Z pamiętnika fatalnego kochanka

Z pamiętnika fatalnego kochanka
Paola
Była atrakcyjna, tak na pierwszy rzut oka… Ale w łóżku kompletna klapa.
Zgrabna, nie brzydka. No nie była kobietą moich marzeń, ale z dobrego domu, można było pogadać, tak przy herbacie. Nazwisko miała!
Poznaliśmy się u znajomych. Miałem nadzieję, że poznam jej ojca.
Po kilku przyjacielskich spotkaniach, zaprosiła mnie do siebie na noc. Nie znałem jej dobrze, nic do niej nie czułem, ale zostałem, bo widać było, że wyposzczona była i niedoruchana, od razu miała ochotę na seks.
No czemu nie. Jak się jej tak spieszy, mnie nie zaboli…, pomyślałem. Byłem sam już kilka miesięcy i miałem ochotę na jakąś dupę w łóżku. A ta taka chętna…
Najpierw te pocałunki… Nie byłem zakochany, no ale od tego lepiej mi staje… Prowadziła moją rękę, tam gdzie chciała najbardziej… Na te i inne pieszczoty to mi się rzygać chce, ale tak trzeba… Baby to lubią i same się wystawiają…
Miała ochotę, to ją trochę popieściłem, ale miałem wrażenie, że ona nic nie czuje. Leżała jak plastikowa lalka, ani ciepła, ani rozkoszy, może jakaś oziębła, pomyślałem. A udawała taką sexy, tu goła noga, tam gołe ramię, dekolt z widokiem na cycki…
Jak się trochę podjarałem, to ją przeleciałem. Tak jej się spieszyło, żeby chuja poczuć…. A nawet go do ust nie wzięła… Kobieta kompletnie bez fantazji… Zero normalnie, a niby te filmy porno… Ledwo go do ręki wzięła, ale nawet nie wiedziała, co się z tym robi… To nie długopis, kurwa.
Szybko poszło, jej tam było i tak wszystko jedno. W łóżku była po prostu fatalna. Na drugi raz nie miałem ochoty, mógłbym wtedy dłużej, ale ona była tak zimna, nieobecna i nienajarana, lepiej bym sobie lalkę z sexshopu kupił, przynajmniej nie musiałbym wysłuchiwać, jak pieprzy trzy po trzy na drugi dzień… Wolałem zasnąć, łóżko miała fajne, wygodne, jeszcze się chciała przytulać.., bo jej niby zimno było…
Kurwa, trzeba było jeszcze na śniadaniu zostać, a ona napierdala od rana, że to, że sro… Ona jakieś ma problemy zawsze, a to ją inaczej całować, a to tam dotykać, a to nie dotykać, kurwa, niech sobie wibrator kupi i sama wyjebie, może jej facet wcale nie potrzebny. Chyba tylko do fotografii… i życiorysu… Kilku już zwiało…
Muszę zakończyć ten romans, bo kurwa nie wytrzymam. Chwali się, ile to ona zarabia, że mnie na nic nie stać bez niej, że tylko przy niej mogę na to czy tamto sobie finansowo pozwolić… Na chuj mi taki samochód z tą babą w środku…
Niech się sama jebie. Już wolę tę studentkę, poznałem ją niedawno. Leci na mnie, nie wiem, dlaczego. Co chwila ją gdzieś spotykam, niby przypadkiem. A ostatnio pytała, czy bym z nią do kina nie poszedł….
Chyba pójdę. Z Paolą nie ma sensu się tak męczyć, tylko stres i wymówki.

Hinterlasse einen Kommentar