hätte ich keine Probleme zu lösen, zu besprechen, nichts zu erledigen.

Kleine Probleme machen mehr Angst als früher.

Die Welt ist irgendwie komplizierter geworden.

Der Alltag ist Stress.

Aus dem Haus gehen ist Stress.

Es gibt Tage, da kommt es mir vor, als ob draußen nur Gefahren drohen würden.

Es macht mich nervös, wenn was kaputt geht, etwas nicht funktioniert, etwas negativ überrascht.

Wie etwa die toten Tauben im Hof. Traurig und ekelhaft.

Rozmowa z Mamą

Kiedy Mama była na krótko przed śmiercią (rok 2009), tuż przed operacją w szpitalu, zadzwoniłam na numer telefonu komórkowego siostry.
Ona była akurat u Mamy w szpitalu, ja daleko w Niemczech, niestety.
Poprosiłam Alinę, by podała telefon Mamie. A ona odparła, nie pytając Mamy o zdanie, że Mama nie ma siły, żeby ze mną rozmawiać.
Ja: „Ale może słuchać“.
Alina podała Mamie słuchawkę, a Mama wysłuchała mnie i powiedziała kilka słów, a na koniec: „Żegnam Cię Asiu“.
To były jej ostatnie do mnie słowa. To było takie smutne.

Tego samego, lub następnego dnia została zoperowana, ale zmarła po operacji.

Siostra chciała odebrać mi nawet tę ostatnią rozmowę z umierającą Mamą.
Jej zazdrość i zawiść nie mają granic przyzwoitości.

Modlitwa

Co się stało,
to się nie odstanie
Za późno dziś na łzy,
za późno na nie

Pozwól mi
się nawrócić
Panie
na lepszą drogę,
drogę do zbawienia
Bo błędy
zadały mi i innym
zbyt wiele cierpienia
Dałeś mi wiele czasu
do ich przemyślenia…

Na błędach więc się nauczyłam,
że głupia byłam
i głupoty robiłam,
bo nazbyt wolna żyłam…

Bo w Ciebie nie zawsze
wierzyłam…

A jednak mnie
nie porzuciłeś
Panie,
bo dla każdego jest
twoje zmiłowanie,
i twoje miłowanie

WYBORY

Kłamstwa, oszczerstwa,
manipulacje
mają budować
demokrację.
Pod hasłem
„Konstytucja“
polityczna prostytucja.

Każdy polityk
pragnie rządzić
rządem ludzkich dusz.
Należy wybrać
jego!
Wybory są tuż, tuż!
Nie wierz w to,
co każdy polityk mówi.
W Polskę i w Boga wierz!
Idź na wybory!
Wybieraj kogo chcesz.

xxxx

Kto zadba o dobro Polski na politycznej scenie Europy i Świata? Kto obroni polską kulturę, tradycję, język polski, wiarę i religię?

Czy dla szybkich pieniędzy warto rezygnować z tego, co było sercem polskości, patriotyzmu i narodu?

Chrześcijaństwo, wiara, rodzina, dzieci, miłość, literatura, polski język, polska tożsamość.

Czy będzie dobrze, gdy zlejemy się w jedną ludzką masę i zatracimy poczucie polskości i patriotyzmu? Gdy wzorce pseudokultury zachodu, kult pieniądza i byle jakiej rozrywki zawładną ludzkością?

Gdy media i twarze z mediów staną się Bożyszczem i zastąpią jedynego Boga?

Chcesz pracować na koncerny medialne, modowe i kosmetyczne, żyć dla nich i wydawać forsę na to, co ci wcisną? Na to, co ci wmówią, że jest ci niezbędne, by poczuć się lepiej?

Chcesz gonić za postępem, który jest podstępem, byś sprzedał duszę diabłu?

Nie wszystko złoto, co się świeci.

Najważniejsza jest rodzina, miłość i przyjaźń.