depresja
pod ciemnym kocem
coś do siebie
pod nosem
mamrocem
że nie chce mi się żyć
ale chce mi się
jeść i pić
więc wstaję
do kuchni się udaję
i się nie poddaję
myślom,
że powinnam
być na diecie
a nie przy domowym
bufecie
z lodówki
do wyboru:
ser żółty albo parówki
poliki mam jakieś blade,
więc zjem jeszcze
czekoladę
herbata do popicia
na moment
powraca chęć życia
…
ledwo żyję, bo tu gniję, depresja – jedyna obsesja, tęsknota, brak psa czy kota, co niedziela brak przyjaciela