Wiersze, teksty, 2016, Auswahl, wybór

Powitajmy Rok Nowy
Pożegnajmy Rok Stary
W Nowym Roku jak zawsze
brońmy Boga i wiary!
I nie dajmy się kupić
za pieniądze od diabła
Lepiej zbytnio nie utyć…
niż sprzedać duszę dla sadła…
Zapomnieliśmy ich zaprosić?
Sami przyjdą i się z nami podzielą, naszym domem,
łóżkiem i pościelą…
Biedni z całego świata
ruszą wspólnie do naszego stołu.
I możemy być wdzięczni,
gdy zostawią nam miskę rosołu…
Tak już było i tak znowu będzie.
Gdzie bogacze bez serca –
wojna wszędzie…

———

Planeta małp.
Na niej ja i kilka osób.
Trudno tu spotkać kogoś,
kto myśli w podobny sposób.
Planeta małp.
Na niej stosunki międzyludzkie
udawane.
Na weselu tańczy tu
diabeł z bałwanem.
A ci najmilej uśmiechnięci –
czekają tylko, by ci świnię wkręcić…
więzienie domowe
przez ponad 50 lat
nie padło miłe słowo
nie zwiądł od męża
żaden kwiat
w kieracie obowiązków
mama
latami zamęczona
kobieta samotna
żona


 

Mieć dziecko –
jedno wielkie pragnienie, marzenie….
I nagle…
Człowiek sterroryzowany na całe życie…
na własne życzenie… 🙂
Są też chwile czczęścia i radości…
Gdy dziecko się bawi i ma gości…
Z kolegami zawsze weselej i fajnie…
Z rodzicami nudno normalnie…

—————–

Du berührst meinen Körper,
du berührst nicht mein Herz…
Früher wäre es eine Wunde,
heute ist es ein schlechter Scherz…

————

Przeszedłeś po mnie
jakbym była tylko cieniem
Nawet w słońcu
nie zauważyłeś,
że stoję obok
Tylko mój cień
podnieść się
już nie może
Panie Boże,
nasza nadziejo,
Panie Boże,
nasza opoko,
Dzięki Tobie
da się tu wytrzymać
Wierzę w to głęboko…
Tylko z Tobą
w sercu i umyśle
da się przeżyć to,
co los nam przyśle…
A na koniec
gdzieś u niebios bramy,
z tobą w sercu –
nie umieramy…
Zawód Ksiądz,
jak wodzirej od Pana Boga
Daje nadzieję,
tam gdzie samotność i trwoga…
Gdzie grzech ci ciąży,
tam zapytasz Księdza
Gdy choroba, gdy bieda i nędza…
Wołasz go
w chwilach bardzo trudnych
I radujesz się z Księdzem
w momentach przecudnych
Na chrztach i ślubach
nawet na weselach
Ksiądz w każdej chwili
błogosławieństwa udziela…
Nie może zabraknąć kościoła
i nie może zabraknąć wiary
Nie może zabraknąć kościoła
gdy człowiek chory i stary
Nie może zabraknąć kościoła
dla młodzieży i dzieci
by wiedziały, dokąd trafi diabeł…
a dokąd anioł doleci…
Nie może zabraknąć kościoła
bo bez niego droga niejasna…
Diabeł wyprowadzi w pole
i wszelka nadzieja zgasła…

————

Polska Madonno z dzieciątkiem na ręku
jesteś obrazem miłości i wdzięku.
Dałaś nam przykład jak dziecko wychować
i nas do syna twojego doprowadź!
By nie błądzili ludzie słabej wiary
dajesz nam przykład jak znosić ofiary.
Miej pod opieką całe ludzkie plemię
pozwól ocalić i wiarę i ziemię.

————–

Królowo egoizmu
matko diabła
Niech cię ziemia pochłonie
chcę byś się w otchłań zapadła
z której już nie powrócisz
i nikogo nie skusisz
na pieniądze, uśmiechy i grzechy…
Koniec twojego show
i twojej tu uciechy…

———–

Meine Sehnsucht ist eingeschlafen
sie hat es sich bequem gemacht
zwischen den sieben Sachen
wo mein Kind spielt und lacht…
Meine Sehnsucht schläft
wie das Dornröschen
und wartet, geweckt zu werden,
denn ich habe nicht nur ein Zuhause
nicht nur eine Heimat auf Erden…

—————
W samotności
myśl krąży wokół myśli
i żadna nie może drugiej pomóc
Wzajemne towarzystwo jest złudne
a ich niby dialog to jednak monolog
Można tak spędzić chwilę, dzień…
Ale kilka lat???
O czym tu jeszcze rozmawiać,
gdy temat już dawno wyczerpany…
A myśl wciąż krąży wokół myśli…

———-

Często pokochana
nagle porzucona…
Dla nieobecnego męża
nieobecna żona…
Wzięta do niewoli
wbrew jej własnej woli…
Czeka, nie wie na co…
Mało za to płacą…
Chyba dwóch się bije…
I to nie na kije…

————

Zabiorą nam Boga
wprowadzą sex-shopy
Nie będzie Kościoła
nie będzie Europy
Zabiorą nam Boga
wprowadzą burdele
Nie będziesz się modlić
w niedzielę w Kościele
Zakupy zastąpią msze
i wszystkie święta
I drogie wyjazdy
w mało święte miejsca
Umiaru zabraknie
gdzie pieniędzy wiele
Nie będziesz się modlić
w niedzielę w Kościele

————-

Życie to egzystencja duszy,
która bez ciała nigdzie się nie ruszy.
A gdy ciała przybywa,
egzystencja rzadziej od ziemi się odrywa…
Gdy ciała jest nie wiele,
też nie jest dobrze…
Zdrowego ciała trzeba duszy.
Zdrowej duszy potrzeba w ciele.

