depresja

depresja

pod ciemnym kocem
coś do siebie
pod nosem
mamrocem
że nie chce mi się żyć

ale chce mi się
jeść i pić
więc wstaję
do kuchni się udaję
i się nie poddaję
myślom, 
że powinnam
być na diecie
a nie przy domowym
bufecie
z lodówki
do wyboru:
ser żółty albo parówki

poliki mam jakieś blade,
więc zjem jeszcze
czekoladę

herbata do popicia

na moment
powraca chęć życia

ledwo żyję, bo tu gniję, depresja – jedyna obsesja, tęsknota, brak psa czy kota, co niedziela brak przyjaciela