Augenhöhe

Es ist wünschenswert, miteinander auf Augenhöhe zu kommunizieren.
Was ist jedoch, wenn jemand dir begegnet, dessen „Augenhöhe“ sich zwischen seinen / ihren Pobacken befindet?
Leider rutsche ich in solchen Fällen auch mit meiner „Augenhöhe“ in diese Gegend.
Dann bleibt die Kommunikation auf derselben „Augenhöhe“.
Ich finde es selbst nicht gut, kann den Impuls aber meistens nicht beherrschen, wenn jemand meine Grenze der richtigen „Augenhöhe“ überschreitet.

Ängste

Ich habe zu viele Ängste.

Vielleicht sind sie schon neurotischer Natur.

Sie sind eigentlich zu intensiv im Vergleich zur Gefahr, die mir als Gefahr vorkommt.

Ich versuche, gewisse Situationen zu meiden, zu umgehen, am liebsten wäre ich nur zu Hause.

Am liebsten hätte ich keine Probleme zu lösen, zu besprechen, nichts zu erledigen.

Kleine Probleme machen mehr Angst als früher.

Die Welt ist irgendwie komplizierter geworden.

Der Alltag ist Stress.

Aus dem Haus gehen ist Stress.

Es gibt Tage, da kommt es mir vor, als ob draußen nur Gefahren drohen würden.

Es macht mich nervös, wenn was kaputt geht, etwas nicht funktioniert, etwas negativ überrascht.

Wie etwa die toten Tauben im Hof. Traurig und ekelhaft.

Rozmowa z Mamą

Kiedy Mama była na krótko przed śmiercią (rok 2009), tuż przed operacją w szpitalu, zadzwoniłam na numer telefonu komórkowego siostry.
Ona była akurat u Mamy w szpitalu, ja daleko w Niemczech, niestety.
Poprosiłam Alinę, by podała telefon Mamie. A ona odparła, nie pytając Mamy o zdanie, że Mama nie ma siły, żeby ze mną rozmawiać.
Ja: „Ale może słuchać“.
Alina podała Mamie słuchawkę, a Mama wysłuchała mnie i powiedziała kilka słów, a na koniec: „Żegnam Cię Asiu“.
To były jej ostatnie do mnie słowa. To było takie smutne.

Tego samego, lub następnego dnia została zoperowana, ale zmarła po operacji.

Siostra chciała odebrać mi nawet tę ostatnią rozmowę z umierającą Mamą.
Jej zazdrość i zawiść nie mają granic przyzwoitości.

Modlitwa

Co się stało,
to się nie odstanie
Za późno dziś na łzy,
za późno na nie

Pozwól mi
się nawrócić
Panie
na lepszą drogę,
drogę do zbawienia
Bo błędy
zadały mi i innym
zbyt wiele cierpienia
Dałeś mi wiele czasu
do ich przemyślenia…

Na błędach więc się nauczyłam,
że głupia byłam
i głupoty robiłam,
bo nazbyt wolna żyłam…

Bo w Ciebie nie zawsze
wierzyłam…

A jednak mnie
nie porzuciłeś
Panie,
bo dla każdego jest
twoje zmiłowanie,
i twoje miłowanie

WYBORY

Kłamstwa, oszczerstwa,
manipulacje
mają budować
demokrację.
Pod hasłem
„Konstytucja“
polityczna prostytucja.

Każdy polityk
pragnie rządzić
rządem ludzkich dusz.
Należy wybrać
jego!
Wybory są tuż, tuż!
Nie wierz w to,
co każdy polityk mówi.
W Polskę i w Boga wierz!
Idź na wybory!
Wybieraj kogo chcesz.

xxxx

Kto zadba o dobro Polski na politycznej scenie Europy i Świata? Kto obroni polską kulturę, tradycję, język polski, wiarę i religię?

Czy dla szybkich pieniędzy warto rezygnować z tego, co było sercem polskości, patriotyzmu i narodu?

Chrześcijaństwo, wiara, rodzina, dzieci, miłość, literatura, polski język, polska tożsamość.

Czy będzie dobrze, gdy zlejemy się w jedną ludzką masę i zatracimy poczucie polskości i patriotyzmu? Gdy wzorce pseudokultury zachodu, kult pieniądza i byle jakiej rozrywki zawładną ludzkością?

Gdy media i twarze z mediów staną się Bożyszczem i zastąpią jedynego Boga?

Chcesz pracować na koncerny medialne, modowe i kosmetyczne, żyć dla nich i wydawać forsę na to, co ci wcisną? Na to, co ci wmówią, że jest ci niezbędne, by poczuć się lepiej?

Chcesz gonić za postępem, który jest podstępem, byś sprzedał duszę diabłu?

Nie wszystko złoto, co się świeci.

Najważniejsza jest rodzina, miłość i przyjaźń.

depresja

depresja

pod ciemnym kocem
coś do siebie
pod nosem
mamrocem
że nie chce mi się żyć

ale chce mi się
jeść i pić
więc wstaję
do kuchni się udaję
i się nie poddaję
myślom, 
że powinnam
być na diecie
a nie przy domowym
bufecie
z lodówki
do wyboru:
ser żółty albo parówki

poliki mam jakieś blade,
więc zjem jeszcze
czekoladę

herbata do popicia

na moment
powraca chęć życia

ledwo żyję, bo tu gniję, depresja – jedyna obsesja, tęsknota, brak psa czy kota, co niedziela brak przyjaciela