———-

Inni ludzie mają w ich domach inne dzieci,
a jeśli tamci zmartwychwstaną,
w swych domach innych ludzi dziś zastaną?
Tak być nie może Panie Boże…
Inaczej będzie może?

————-

Oprócz niego potrzebuję ciebie
w moim małym domu pod chmurami
Chcę, żebyś nas pokochał
i tutaj pozostał z nami
Nie chcę widzieć cię tylko przypadkiem
Nie chcę spotykać jedynie ukradkiem
Chcę za rękę z tobą iść ulicą
Nie chcę, byśmy byli tylko tajemnicą…
Chodź do mnie i pozostań
tu, gdzie cię nie ma od lat
Zbyt długie jest życie,
by samotnie czekać
By ciebie szukać,
zbyt wielki jest świat
Samotność straszy pustką
rozbrzmiewa ciszą łez
A one jak modlitwa
nigdy nie kończą się
Byś wreszcie się pojawił
i nie zostawiał tak…
W tej ciszy i w tej pustce
umiera w klatce ptak…

————–

Kto nigdy nie kochał,
ten nie wie,
jak żyje się bez tej miłości,
bez szczęścia, bez radości…
Kiedy każdy oddech to smutek,
każdy dzień tej rozpaczy skutek…
Nawet jeśli o niej na chwilę zapomnisz,
Żyjesz w swoim ciele jak bezdomny…

—————-

Tak mi bez ciebie jest chłodno
puste miejsce wypełnia tęsknota
za dotykiem twojej czarnej skóry
za spojrzeniem z czarnego złota
za naszym ciepłym westchnieniem
i za tą gorącą rozkoszą
gdy dwa ciała razem się unoszą
by przepaść w siebie
kiedy byliśmy w biało-czarnym niebie
W tamtym pokoju…
U ciebie…

—————

Du hast aus meinem Becher getrunken
und du hast ihn weggestellt
Ich verdurste und bin betrunken
Ohne dich steht mein Becher leer…
Ohne dich atme ich Einsamkeit
jeden Tag, jede Nacht aufs Neue
Ohne dich kann ich nicht glücklich sein
und kann mich nicht mehr freuen…

————-

God gave me the chance
to live far away
from those
who killed me slowly every day
From those who stole my energy
God made me free

—————–
Można kogoś tak kochać, świata nie widzieć
poza nim, poza nią,
przyrzekać, że na zawsze razem już zostaną…
tak szczerze, bez obłudy, z całego serca wierząc….
A kilka lat i rozwód i nikt już nie pamięta,
dlaczego spędzał z nim, czy z nią, sylwestra i inne święta…
Dlaczego na fotografiach razem, razem, razem…
Po latach łączą ich już tylko zdjęcia z krajobrazem…

—————
Ich bin Deutscher
ich bin hier geboren
Deine Eltern kommen doch
aus Russland, aus dem Iran
oder aus Polen
Ich bin Deutscher
ich war hier ein deutscher Schüler
Andere haben mich gemobbt
nun zeige ich euch, was ich fühle…
Ich fühle Wut und Hass
ich fühle Ohnmacht…
Und diese Waffe gibt mir Macht!
Zu spät, zu einsam
als Deutscher in Deutschland zu leben…
Ich weiß, zu spät, um mir und um euch zu vergeben….

———–

Ich brauche
2 Wochen Urlaub
vom eigenen Leben
Jemand anders
ganz woanders sein…
Ohne Mann, ohne Kinder…
2 Wochen allein

———–

takie były czasy,
że nie wiadomo było,
czy ich wszystkich na długo zamkną
czy ich wszystkich zabiją..?
czy ich rodziny i dzieci będą miały co jeść?
dziś się im zazdrości i na nich pluje
zamiast oddać im
należną im cześć
za to że nie wywołali trzeciej wojny światowej
ale doprowadzili do zgody
nawet pogrudniowej…
10 lat minęło
od naszego spotkania
w samolocie
Kiedy to moja dusza spotkała
twoją duszę w locie
Od kiedy wszystko zaczęło być
jasne i dziwne
A słowa zmieniły znaczenie
na przeciwne
Czekam, żeby na jawie
spotkać Cię na zawsze
Nie w kosmosie,
na ziemi chcę na Ciebie patrzeć…

