Rodzimy dzieci

Rodzimy dzieci
na straszny, straszny świat.
Rodzimy dzieci
na wiele, wiele lat.
Rodzimy dzieci
na straszny, straszny los.
Rodzimy dzieci
na cios, za ciosem cios.
Rodzimy dzieci
na wojny, bród i głód.
Rodzimy dzieci
gdzie bieda i gdzie smród.
Rodzimy dzieci
na góry, góry śmieci.
Rodzimy dzieci
na smutne, smutne życie.
Rodzimy dzieci
na bicie, na zabicie.
Rodzimy dzieci
by osierocić je?

Rzadko komu jest dobrze.
Większości raczej źle.

Boże, dlaczego?
Pytam Cię.