————–

5. September 2016 •
Du warst jung – du wirst alt
Du warst heiß – du wirst kalt
Du warst dumm – du wirst klug
Das ist oft nicht genug…
Du warst schön – du wirst hässlich
Du warst superschlau – du wirst vergesslich
Du warst gesund – du wirst krank
Das ist des Schicksals Dank…
10. September 2016 •
Pewnego dnia trzeba odejść
opuścić nagle ten sen
zapaść się w ciemność
czy powrócić… na trzeci dzień?
Ty sam wybierasz
czy żyjesz wiecznie
czy umierasz…
Lecz nie wiesz
lub nie wierzysz
że tak jest.
Co wolisz?
Koniec życia…
czy życia trudny test?
Co wolisz?
Sam wybierasz
czy żyjesz wiecznie
czy umierasz…
13. September 2016 •
Przywykłam do życia w ciszy
przerywanej nie moim śmiechem
Przywykłam do życia
w przyjaźni z własnym oddechem
Cisza mnie nie przeraża
przeraża mnie brak pieniędzy
życie w ciszy jest spokojne
straszne jest życie w nędzy…
13. September 2016 •
Spotkanie po latach
Jak powitać kogoś
kto dawno zapomniany, pochowany…
w krainie byłych znajomości?
Nagle ubrany we własną skórę i kości
staje przed tobą jak żywy…
jak prawdziwy…
Co powiedzieć?
Czy wstać, czy siedzieć?
Podajesz rękę,
by skończyć rozterek tych udrękę…
Czy my się znamy? Co słychać?
Wszystko okej.
Rozmowy koniec…
I duszy lżej.
24. September 2016 •
Co się stało, to się nie odstanie
na próżno płacz i narzekanie
Pomyśl, co robisz
zanim coś zepsujesz
bo potem żałujesz i żałujesz…
Często już nie naprawisz
tego, co zmarnujesz…
29. Oktober 2016 •
In deinen Augen
habe ich mich gefunden
in einem Paradies
für einige gemeinsame Stunden
In deinen Augen
habe ich mich verloren
Ich weiß es nicht:
Bin ich gestorben?
Oder bin ich jetzt neu geboren?
In deinen Augen ist meine ganze Welt
und alles, was mir gefällt.
Gepostet von Joanna Komar Krupinska • 30. Oktober 2016 •
Przemijanie
jak ciemna noc
nadchodzi krok za krokiem,
po woli
Nim się obejrzysz
ktoś lub coś znika, czegoś brak
zębów, włosów, własnej woli…..
W ciemności sam
snujesz się jak własny cień
w świetle księżyca
Nie cieszy cię już żaden dzień
żadna nie cieszy obietnica
Już wiesz,
że wkrótce znikniesz jak ci inni
i jak to wszystko…
Tak skończy się
to bezradosne,
przydługie widowisko…
Gepostet von Joanna Komar Krupinska • 6. November 2016 •
my only child
my greatest love
my sadness
my happiness
if you have 3 children
maybe you must love
anyone less…
???
19. November 2016 •
Nie przywiązuj się do szafy,
zwłaszcza w nie swoim mieszkaniu, w sklepie, czy u przyjaciela…
Nie przywiązuj się do fotela, ani do żadnej innej rzeczy…
Bo z tego przywiązania nikt cię nie wyleczy…
A tęsknota doskwiera…
i po woli razem z tobą
ze smutku umiera…

Gepostet von Joanna Komar Krupinska • 19. November 2016 •
Macht euch bereit!
Es kommt die Winterzeit…
Es kommt die Weihnachtszeit…
Der Weihnachtsmann ist nicht mehr weit…
Macht euch bereit!
Es kommt die Winterzeit…

Von Adam nach einem Streit an seine Mutter:
Du bist meine Mutter
Und brachtest mir mein Futter
Du warst immer für mich da
Auch wenn ich undankbar war
Ich hoffe, du kannst mir vergeben
Und mit mir noch weiter leben
In Liebe
Gepostet von Joanna Komar Krupinska • 15. Dezember 2016 •
Modepolizei
Sie achtet auf jedes Detail
Sie hat ihre Boten
sie werden dich auslachen
sie werden dich verspotten
KAUF DIESE KLAMOTTEN!
Sie werden so lange warten
bis du kaufst
was sie erwarten
Sonst hast du schlechte Karten…
Gepostet von Joanna Komar Krupinska • 27. Dezember 2016 •
Panie, daj mi wytrzymać
to wszystko
To smutne i okrutne widowisko
przez sto lat…
Ten podły, zakłamany świat
pełen wad
Gdzie twój najbliższy często
to twój kat
Ojciec, matka, siostra,
syn, córka, żona,
mąż czy brat…


Alte Fotos

ein fremdes Leben

gefunden im Altpapier

diese Menschen wird es nicht mehr geben

doch sie waren hier

—————-

 

 

von Adam:

Du bist meine Mutter

Und brachtest mir mein Futter

Du warst immer für mich da

Auch wenn ich undankbar war

Ich hoffe, du kannst mir vergeben

Und mit mir noch weiter leben

In Liebe 🙂

 


my only child

my greatest love

my sadness

my happiness

if you have 3 children

maybe you must love

anyone less…

???


Przemijanie

jak ciemna noc

nadchodzi krok za krokiem po woli

Nim się obejrzysz

ktoś lub coś znika, czegoś brak

zębów, włosów, własnej woli…..

W ciemności sam

snujesz się  jak własny cień

w świetle księżyca

Nie cieszy cię już żaden dzień

żadna nie cieszy obietnica

Już wiesz,

że wkrótce znikniesz jak ci inni

i jak to wszystko…

Tak skończy się

to bezradosne

przydługie widowisko…


Co się stało, to się nie odstanie

na próżno płacz i narzekanie

Pomyśl, co robisz

zanim coś zapsujesz

bo potem żałujesz i żałujesz…

Często nie naprawisz

tego, co zmarnujesz…


 

Spotkanie po latach

Jak powitać kogoś

kto dawno zapomniany, pochowany…

w krainie byłych znajomości?

Nagle ubrany we własną skórę i kości

staje przed tobą jak żywy…

jak prawdziwy…

Co powiedzieć?

Czy wstać, czy siedzieć?

Podajesz rękę,

by skończyć rozterek tych udrękę…

Czy my się znamy? Co słychać?

Wszystko okej.

Rozmowy koniec…

I duszy lżej.


Przywykłam do życia w ciszy

przerywanej nie moim śmiechem

Przywykłam do życia

w przyjaźni z własnym oddechem

Cisza mnie nie przeraża

przeraża mnie brak pieniędzy

życie w ciszy jest spokojne

straszne jest życie w nędzy…


Pewnego dnia trzeba odejść

opuścić nagle ten sen

zapaść się w ciemność

czy powrócić… na trzeci dzień?

Ty sam wybierasz

czy żyjesz wiecznie

czy umierasz…

Lecz nie wiesz

lub nie wierzysz

że tak jest.

Co wolisz?

Koniec życia…

czy życia trudny test?

Co wolisz?

Sam wybierasz

czy żyjesz wiecznie

czy umierasz…


takie były czasy,

że nie wiadomo było,

czy ich wszystkich na długo zamkną

czy ich wszystkich zabiją..?

czy ich rodziny i dzieci będą miały co jeść?

dziś się im zazdrości i na nich pluje

zamiast oddać im

należną im cześć

za to że nie wywołali trzeciej wojny światowej

ale doprowadzili do zgody

nawet pogrudniowej…


Ich habe 5 Wochen lang von Mo bis Fr Unterricht gehabt und bin fix und fertig.

Die Alphagruppe ist so anstrengend, weil einige pausenlos stören. Ähnlich wie in der Sonderschule.

Ich bin doch nicht da, um sie bloß die ganze Zeit zu beruhigen. 3 erwachsene Männer streiten immer wieder oder spielen laut miteinander. Abwechselnd, wie kleine Jungs im Kindergarten oder in der Grundschule. Ich frage mich, was das soll? Sie sind um die 30… Der Lehrerin zeigen sie wenig oder selten Respekt.

Einer flippt immer wieder aus, wenn ihm langweilig ist oder ihm was nicht gefällt, z.B., wenn er ermahnt wird, dass er nicht laut mit anderen auf Arabisch jederzeit reden darf. Kein Respekt, kein Benehmen, keine Lust, Deutsch vernünftig zu lernen. Gestört.

Einige Teilnehmer möchten lernen, aber es ist mit den anderen ziemlich schwer, zu lernen. Die Frauen sind fleißig aber eingeschüchtert.

Aus unserem Raum dürfen wir direkt in den anderen Klassenraum. Also muss man die Aktivität aufs Minimum reduzieren, auch wenn jemand auf die Toilette muss, muss er durch den anderen Raum, wo Unterricht stattfindet. Es schränkt einen ziemlich ein.

Wenn ein Zug vorbeifährt und die Fenster auf sind, hören wir nicht viel im Klassenraum, außer den Zug. Wenn die Fenster im Sommer zu sind, ersticken wir bald… Die Tür öffnen und lüften geht nicht……. da dort eine andere Gruppe sitzt. Wenn die eine CD hören, hören wir mit…

Es ist Stress und ein Teilnehmer verlangt nach SPASS!

Spaß will er haben!

Er ist aus Syrien geflohen, Deutschland hat ihn aufgenommen und er will jetzt Spaß haben! Unter 1200 Euro geht er nicht arbeiten, ruft er laut im Klassenraum, ungefragt. Dass er Geld vom Jobcenter bekommt, kommentiert er mit einer Frage: „Das ist Geld??????“

Also bitte Spaß und Geld für alle!


Zawód Ksiądz,
jak wodzirej od Pana Boga
Daje nadzieję,
tam gdzie samotność i trwoga…
Gdzie grzech ci ciąży,
tam zapytasz Księdza
Gdy choroba, gdy bieda i nędza…
Wołasz go
w chwilach bardzo trudnych
I radujesz się z Księdzem
w momentach przecudnych
Na chrztach i ślubach
nawet na weselach
Ksiądz w każdej chwili
błogosławieństwa udziela…


Nie może zabraknąć kościoła

i nie może zabraknąć wiary

Nie może zabraknąć kościoła

gdy człowiek chory i stary

Nie może zabraknąć kościoła

dla młodzieży i dzieci

by wiedziały, dokąd trafi diabeł…

a dokąd anioł doleci…

Nie może zabraknąć kościoła

bo bez niego droga niejasna…

Diabeł wyprowadzi w pole

i wszelka nadzieja zgasła…

Translation: I’m your man, Leonard Cohen: Jestem tu lub Jestem twój :)

Translation: I’m your man, Leonard Cohen:
Jestem tu

Gdybyś chciała kochać,
zrobię wszystko, o co prosisz mnie
Jeżeli chcesz kochanka w ciemną noc,
w masce odwiedzę cię…
Jeśli chcesz partnera, weź mą dłoń,
lub nakrzycz na mnie w gniewie,
przecież wiesz,
jestem tu…
Rób co chcesz..
Jeśli chcesz boksera,
na walkę wręcz każdego wyzwę tu
Jeżeli chcesz lekarza,
zbadam twego ciała każdy cud…
Chcesz wyruszyć w podróż,
wiozę cię…
A może sama poprowadzić chcesz,
już przecież wiesz:
Rób, co chcesz…

Ah, księżyca moc
oświetla noc,
związany nie mogę spać…
Starałem się obiecywać, że
że będzie tutaj raj…
I choć nie łatwo teraz prosić jest
błagam wybacz, wybacz mi…
Na koniec świata pójdę
by błagać u twych stóp
Oczarowany tobą
samotny wilk…
Będę śpiewał ci, powtarzał ci:
Jestem tu, (Jestem twój)
I‘ m your man

Jeżeli chcesz odpocząć chwilę tu
za sterem siądę znów
Jeśli na spacer sama przejść się chcesz
na moment zniknę gdzieś…
Mogę zostać ojcem, jeśli chcesz,
twego dziecka ojcem będę też
Przecież wiesz:
I‘ m your man!

Gdybyś chciała kochać,
zrobię wszystko, o co prosisz mnie
Jeżeli chcesz kochanka w ciemną noc,
(Jeśli chcesz kochanka w samotną noc?)
w masce odwiedzę cię…
Jeśli chcesz partnera, weź mą dłoń,
lub nakrzycz na mnie w gniewie,
przecież wiesz,
jestem tu…
I’m your man

Jeśli chcesz boksera,
na walkę wręcz każdego wyzwę tu
Jeżeli chcesz lekarza,
zbadam twego ciała każdy cud…
Chcesz wyruszyć w podróż,
wiozę cię…
A może sama poprowadzić chcesz,
już przecież wiesz:
Rób, co chcesz…

Ah, księżyca moc
oświetla noc,
związany nie mogę spać…
Starałem się obiecywać, że
że będzie tutaj raj…
Choć nie łatwo teraz prosić jest
błagam wybacz, wybacz mi…
Na koniec świata pójdę
by błagać u twych stóp
Oczarowany tobą
samotny wilk…
Będę śpiewał ci, powtarzał ci:
Jestem tu,
I‘ m your man

Jeżeli chcesz odpocząć chwilę tu
za sterem siądę znów
Jeśli na spacer sama przejść się chcesz
na moment zniknę gdzieś…
Mogę zostać ojcem, jeśli chcesz,
twego dziecka ojcem będę też
Przecież wiesz:
I‘ m your man!

FROZEN, MADONNA, Jak lód

FROZEN, MADONNA,
Jak lód

Dostrzegasz tylko, co widzieć chcesz
jak zmienić coś, sam dobrze wiesz
lecz serce
masz jak lód, zamknięte

Zajęty wciąż tym, by więcej mieć
tracisz swoj czas, by mścić się i biec
bo serce masz
jak lód, zamknięte

mmmmmmmm, ach gdybym mogła raz
mmmmmmmm, roztopić serca głaz
mmmmmmmm, poczuj ogień mój
mmmmmmmm, twój zamek i klucz twój

Bez sensu teraz obwiniać się
wierz mi ja też czuję się źle
gdy odejdziesz
złamiesz serce me

Miłość jak ptak
polecieć chce
nie każ mi cierpieć i nie ran mnie
wciąż zimny
gdy serce masz zamknięte

mmmmmmmm, ach gdybym mogła raz
mmmmmmmm, roztopić serca głaz
mmmmmmmm, poczuj ogień mój
mmmmmmmm, twój zamek i klucz twój

Dostrzegasz tylko, co widzieć chcesz,
jak zmienić coś, sam dobrze wiesz,
lecz serce masz jak lód, zamknięte

mmmmmmmm, ach gdybym mogła raz
mmmmmmmm, roztopić serca głaz
mmmmmmmm, poczuj ogień mój
mmmmmmmm, twój zamek i klucz twój

mmmmmmmm, ach gdybym mogła raz
mmmmmmmm, roztopić serca głaz
mmmmmmmm, poczuj ogień mój
mmmmmmmm, twój zamek i klucz twój

roztopić serca głaz….

Michael Jackson, You are not alone, Już nie jesteś sam(a)

Michael Jackson, You are not alone, Już nie jesteś sam(a)

Znowu minął dzień
znowu nie ma cię
jak mam dalej żyć
pragnę z tobą być

Nie pożegnałe(a)ś się
dlaczego, czy ktoś wie?
Gdzie mam szukać cię?
Kto zrozumie mnie?

Co dzień w lustrze widzę moje łzy
i nie wiem jak mam żyć,
Słyszę głos anioła, który szepcze mi:

Już nie jesteś sam(a), jestem z tobą tu
choć daleko gdzieś, kiedyś znajdziesz mnie
Już nie jesteś sam(a), jestem z tobą tu
moje serce drży, w nim zawsze tylko ty….
tylko ty…, tylko ty… ty….

Nieprzespana noc, słyszała(e)m znów twój głos
czułe słowa twe, jak mam znaleźć cię?
Słyszę wciąż twój szept, smutno mi i źle,
tylko z toba chcę, wiecznie kochać się…

Co dzień w lustrze widzę moje łzy
i nie wiem jak mam żyć
słyszę głos anioła, który szepcze mi:

Już nie jesteś sam(a), jestem z tobą tu
choć daleko gdzieś, kiedyś znajdziesz mnie
Już nie jesteś sam(a), jestem, z tobą tu
moje serce drży, w nim zawsze tylko ty….
tylko ty….

Szepnij słowa dwa, a będę tam,
gdzie ty,
wiesz, że przybędę tam, gdzie ty, tam gdzie ty…

Już nie jesteś sam(a), jestem z tobą tu
choć daleko gdzieś, znajdziesz kiedyś mnie
Już nie jesteś sam(a), jestem z tobą tu
moje serce drży, w nim zawsze tylko ty….

Bo nie jesteś sam(a), jestem z tobą tu
choć daleko gdzieś, znajdziesz kiedyś mnie
Już nie jesteś sam(a), jestem z tobą tu
moje serce drży, w nim zawsze tylko ty….
tylko ty…, tylko ty… ty….

Nena, 99 Luftballons, Balony

Nena, 99 Luftballons,
Balony

Hast Du etwas Zeit für mich
Jeśli mnie posłuchasz dziś
Dann singe ich ein Lied fuer Dich
Opowiem ci jak mały miś
Von 99 Luftballons
Kolorowy balon mały
Auf ihrem Weg zum Horizont
Ponad chmury ruszył śmiało

Denkst Du vielleicht grad‘ an mich
Może myślisz o mnie dziś
Dann singe ich ein Lied fuer Dich
Opowiem ci jak mały miś
Von 99 Luftballons
Kolorowy mały balon
Und dass sowas von sowas kommt
Ponad chmury ruszył śmiało

99 Luftballons
Kolorowy balon mały
Auf ihrem Weg zum Horizont
Nad horyzont ruszył śmiało
Hielt man fuer UFOs aus dem All
Czy to UFO mnie pytają
Darum schickte ein General
Samoloty też latają

Eine Fliegerstaffel hinterher
Za nim w pościg więc ruszają
Alarm zu geben, wenn es so waere
Zbadać go dokładnie mają

Dabei war da am Horizont
Mały misio ruszył stąd

Nur 99 Luftballons
Całkiem sam na nowy ląd

99 Duesenjaeger
Samoloty w akcji mega
Jeder war ein grosser Krieger
Każdy Alfa i Omega
Hielten sich fuer Captain Kirk
Jakby science fiction film
Das gab ein grosses Feuerwerk
Ogień, z misia został dym

Die Nachbarn haben nichts gerafft
Ludzie gapią się i strach
Und fuehlten sich gleich angemacht
Co za strzały, co za krach?
Dabei schoss man am Horizont
Zestrzelono misia stąd

Auf 99 Luftballons
Co ruszył sam na nowy ląd

99 Kriegsminister
Sam naczelny pan minister

Streichholz und Benzinkanister
Trzyma z benzyną kanister
Hielten sich fuer schlaue Leute
Myśli że on rację ma
Witterten schon fette Beute
Kiedy ogień w chmury da

Riefen, Krieg und wollten Macht
Krzyczy: wojna, moja władza
Mann, wer haette das gedacht
Nikt nie wierzy, pył i sadza
Dass es einmal soweit kommt
Ponad chmury ruszył stąd
Wegen 99 Luftballons
Mały miś, ein Luftballon
Wegen 99 Luftballons
Mały miś, ein Luftballon

99 Jahre Krieg
Setki lat już wojna trwa
Liessen keinen Platz fuer Sieger
Nie wygrywa nikt, to gra
Kriegsminister gibt es nicht mehr
Ministerstwo cieszy się
Und auch keine Duesenflieger
bo bez wojny będzie źle
Heute zieh ich meine Runden
Dziś spoglądam dookoła
Seh die Welt in Truemmern liegen
Świat w ruinach, wojna, pożar
Hab‘ nen Luftballon gefunden
Odnalazłam mały balon
Denk‘ an Dich und lass‘ ihn fliegen
Co nad chmury ruszył śmiało…

NENA, LIEBE IST, Miłość jest

NENA
LIEBE IST, Miłość jest

Du guckst mich an, und ich geh mit,
Gdy patrzysz tu, odwracam się
Und der ist ewig, dieser Augenblick.
Zatrzymać chcę, na zawsze chwilę tę
Da scheint die Sonne, da lacht das Leben,
Rozpalasz mnie, uśmiecham się
Da geht mein Herz auf, ich will’s dir geben.
Serce chce więcej, chcę kochać cię

Ich will dich tragen, ich will dich lieben,
Być blisko ciebie, chcę z tobą żyć

Denn die Liebe, ist geblieben.
Miłość nigdy nie kończy się

Hat nicht gefragt, ist einfach da,
Zjawiła się, po prostu jest

Weglaufen geht nicht, das ist mir klar.
Zostanę przy niej, niech wiecznie trwa

Du und ich das ist ganz sicher,
Ty i ja, już jestem pewna
wie ein schöner tiefer Rausch,
Jak nieznany jeszcze rausz
Von der ganz besonderen Sorte
Tak nie powtarzalnie pierwszy
und wir haben ein Recht darauf:
Mamy prawo kochać tak
Uns immer wieder zu begegnen,
Odkrywać siebie wciąż na nowo

Immer wieder anzusehen.
Patrzeć w oczy pierwszy raz
Wenn die große weite Welt ruft,
Kiedy trzeba będzie odejść

werde ich sicher, mit dir geh’n.
Pójdę dalej tylko z tobą

Liebe will nicht, miłość pragnie
Liebe kämpft nicht, miłość wie
Liebe wird nicht, miłość daje
Liebe ist. miłość jest
Liebe sucht nicht, miłość szuka
Liebe fragt nicht, miłość chce
Liebe ist, so wie du bist. miłość taka prosta jest

Gute Nacht, mein wunderschöner,
Miłych snów, mój najpiękniejszy
Und ich möcht‘ mich noch bedanken.
Do snu ci opowiem bajkę
Was du getan hast, was du gesagt hast,
O rycerzu, który śpi

Es war ganz sicher nicht leicht für dich.
W ramionach moich, mijają dni

Du denkst an mich, in voller Liebe,
Miłości kres nie straszny jest

Und was du siehst, geht nur nach vorne.
Wiemy, że miłość nie kończy się

Du bist mutig, du bist schlau,
Najdzielniejszy rycerzu mój

Und ich werd‘ immer für dich da sein,
W moim sercu noszę tylko

Das weiß ich ganz genau.
Tylko obraz twój

Du und ich wir sind wie Kinder
Ja i ty jak dwoje dzieci
Die sich lieben wie sie sind
Których miłość czysta jest
Die nicht lügen und nicht fragen
Nie ma kłamstw i nie ma pytań
Wenn es nichts zu fragen gibt
Bo wiem ja, i ty to wiesz

Wir sind zwei und wir sind Eins
Dwoje ludzi, jedna myśl

Und wir seh’n die Dinge klar
Para oczu, jeden świat

Und wenn einer von uns geh’n muss
Nawet jeśli ktoś odejdzie
sind wir trotzdem immer da
Zostaniemy: ty i ja

Wir sind da ty i ja
Wir sind da ty i ja
Wir sind da

WUNDER GESCHEHEN, NENA, Cud zdarza się

WUNDER GESCHEHEN, NENA
Cud zdarza się

Auch das Schicksal
Los nie dziwi
und die Angst kommt über Nacht
nocą strach ogarnia mnie

Ich bin traurig
Teraz smutna
gerade hab ich noch gelacht
przed chwilą przecież śmiałam się
und an so was Schönes gedacht
jeszcze nie jest aż tak źle…

Auch die Sehnsucht
Ta tęsknota
und das Glück kommt über Nacht
szczęście w nocy budzi mnie
Ich will leben
Ja chcę kochać
auch wenn man dabei Fehler macht
chociaż łatwo sparzyć się
ich hab mir das nicht ausgedacht
nie wymyśliłam tego, że:

Refr.:
Wunder geschehen
Cud zdarza się
ich hab`s gesehen
widziałam, że
es gibt so vieles was wir nicht verstehen
jest więcej niż nam dziś wydaje się

Wunder geschehen
Cud zdarza się
ich war dabei
uwierz lub nie
wir dürfen nicht nur alles glauben was wir sehen
możliwe więcej jest niż to, co widzieć chcesz
Immer weiter
Zawsze dalej
Immer weiter gerade aus
droga dalej wiedzie nas
nicht verzweifeln
nie oszaleć
denn da holt dich niemand raus
gdy samotnie mija czas
komm steh selber wieder auf
musisz zbudzić się i wstać

Refr.: Wunder geschehen
Cud zdarza się
ich hab`s gesehen
Uwierz lub nie
es gibt so vieles was wir nicht verstehen
możliwe więcej jest niż to, co wiesz
Wunder geschehen
Cud zdarza się
ich war dabei
widziałam, że
wir dürfen nicht nur alles glauben was wir sehen
możliwe więcej jest niż to, co widzieć chcesz

Was auch passiert (Echo)
Cokolwiek by
Ich bleibe hier mmh (Echo)
Zdarzyło się
ich geh den ganzen langen Weg mit dir
Pójdziemy razem wspólną drogą gdzieś

Was auch passiert
Uwierz lub nie
Wunder geschehen (Echo)
Cud zdarza się
Wunder geschehen mmhmmhmmh
Wunder geschehen

Where do broken hearts go, Whitney Houston, Całe życie błądzę

I know it’s been some time Minelo tyle lat
But there’s something on my mind dzis inny jest moj swiat
You see, I haven’t been the same tak wiele zmienil dzien
Since that cold November day… gdy rozstalismy sie
We said we needed space zimowej nocy sen
But all we found was an empty place to byla szansa, dzis to wiem
And the only thing I learned wtedy zrozumialam, ze
Is that I need you desperately… na zawsze stracilam cie…

So here I am dzis wiedziec chce
And can you please tell me… oh co zrobic by odnalezc cie

Chorus:
Where do broken hearts go Ze zlamanym sercem
Can they find their way home cale zycie bladze
Back to the open arms by wrocic znowu tam
Of a love that’s waiting there gdzie milosci zostal slad
And if somebody loves you I jesli ktos cie kochal
Won’t they always love you Bedzie kochal zawsze
I look in your eyes Gdy znow jestes tu
And I know that you still care, for me wiem, ze skonczyl sie moj – zly sen…

I’ve been around enough to know Czasem trudno wierzyc, ze
That dreams don’t turn to gold Marzenia spelnia sie
And that there is no easy way I nie ma prostej drogi by
No you just can’t run away… Przyspieszyc losu bieg
And what we have is so much more Spojrz, co dzisiaj laczy nas
Than we ever had before Zapomnijmy przeszly czas
And no matter how I try W kazdej chwili I co dnia
You’re always on my mind Byla ze mna milosc ta…

So here I am dzis wiedziec chce
And can you please tell me… oh co zrobic by odnalezc cie

Chorus:
Where do broken hearts go Ze zlamanym sercem
Can they find their way home cale zycie bladze
Back to the open arms by wrocic znowu tam
Of a love that’s waiting there gdzie milosci zostal slad
And if somebody loves you Jesli ktos cie kochal
Won’t they always love you Bedzie kochal zawsze

Tak jak kobieta, Bob Dylan, Just like a woman

Bob Dylan, Just Like a Woman
Nobody feels any pain
Tonight as I stand inside the rain
Everybody knows that baby’s got new clothes
But lately I see her ribbons and her bows
Have fallen from her curls
Nikt nie przejmuje się
Czekam, aż przestanie padać deszcz
każdy przecież wie, znów dziecko rodzi się
poznam kiedyś jej imię i jej cień
a ona pozna mnie

She takes just like a woman
Yes, she does, she makes love just like a woman
Yes, she does, and she aches just like a woman
But she breaks just like a little girl
Żyje tak, tak jak kobieta
kocha tak, kocha tak jak kobieta
cierpi tak, cierpi tak jak kobieta
Ale jeszcze dziewczynką jest….

Queen Mary, she’s my friend
Yes, I believe I’ll go see her again
Nobody has to guess that baby can’t be blessed
‚Til she finally sees that she’s like all the rest
With her fog, her amphetamine, and her pearls
Królewną moją jest
Tak, myślę, że zobaczymy się
Nikt nie domyśla się, że dziecko z Bogiem jest
Aż pozna życie wśród, wiosek, pól i drzew
czy burza, słońce, czy deszcz

She takes just like a woman
Yes, she makes love just like a woman
Yes, she does, and she aches just like a woman
But she breaks just like a little girl
Żyje tak, tak jak kobieta
kocha tak, kocha tak jak kobieta
cierpi tak, cierpi tak jak kobieta
Ale ciągle dziewczynką jest….

It was raining from the first and I was dying there of thirst
So I came in here
And your long-time curse hurts, but what’s worse
Is this pain in here, I can’t stay in here, ain’t it clear
I znowu padał deszcz, chciałem się ukryć gdzieś
Więc wszedłem tu
Wolno czas tu biegł, ale gorzej że
Sam tu siedzę, wstać nie mogę, z taką nogą…

That I just can’t fit
Yes, I believe that it’s time for us to quit
But when we meet again, introduced as friends
Please don’t let on that you knew me when
I was hungry and it was your world
Ciężko czasami żyć
Więc myślę, może pora by stąd iść
Gdy znów spotkamy się, noc się zamieni w dzień
I zrobię wszystko, byś pokochała mnie
Byłem głodny, ale nie było cię…

Ah, you fake just like a woman
Yes, you do, you make love just like a woman
Yes, you do, then you ache just like a woman
But you break just like a little girl
Kochaj mnie, kochaj tak jak kobieta
Kochaj tak, kochaj tak jak kobieta
Kochaj mnie, kochaj tak jak kobieta
Zrobię wszystko, byś pokochała mnie
4. November 2012

Tim Buckley, Song To The Siren, Pieśń do syreny

Tim Buckley
Song To The Siren :

Long afloat on shipless oceans
Długa droga przez ocean
I did all my best to smile
Uśmiech clowna smutny mam
‚Til your singing eyes and fingers
Póki głos twój ciszę zbudzi
Drew me loving to your isle
do twej wyspy drogę znam
And you sang
Śpiewaj więc
Sail to me
Przypłyń tu
Sail to me
Przypłyń tu
Let me enfold you
Czekam na ciebie
Here I am
Jestem tu
Here I am
Jestem tu
Waiting to hold you
By kochać ciebie…

Did I dream you dreamed about me?
Czy ja śniłem sen o tobie?
Were you hare when I was fox?
Byłaś, gdzie nie było mnie
Now my foolish boat is leaning
Mój Statek rozbity skałą
Broken lovelorn on your rocks,
Nigdzie już nie ruszy stąd

For you sing, „Touch me not, touch me not, come back tomorrow:
O my heart, O my heart shies from the sorrow“

Śpiewam ci: odejdź stąd, odejdź stąd, lecz wróć wieczorem
W chórze serc smutek jest pełen rozterek….

I am puzzled as the newborn child
Jestem dzieckiem wielu dusz
I am troubled at the tide:
Statkiem słońca pośród burz
Should I stand amid the breakers?
Czy mam płynąć pośród fal

Should I lie with Death my bride?
Czy założyć śmierci szal?

Hear me sing, „Swim to me, Swim to me, Let me enfold you:
Śpiewam więc, przypłyń tu, przypłyń tu i odejść nie daj
Here I am, Here I am, Waiting to hold you“
Jestem tu, czekam tu, by kochać ciebie…
4. November 2012